2011-01-14
„Świętochłowice i świętochłowiczanie” po raz siódmy
Do księgarń trafił właśnie siódmy zeszyt serii „Świętochłowice i świętochłowiczanie”. Publikacje z tego cyklu co roku przygotowuje Marian Piegza, zapraszając do współpracy autorów zainteresowanych historią naszego miasta.
- Redagując kolejne zeszyty „Świętochłowic i świętochłowiczan” staram się zawsze, by opublikowane w nich teksty dotyczyły różnych dzielnic miasta – mówi Marian Piegza. – Ważny jest również odpowiedni dobór zdjęć. To, by nie były dotąd publikowane lub publikowane rzadko, a zachęcały do zapoznania się z artykułami.
Tym razem autorzy przybliżają czytelnikom kult św. Jana Nepomucena w Świętochłowicach, dzieje klubu Śląsk Świętochłowice i koła PTTK przy byłej Hucie Florian. W zeszycie znaleźć można również historię popularnych ogrodów jordanowskich w mieście, zapomniany urok dawnego lipińskiego romla oraz sylwetkę ks. Bernarda Czekańskiego.
Publikacja, tradycyjnie już, wydana jest własnym sumptem. – Mogę liczyć na wsparcie kilku sponsorów, a autorzy nie pobierają honorarium za swoje materiały – wyjaśnia Marian Piegza. – Może gdyby Urząd Miejski włączył się w propagowanie historii Świętochłowic, udałoby się zwiększyć nakład i rozprowadzić jego część na przykład w szkołach i placówkach kulturalnych – zastanawia się autor. – Póki co, na razie wszystko odbywa się po kosztach.
Sądząc po zainteresowaniu, jakim cieszył się ubiegłoroczny zeszyt, już niedługo „Świętochłowic i świętochłowiczan” na próżno będzie szukać na rynku. Na razie można go kupić w księgarni przy ul. Katowickiej oraz zaprzyjaźnionych księgarniach innych śląskich miast.
Tym razem autorzy przybliżają czytelnikom kult św. Jana Nepomucena w Świętochłowicach, dzieje klubu Śląsk Świętochłowice i koła PTTK przy byłej Hucie Florian. W zeszycie znaleźć można również historię popularnych ogrodów jordanowskich w mieście, zapomniany urok dawnego lipińskiego romla oraz sylwetkę ks. Bernarda Czekańskiego.
Publikacja, tradycyjnie już, wydana jest własnym sumptem. – Mogę liczyć na wsparcie kilku sponsorów, a autorzy nie pobierają honorarium za swoje materiały – wyjaśnia Marian Piegza. – Może gdyby Urząd Miejski włączył się w propagowanie historii Świętochłowic, udałoby się zwiększyć nakład i rozprowadzić jego część na przykład w szkołach i placówkach kulturalnych – zastanawia się autor. – Póki co, na razie wszystko odbywa się po kosztach.
Sądząc po zainteresowaniu, jakim cieszył się ubiegłoroczny zeszyt, już niedługo „Świętochłowic i świętochłowiczan” na próżno będzie szukać na rynku. Na razie można go kupić w księgarni przy ul. Katowickiej oraz zaprzyjaźnionych księgarniach innych śląskich miast.
M W-R
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka się z Panem
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- GRECJA wypoczynek & zwiedzanie
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- Kupię Spółkę - Skup Zadłużonych Spółek
- Zostań konsultantką(em) Oriflame!
- Telewizor Grundig
- Słupki ogrodzeniowe

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie fakt, Utworzony: 2011-01-17 23:45:20
zgłoś nadużycie puk puk, Utworzony: 2011-01-17 20:11:54
A jeżeli "zgadzasz się w 100%" z Michałem, to pisz wreszcie na temat a nie zajmuj się dalej Darkiem Jurczykiem!
zgłoś nadużycie miłośnik świon, Utworzony: 2011-01-17 14:20:08
zgłoś nadużycie Michał, Utworzony: 2011-01-17 01:52:56
zgłoś nadużycie odp., Utworzony: 2011-01-16 11:31:51
Wpis pana "mik" zostawię bez komentarza.
Z pozdrowieniami
Darek Jurczyk