2009-11-17
Wawel Wirek - Śląsk Świętochłowice
Śląsk Świętochłowice remisuje 3:3 po bardzo emocjonującym meczu z Wawelem Wirek.
Fot. Piterson - kibic Wawelu Wirek
W dniu 11.11.09 w bardzo niesprzyjających grze w piłkę warunkach atmosferycznych tj. w bardzo rzęsistym deszczu piłkarze Śląska rozegrali wyjazdowy mecz z Wawelem Wirek. Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie bardzo dobry stan murawy drużyny gospodarzy wczorajsze spotkanie prawdopodobnie by się nie odbyło (na 8 meczów w naszej grupie odwołano 4). Wracając już do spraw stricte sportowych minione spotkanie mogło się podobać. Kibice zgromadzeni na stadionie Wawelu zobaczyli aż 6 pięknych goli. Spotkanie było o tyle ciekawe, że w opisywanym meczu wygrać mógł właściwie każdy. Do przerwy drużyna Wawelu wygrywała z Śląskiem bowiem 2:0. Po zmianie stron Śląsk Świętochłowice odmieniony niczym za sprawą czarów strzelił w ciągu 9 minut trzy gole i wyszedł na prowadzenie. Prowadzenie, które trwało dla niebiesko-białych niestety tylko 15 minut. W 76 minucie spotkania gospodarze strzelili bowiem gola na wagę jednego punktu. Nie mniej warto zaznaczyć, że gdyby nie słaba skuteczność u zawodników ubydwu drużyn bramek w wczorajszym meczu mogłoby paść w sumie z przynajmniej dziesięć.
Trener Dariusz Rzeźniczek po zakończonym spotkaniu udzielił nam następującej wypowiedzi:
Dzisiejszy mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa zdecydowanie dla gospodarzy. Druga z kolei dla Śląska. Trzy zmiany przeprowadzone w przerwie spotkania zmieniły oblicze naszej gry. Dzięki przesunięciu Marcina Czapli do przodu wyszliśmy na prowadzenie. Przy stanie 3:2 dla nas bohaterem meczu mógł zostać Robert Pleszak, który miał dwie wyśmienite sytuacje bramkowe. Niestety jak to często w piłce bywa niewykorzystane sytuacje się zemściły i gospodarze strzelili bramkę na 3:3. Nie mniej trzeba powiedzieć, że dzisiejszy remis należy uznać za sprawiedliwy.
Drużyny wystąpiły w następujących składach:
Śląsk Świętochłowice: Rybczyński, Przybytek, Płaza, Czapla, Mołas, Gawenda (46, Świerk), Czwołek (85, Zurek), Szulczek (46, Pleszak), Spyra, Lesik, Fruehmark (46, Parzonka)
Wawel Wirek: Matuszczyk, Wojciuch, Grzywa, Kałużny, Piętoń, Pilszczek, Konczkowski (83, Działach), Wesołowski, Siadul, Zięcik, Mol (70, Olszewski)
Wawel Wirek 3:3 (2:0) Śląsk Świętochłowice
Piętoń ('28), Siadul ('43), Grzywa ('76) - Spyra ('52, '61), Świerk ('58)
Sędzią spotkania był Pan Adam Machwic (Katowice).
Trener Dariusz Rzeźniczek po zakończonym spotkaniu udzielił nam następującej wypowiedzi:
Dzisiejszy mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa zdecydowanie dla gospodarzy. Druga z kolei dla Śląska. Trzy zmiany przeprowadzone w przerwie spotkania zmieniły oblicze naszej gry. Dzięki przesunięciu Marcina Czapli do przodu wyszliśmy na prowadzenie. Przy stanie 3:2 dla nas bohaterem meczu mógł zostać Robert Pleszak, który miał dwie wyśmienite sytuacje bramkowe. Niestety jak to często w piłce bywa niewykorzystane sytuacje się zemściły i gospodarze strzelili bramkę na 3:3. Nie mniej trzeba powiedzieć, że dzisiejszy remis należy uznać za sprawiedliwy.
Drużyny wystąpiły w następujących składach:
Śląsk Świętochłowice: Rybczyński, Przybytek, Płaza, Czapla, Mołas, Gawenda (46, Świerk), Czwołek (85, Zurek), Szulczek (46, Pleszak), Spyra, Lesik, Fruehmark (46, Parzonka)
Wawel Wirek: Matuszczyk, Wojciuch, Grzywa, Kałużny, Piętoń, Pilszczek, Konczkowski (83, Działach), Wesołowski, Siadul, Zięcik, Mol (70, Olszewski)
Wawel Wirek 3:3 (2:0) Śląsk Świętochłowice
Piętoń ('28), Siadul ('43), Grzywa ('76) - Spyra ('52, '61), Świerk ('58)
Sędzią spotkania był Pan Adam Machwic (Katowice).
Bartłomiej Roter
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz