2012-01-04
Co słychać u byłego dyrektora MDK?
Tą sprawą Świętochłowice żyły w ubiegłym roku bardzo długo. Zwolnienie Mirosława Badury ze stanowiska dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury było najczęściej komentowanym tematem w historii naszego portalu. Do dziś czytelnicy pytają, co dzieje się z byłym szefem MDK i jak potoczyła się sprawa, którą w sądzie wytoczył swemu pracodawcy. Postanowiliśmy zapytać o to wprost samego zainteresowanego – zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy z Mirosławem Badurą.
Marzena Wojewoda-Rączka: Czy to prawda, że sąd pracy wydał wyrok korzystny dla pana?
Mirosław Badura: Tak. Podobnie jak w ocenie wojewody, zarządzenie prezydenta miasta odwołujące mnie z funkcji dyrektora MDK, powinno być wycofane z obiegu prawnego, tak i w ocenie sądu pracy, moje zwolnienie ze stanowiska (a w konsekwencji zwolnienie z pracy w MDK) odbyło się z naruszaniem prawa. W ocenie sądu wygrałem „proces co do zasady” i jest to dla mnie bardzo ważne.
M. W-R.: Co w związku z tym?
Na ten moment nic, ponieważ obydwa wyroki nie uprawomocniły się. Rozstrzygnięcie nadzorcze unieważniające zarządzenie prezydenta zostało przez miasto zaskarżone i jego prawną poprawność ocenia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Również ze strony MDK zostały podjęte kroki odwołujące się od wydanego w sądzie pracy wyroku.
M. W-R.: Minęło ponad pół roku od głośnego odwołania, a pana osoba jest ciągle przywoływana jako przykład „utraty zaufania” prezydenta. Nadal pojawiają się pojedyncze głosy przypominające tę sprawę, nie tak dawno na sesji pytał o to radny Marcin Bawet.
Kiedyś pragnąłem wystąpić na sesji i wyjaśnić swoje racje radnym oraz mieszkańcom miasta. Wtedy rada nie zgodziła się na to. Ja natomiast uważam, że winny jestem prawdę każdemu, kto zainteresował się sprawą i myślę, że nie będzie niezgodne z prawem, jeżeli upublicznię dokumenty z nią związane. Niech czytelnicy mają szansę się z nimi zapoznać.
M. W-R.: Chce je pan jakoś skomentować?
M. B.: Nie. Ich ocenę pozostawiam zainteresowanym.
M. W-R.: Jak obecnie wygląda pana życie?
M. B.: Niestety, nie znalazłem pracy w Świętochłowicach (nieprawdą jest, że zaproponowano mi pracę na cały etat w świętochłowickiej oświacie). Obecnie pracuję jako geograf w Chorzowie, ale jest to w dużej mierze praca w zastępstwie za nauczyciela będącego na urlopie dla poratowania zdrowia, dlatego ciągle szukam pracy. Udało mi się zrobić rzecz, z którą nosiłem się od dawna i która mam nadzieję będzie miłym prezentem dla moich najbliższych i przyjaciół.
M. W-R.: Zdradzi pan co to jest?
M. B.: To tylko skromny zbiór moich wierszy zatytułowany „Samo życie”, które były pisane przez wiele lat, pod wpływem różnych emocji i raczej do szuflady. Zresztą, zapraszam serdecznie 16 stycznia na swój wieczór poetycko-muzyczny.
M. W-R.: Dziękuję za rozmowę
M.B.: Dziękuję
Mirosław Badura: Tak. Podobnie jak w ocenie wojewody, zarządzenie prezydenta miasta odwołujące mnie z funkcji dyrektora MDK, powinno być wycofane z obiegu prawnego, tak i w ocenie sądu pracy, moje zwolnienie ze stanowiska (a w konsekwencji zwolnienie z pracy w MDK) odbyło się z naruszaniem prawa. W ocenie sądu wygrałem „proces co do zasady” i jest to dla mnie bardzo ważne.
M. W-R.: Co w związku z tym?
Na ten moment nic, ponieważ obydwa wyroki nie uprawomocniły się. Rozstrzygnięcie nadzorcze unieważniające zarządzenie prezydenta zostało przez miasto zaskarżone i jego prawną poprawność ocenia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Również ze strony MDK zostały podjęte kroki odwołujące się od wydanego w sądzie pracy wyroku.
M. W-R.: Minęło ponad pół roku od głośnego odwołania, a pana osoba jest ciągle przywoływana jako przykład „utraty zaufania” prezydenta. Nadal pojawiają się pojedyncze głosy przypominające tę sprawę, nie tak dawno na sesji pytał o to radny Marcin Bawet.
Kiedyś pragnąłem wystąpić na sesji i wyjaśnić swoje racje radnym oraz mieszkańcom miasta. Wtedy rada nie zgodziła się na to. Ja natomiast uważam, że winny jestem prawdę każdemu, kto zainteresował się sprawą i myślę, że nie będzie niezgodne z prawem, jeżeli upublicznię dokumenty z nią związane. Niech czytelnicy mają szansę się z nimi zapoznać.
M. W-R.: Chce je pan jakoś skomentować?
M. B.: Nie. Ich ocenę pozostawiam zainteresowanym.
M. W-R.: Jak obecnie wygląda pana życie?
M. B.: Niestety, nie znalazłem pracy w Świętochłowicach (nieprawdą jest, że zaproponowano mi pracę na cały etat w świętochłowickiej oświacie). Obecnie pracuję jako geograf w Chorzowie, ale jest to w dużej mierze praca w zastępstwie za nauczyciela będącego na urlopie dla poratowania zdrowia, dlatego ciągle szukam pracy. Udało mi się zrobić rzecz, z którą nosiłem się od dawna i która mam nadzieję będzie miłym prezentem dla moich najbliższych i przyjaciół.
M. W-R.: Zdradzi pan co to jest?
M. B.: To tylko skromny zbiór moich wierszy zatytułowany „Samo życie”, które były pisane przez wiele lat, pod wpływem różnych emocji i raczej do szuflady. Zresztą, zapraszam serdecznie 16 stycznia na swój wieczór poetycko-muzyczny.
M. W-R.: Dziękuję za rozmowę
M.B.: Dziękuję
- OGŁOSZENIA
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Agencja Turystyczna Dolomity
- Kolonie i obozy letnie - oferta LATO 2012
- Konsultant Oriflame - prezent za 100 lub 50zł + konkurs
- Konsultant Oriflame - prezent za 100 lub 50zł + konkurs
- Usługi edukacyjno redaktorskie
- Sprzedam mieszkanie 29m2
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- Hydraulik
- P R A C A w domu- telemarketing
- Nowy portal aukcyjno ogłoszeniowy www.aletarg.pl

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie proroczy sen, Utworzony: 2012-01-19 19:56:30
zgłoś nadużycie Anka, Utworzony: 2012-01-08 12:23:04
zgłoś nadużycie do nka, Utworzony: 2012-01-07 05:51:18
Taka ci ta boża sprawiedliwość, amen.
zgłoś nadużycie nka, Utworzony: 2012-01-06 12:35:40
zgłoś nadużycie do zainteresowany, Utworzony: 2012-01-06 06:46:18