Sobota, 19 Maja 2012, imieniny: Piotra, Mikołaja




2009-01-19

Boże Ciało na Lipinach

Podczas uroczystości Bożego Ciała wierni wspominają Ostatnią Wieczerzę i przeistoczenie chleba i wina w ciało i krew Chrystusa.
Święto to po raz pierwszy obchodzono w Liege, w 1247r. W Polsce pierwsze wzmianki o uroczystych obchodach pochodzą z diecezji krakowskiej, gdzie w 1320 r. wprowadził ten zwyczaj biskup Nanker.


Fot. Silesia Media
Nieodłącznym elementem tego dnia jest procesja, przechodząca ulicami miast i zatrzymująca sie przed czterema ołtarzami. W czasach reformacji była to dodatkowo manifestacja wiary w przeistoczenie, dogmatu odrzuconego przez reformatów.
Świętu temu w poskiej tradycji towarzyszyło też wiele ludowych przesądów. Gałęzie i kwiaty z ołtarzy umieszczano później na zagonach kapusty, by uchronić zbiory przed robactwem. Zatykano je też pod strzechy, aby chroniły zabudowania przed pożarem. Ludzie już w kościołach wili wianki z ziół, które zdobiły święte obrazy, by później używać ich jako lekarstw na wszelkie dolegliwości. Z czasem jednak zwyczaje te odeszły w zapomnienie.
Dziś wierni skupiają się jedynie na liturgicznym znaczeniu Bożego Ciała.

W Świętochłowicach jedne z bardziej spektakularnych obchodów Uroczystości Ciała i Krwii Chrystusa miały miejsce w Lipinach.
Przygotowania trwały długo. Ołtarze musiały byś pieknie przystrojone, dbano też, by dzieciom nie zabrakło kwiatów w koszyczkach i uroczystych strojów. Mistrzyniami w przygotowywaniu wianków dla dziewczynek sypiących kwiatki były panie Osypka i Marczok z ulicy Nowotki. Zajmowały się też robieniem sztucznych lilii, które trzymały w rękach te, które do komunii miały przystapić dopiero za rok.

Po Mszy Św. o godz. 8.00 uroczysta procesja wychodziła na ulice. Otwierały ją poczty sztandarowe. Działkowców, górników, hutników, Sodalicji Mariańskiej i wiele innych. Najpierw szli mężczyźni, po nich chłopcy. Następnie dziewczynki z liliami, potem te, które w zeszłym roku przystępowały do komunii, w strojach z tego dnia. Prowadzone były przez zakonnice i sypały kwaiaty z dużego kosza. Kolejno za nimi małe dzieci, które rozrzucały płatki kwiatów z zawieszonych na szyjach koszyczków pod nogi proboszcza niosącego monstrancję.
Księża szli pod baldachimem. Proboszcz w ornacie, wikarzy w białych komżach. Baldachim trzymany był przez zasłużonych dla parafii mężczyzn, np. członków chóru kościelnego. Procesję zamykały kobiety.

Po wyjściu z placu parafialnego procesja kierowała sie na ul. Bukowego, gdzie znajdował się pierwszy ołtarz. Usytuowany był naprzeciwko szkoły nr 13 i zawsze budowano go wykorzystując wejście do tamtejszej kamienicy. Kolejne mieściły się na ul. Świdra (tzw. bansztrasie), placu Słowiańskim a ostatni w okolicach ul. Wallisa.
Przy każdym z ołtarzy ksiądz czytał ewangelię, śpiewał chór, wierni modlili się. Na całej trasie przemarszu procesji okna kamienic i wystawy sklepów były światecznie przystrojone. Obowiązkowym elementem zdobniczym były pałki tataraku, żółty i biały tiul, święte obrazy. Wiele gospodyń stroiło też okna filirowanymi gardinami.
Budowa ołtarzy należała do mieszkanek okolicznych ulic. Był to wyjątkowy zaszczyt ale i element rywalizacji, gdyż wszystkie chciały, by to właśnie ich wystrój najbardziej zapadł w pamięć uczestnikom procesji.
Do dziś starsi mieszkańcy Lipin wspominają pewną panią, która by osiagnąć zapierający dech w piersiach efekt, z poświęceniem wkomponowała w ołtarz swój wspaniały dywan. Niestety, akurat pogoda nie była łaskawa i przemoczony do nitki tepich nadawał sie już tylko do wyrzucenia.

Od ostatniego ołtarza procesja kierowała się znów do kościoła, by tam wysłuchać błogosławieństwa i odśpiewać Te Deum.
Potem wierni rozchodzili sie do domów, jedli uroczysty obiad i wracali do kościoła na nieszpory. Po nich odbywała się druga procesja, tym razem dookoła kościelnego budynku. Inaugurowała ona oktawę Bożego Ciała.
Ci lipinianie, którzy pamiętają jeszcze czasy przed i wczesno powojenne, ze szczególnym rozrzewnieniem wspominają obchody Bożego Ciała z udziałem proboszcza Emanuela Sowy. Ciepło wspominają też księży Bentkowskiego i Antoniego Gasza - proboszcza do 1988r.
Marzena Wojewoda-Rączka

Dodaj komentarz

  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Maj 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30 31