Sobota, 19 Maja 2012, imieniny: Piotra, Mikołaja




2011-05-18

Bronią dyrektora MDK

Petycję o przywrócenie Mirosława Badury na stanowisko dyrektora MDK podpisaną przez 830 osób przynieśli w poniedziałek do Urzędu Miejskiego pracownicy, podopieczni i sympatycy domu kultury. Tymczasem sprawa odwołania dyrektora trafiła już do Sądu Pracy i Wydziału Nadzoru Prawnego Urzędu Wojewódzkiego.


Podpisy pod petycją do prezydenta zbierane były około dwóch tygodni. Do Urzędu Miejskiego pismo dostarczone zostało w poniedziałkowe przedpołudnie. – Przyszliśmy, bo wciąż mamy nadzieję, że prezydent zmieni swoją decyzję – tłumaczy Krystyna Fischer, opiekunka koła plastycznego w MDK. – Nie wyobrażamy sobie tej placówki bez pana dyrektora. Podobnego zdania jest Krystyna Kwaśny, która MDK brała udział w zajęciach w ramach programu „Seniorzy XXI Wieku.” – Panowała tam zawsze przyjazna atmosfera, Mirosław Badura nie liczył czasu, zawsze znalazł go dla każdego, kto tego potrzebował – mówi. – O odwołaniu dowiedziałam się po koncercie w kościele pw. św. Piotra i Pawła i po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Za co?

Pytanie o przyczyny odwołania dyrektora pojawia się ciągle nie tylko w rozmowach, ale i na forach internetowych. Kulisy utraty stanowiska postanowił przybliżyć sam zainteresowany, kierując do Rady Miejskiej kopie posiadanych dokumentów oraz dokładny opis zdarzeń i spotkań poprzedzających odwołanie, a także następujących już po nim. - To szczególnie trudny dla mnie czas – przyznaje Mirosław Badura. – O odwołaniu dowiedziałem się 19 kwietnia od zastępcy dyrektora delegatury kuratorium w Bytomiu, który zaprosił mnie na spotkanie. Miałem w jego trakcie udzielić informacji związanych z odwołującym mnie pismem. Na moje pytanie, kto mnie odwołuje, usłyszałem, że prezydent. Mój rozmówca był zdziwiony, że jako pierwszy przekazuje mi tę wiadomość.

15 kwietnia, jak relacjonuje Mirosław Badura, w Urzędzie Miejskim odbyło się jego spotkanie z zastępczynią prezydenta Aleksandrą Skowronek. - Przywiozłem aneks do umowy MDK z OPS związanej z funkcjonowaniem na terenie budynku przy ul. Harcerskiej 1 świetlicy socjoterapeutycznej. Aneks został opatrzony zapisem „skreśla się wyraz do 31 marca 2011 r. i zastępuje się go wyrazem do 30 czerwca 2012 r.” jak sugerowała p. Aleksandra Skowronek, a co zostało mi przekazane wcześniej przez Naczelnika Wydziału Edukacji p. Romana Penkałę. Tym samym rezygnowałem z zapisu wynegocjowanego we wcześniejszych rozmowach, że świetlica socjoterapeutyczna będzie funkcjonowała w obecnym miejscu do końca czerwca tego roku – mówi odwołany dyrektor. – Poprosiłem o skuteczne poszukiwania innej lokalizacji dla świetlicy socjoterapeutycznej, na co usłyszałem, że jak mogę żądać wyrzucenia świetlicy socjoterapeutycznej, jeżeli wynajmuję inne pomieszczenia? Zapytano mnie, jakie to organizacje. Zaskoczony wymieniłem Towarzystwo Przyjaciół Heiloo, Związek Górnośląski i Fundację Rozwoju Świętochłowic. Po moich wyjaśnieniach zostałem zobligowany do dostarczenia kopii umów z wymienionymi organizacjami, co uczyniłem tego samego dnia.

27 kwietnia prezydent odwołał Mirosława Badurę ze stanowiska. - Parę minut po godzinie czternastej, w gabinecie prezydenta zostałem poinformowany, że przekroczyłem swoje kompetencje i pan prezydent utracił zaufanie do mnie jako „zarządcy” MDK – potwierdza były dyrektor. - Wręczono mi stosowne zarządzenie, które przyjąłem i którego odbiór podpisałem. Zastanawia mnie jednak fakt, że w zarządzeniu widnieje sformułowanie „po ustaleniu ze Śląskim Kuratorium Oświaty”, podczas gdy opinia kuratorium na temat mojego zwolnienia była negatywna.

2 maja Do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wpłynął wniosek o wydanie rozstrzygnięcia nadzorczego na Zarządzenie Prezydenta Miasta Świętochłowice z dnia 27.04.2011 r. w sprawie odwołania Mirosława Badury ze stanowiska dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury w Świętochłowicach. Do Sądu Rejonowego – Sądu Pracy w Chorzowie pozew o uznanie odwołania z funkcji dyrektora za bezskuteczne i przywrócenie do pracy na stanowisku dyrektora MDK. – Mam przesłanki, by sądzić, że to zarządzenie posiada istotne wady prawne – uważa Mirosław Badura – Brak w nim numeru, a dopiero 6 maja wręczono mi pismo datowane na ten sam dzień, zawierające pisemne jego uzasadnienie, podpisane przez Pierwszego Zastępcę Prezydenta Aleksandrę Skowronek. Faktem jest, że nie prosiłem prezydenta o zgodę na wynajem pomieszczeń przy Harcerskiej 1, ale działałem w myśl ustawy o gospodarce nieruchomościami, a Urząd Miasta i jego decydenci byli informowani o „obecności” różnych podmiotów w obiekcie przy ul. Harcerskiej 1. Były to różne rozmowy, jak i projekty, na które gmina przyznawała dotacje (na przykład związane z działalnością TPH). Trudno też powiedzieć, że ktoś tej obecności nie jest świadom, jeżeli sam ją narzuca, jak było w sytuacji świetlicy socjoterapeutycznej OPS. Uważam, że decyzja o moim odwołaniu związana jest z moimi staraniami o odzyskanie przez MDK pomieszczeń zabranych placówce na potrzeby świetlicy socjoterapeutycznej OPS.

Zdaniem Dawida Kostempskiego odwołanie było konieczne. – Mirosław Badura, jako dyrektor MDK, wbrew decyzji prezydenta miasta w sprawie ustanowienia trwałego zarządu na rzecz MDK bez zgody, ale też bez wiedzy organu założycielskiego wynajmował lokale na rzecz organizacji pozarządowych bądź dokonywał ustnego przyrzeczenia takiego wynajmu – tłumaczy prezydent Świętochłowic w wywiadzie udzielonym ŚTM. – Jest to bardzo mało komfortowa sytuacja dla prezydenta miasta, który dowiaduje się z sądu rejestrowego o tym, czy zawnioskuje pozytywnie wynajem tego lokalu w MDK dla pewnej organizacji pozarządowej, jeśli dyrektor nie poinformował go o tym, że ten lokal chce wynająć. (…) To naruszenie procedur gospodarowania miejskimi placówkami i przekroczenie uprawnień kierownika jednostki.

Czy popełnienie błędu, i to jakiej wagi, winno skutkować takim sposobem pozbawienia stanowiska – bez rozmowy, upomnienia, „za plecami” i bez wypowiedzenia? Czy pan prezydent nie popełnił błędu? – pyta Mirosław Badura w piśmie, które trafiło do rąk świętochłowickich radnych. Ci zajmą się sprawą podczas najbliższej sesji, 25 maja. - Będzie rozpatrywana, jeżeli sam ją przedstawię w „wolnych” głosach – zapowiada były dyrektor MDK.


M W-R

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie niePOkorny, Utworzony: 2011-05-29 22:22:37

Eugeniuszu wracaj! Tak miało być? POrównać każdy może...

zgłoś nadużycie zasmucony, Utworzony: 2011-05-25 18:34:03

NIe po europejsku, po Świętochłowicku (z tradycjami) a może wreszcie wyborcy się obudzą?

zgłoś nadużycie do do poprzednika, Utworzony: 2011-05-24 20:59:13

no ale podobno miało być inaczej, lepiej, po europejsku...kto głupi ten wierzył

zgłoś nadużycie Do poprzednika, Utworzony: 2011-05-24 17:18:04

zapytaj Mosia

zgłoś nadużycie ..., Utworzony: 2011-05-23 15:27:15

a mnie w tym wszystkim nachodzi taka refleksja, jakim to człowiekem trzeba być żeby tak rach ciach nawet bez rozmowy wyjasniającej pozbawiać człowieka pracy, czy pan wielki prezydent się nad tym zastanowił? że Pan Badura ma rodzine, dzieci? tak po ludzku...ale to trzeba być człowiekiem
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Maj 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30 31