2009-10-06
Czyste kalkulacje
W miniony piątek zakończyły się obrady pierwszej części XL sesji Rady Miejskiej, podczas której radni zdecydowali, że sprawą zmiany uchwały budżetowej zajmą się ponownie 14 października. Przypomnijmy, że chodziło o zapisanie w budżecie na 2009 r. dodatkowych 550 tys. zł. na oczyszczanie miasta. Od sześciu dni na ulice Świętochłowic nie wyjechały ekipy sprzątające z MPGK, pracownicy zakładu oczyszczania są na urlopach lub „postojowym”. W poniedziałek z załogą MPGK spotkał się prezes firmy. Tego samego dnia popołudniu wspólne posiedzenie odbyły Komisja Rewizyjna i Komisja Budżetu i Finansów Rady Miejskiej. Jakie postanowienia zapadły na obu spotkaniach?
Fot. Silesia Media
Poprzednia, trzyletnia umowa na utrzymanie w czystości dróg na terenie miasta, którą gmina zawarła z MPGK, skończyła się 20 września. Firma ponownie wygrała przetarg, ale kolejna (tym razem roczna) umowa nie mogła zostać podpisana, ponieważ w budżecie miasta nie było zapisanych na ten cel środków. Prezydent wystąpił do Rady Miejskiej o zmianę uchwały budżetowej i zwiększenie planu wydatków w rozdziale „oczyszczanie miast i wsi”, już przed XXIX sesją, jednak radni przeznaczyli na ten cel nie, jak chciał Eugeniusz Moś, 750 tys. zł., a 200 000 zł. Ostatnia nadzwyczajna sesja, a właściwie jej pierwsza część, zakończyła się po 20 minutach decyzją, że obrady kontynuowane będą 14 października. Tyle czasu zdaniem większości radnych jest niezbędne, by uzyskać odpowiedzi na pytania, dlaczego pieniędzy zabrakło, czemu prezydent nie wystąpił o nie wcześniej, z jakiego powodu wydatki na oczyszczanie rosną i dlaczego ogłoszony został przetarg, jeśli nie było zabezpieczonych na ten cel środków. Jak mówią radni koalicji, przekazanie wysokiej kwoty z pieniędzy gminy musi być poprzedzone gruntownymi analizami zasadności takiego wydatku.
Taka decyzja nie przypadła jednak do gustu tym, dla których oczyszczanie miasta jest codziennym zajęciem. W poniedziałek o godzinie 14.00 w firmowej stołówce obecni byli prawie wszyscy pracownicy MPGK. Decyzje, które przekazał im prezes Piotr Baron, nie spotkały się z entuzjazmem. - Muszę na razie wstrzymać regulacje płac. Nie miejcie do mnie pretensji, ale nie mogę działać w ciemno – powiedział. - Podwyżki, które były planowane nie zostaną, niestety, na razie wypłacone. Jeśli w najbliższych dniach nic się nie zmieni, premii motywacyjnej też nie będzie.
Choć poprzednia umowa wygasła już 2 tygodnie temu, do 30 września miasto było sprzątane. Odbywało się to na podstawie porozumienia MPGK z Grażyną Ciesiołką, naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów, która zagwarantowała, że środki na pokrycie kosztów 10 dni sprzątania w miejskiej kasie są. Od 1 października czyszczenie zostało wstrzymane. - Nie mogę zezwolić na sprzątanie miasta bez podpisanej umowy, bo mógłbym być wtedy posądzony o działanie na niekorzyść spółki – tłumaczył załodze prezes Baron, informując jednocześnie, że o godzinie 17.00 odbędzie się w Urzędzie Miasta spotkanie dwóch komisji Rady Miejskiej, na których obecny będzie też prezydent. - Gdyby jednak nie doszło do porozumienia, na które mam nadzieję po dzisiejszym spotkaniu komisji, będę zmuszony przedstawić prezydentowi projekt pakietu oszczędnościowego- mówił. - Jednym z jego założeń może być nie przedłużenie umowy o pracę osobom zatrudnionym na czas określony.
Jak się dowiedzieliśmy, takich pracowników w 160-osobowej ekipie MPGK jest około dziesięciu. Brak podwyżek dotknie jednak wszystkich, więc trudno się dziwić, że bardziej od budżetu miasta interesuje ich ten domowy, i tak już, jak mówią, szczupły. - Mamy kredyty do spłacania, czekaliśmy na te pieniądze – denerwują się. – Niech się prztykają ile chcą, to nas nie interesuje, nie wciągajcie naszej firmy w rozgrywki polityczne – dodają rozgoryczeni.
Teraz niektórzy z nich oprócz oczekiwania na podwyżkę i premię odliczają też czas do powrotu do pracy. - W tej chwili część pracowników znajduje się na tak zwanym postojowym, podczas którego otrzymuje tylko stawkę zasadniczą – powiedział nam Piotr Baron. - Ci z ekipy oczyszczającej, którzy mieli jeszcze urlopy, wzięli je właśnie, by nie tracić zarobków. Od 1 października realizowane są tylko te roboty remontowe, które zostały już rozpoczęte. Wstrzymane zostało oczyszczanie miasta, między innymi dotyczy to opróżniania 271 miejskich koszy na śmieci i porządkowania targowiska.
Prezes MPGK potwierdza zapis w uzasadnieniu do projektu uchwały, który mówi, że zapisane w budżecie kwoty okazały się niewystarczające z powodu wydatków zrealizowanych już na akcję „Zima”. – Ta w sezonie 2007 – 2008 kosztowała około miliona zł. W sezonie 2008-2009 koszt ten wyniósł ok. 1 600 000 zł – wyliczył nam - Zima zimie nierówna, a przedsiębiorstwa nie obowiązuje ryczałt, jak ma to miejsce w kilku innych gminach, ale szczegółowo opisane warianty. Raporty, które składamy każdego dnia w Urzędzie Miejskim opisują użycie sprzętu i liczbę zaangażowanych do pracy osób.
Zaprzecza też, jakoby wzrosły wydatki na oczyszczanie. - W 2008 roku sprzątanie dróg wyniosło ok. 1 280 000 zł – zdradził prezes. - W 2009 r. jak na razie wystawiliśmy rachunki na 880 tysięcy zł., więc roczny koszt będzie podobny lub taki sam, jak w roku ubiegłym. Nie ma więc mowy o wzroście.
Między innymi te argumenty przygotowane zostały przez MPGK oraz Wydział Inwestycji i Remontów na spotkanie w Urzędzie Miejskim. Podczas posiedzenia z radnymi Piotr Baron przedstawił dokładne wyliczenia - W sezonie 2005-06 akcja zima kosztowała 1 878 000 zł, 2006-07 – 502 000 zł, 2007-08- 999 5000 zł, 2008-09 – 1 628 000 zł. – poinformował. - Wszystko zależy od warunków atmosferycznych. To nie jest tak, że „czy się stoi, czy się leży…
- Na komisjach przed sesją nie mogliśmy doprosić się takich zestawień – zauważył radny Zbigniew Nowak. – Teraz to stało się jasne.
- Mówiłam, że pieniędzy brakło z powodu akcji zima – przypomniała Grażyna Ciesiołka.
- Ale nie tak dokładnie i szczegółowo – stwierdził radny Nowak. – Właśnie o to od początku chodziło. Radni są po to, by pilnować miejskich pieniędzy i analizować zasadność ich wydawania.
- Czemu jednak prezydent wcześniej nie informował, że zabraknie pieniędzy, tylko zwlekał do ostatniego momentu – chciał się dowiedzieć wiceprzewodniczący RM, Andrzej Porada.
- Wie pan, że analiza budżetu odbywa się po półroczu, a projekt uchwał przedstawiłem już przed sesją 9 września – odpowiedział Eugeniusz Moś.
- Prezes MPGK powiedział załodze, że przez nas nie dostanie podwyżki, ale czy powiedział, że dodatkowe osoby w zarządzie to większe koszta dla firmy? – dopytywał się Zbigniew Nowak.
- A czy zarząd i rada nadzorcza MPGK wtrąca się w działalność RM? – zdenerwował się radny Jerzy Lesik.
- Przed tą sesją dałbym sobie głowę obciąć, że wszystko będzie w porządku. Radni zapewniali, że zagłosują – stwierdził Piotr Baron. - Dziś o 14.00 odbyło się spotkanie z załogą. Powiedziałem jej, że mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia. O to was proszę, macie wszystkie niezbędne dokumenty.
Członkowie komisji przegłosowali wniosek Andrzeja Porady o udostępnienie im treści umów wygasłej i nowej, kopii porównania wydatków na akcję zima w ostatnich trzech sezonach oraz wykazu faktur za 2008 i 2009 r. Naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów zobowiązała się do dostarczenia dokumentów do wtorku. – Komisja chce je tylko przeanalizować, to nie jest kontrola – wyjaśnił radny Marek Palka. – Jeśli jako rada podejmiemy pozytywne rozwiązania, to spotkajmy się jutro, pojutrze, wtedy być może uda się zwołać sesję wcześniej.
Od tego, kiedy spotkają się radni zależeć będzie nie tylko termin wznowienia oczyszczania miasta, ale przede wszystkim ostateczny poziom rosnącego szybko niezadowolenia załogi MPGK, która nadal nie wie, kiedy i czy w ogóle dostanie obiecane wcześniej pieniądze.
Taka decyzja nie przypadła jednak do gustu tym, dla których oczyszczanie miasta jest codziennym zajęciem. W poniedziałek o godzinie 14.00 w firmowej stołówce obecni byli prawie wszyscy pracownicy MPGK. Decyzje, które przekazał im prezes Piotr Baron, nie spotkały się z entuzjazmem. - Muszę na razie wstrzymać regulacje płac. Nie miejcie do mnie pretensji, ale nie mogę działać w ciemno – powiedział. - Podwyżki, które były planowane nie zostaną, niestety, na razie wypłacone. Jeśli w najbliższych dniach nic się nie zmieni, premii motywacyjnej też nie będzie.
Choć poprzednia umowa wygasła już 2 tygodnie temu, do 30 września miasto było sprzątane. Odbywało się to na podstawie porozumienia MPGK z Grażyną Ciesiołką, naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów, która zagwarantowała, że środki na pokrycie kosztów 10 dni sprzątania w miejskiej kasie są. Od 1 października czyszczenie zostało wstrzymane. - Nie mogę zezwolić na sprzątanie miasta bez podpisanej umowy, bo mógłbym być wtedy posądzony o działanie na niekorzyść spółki – tłumaczył załodze prezes Baron, informując jednocześnie, że o godzinie 17.00 odbędzie się w Urzędzie Miasta spotkanie dwóch komisji Rady Miejskiej, na których obecny będzie też prezydent. - Gdyby jednak nie doszło do porozumienia, na które mam nadzieję po dzisiejszym spotkaniu komisji, będę zmuszony przedstawić prezydentowi projekt pakietu oszczędnościowego- mówił. - Jednym z jego założeń może być nie przedłużenie umowy o pracę osobom zatrudnionym na czas określony.
Jak się dowiedzieliśmy, takich pracowników w 160-osobowej ekipie MPGK jest około dziesięciu. Brak podwyżek dotknie jednak wszystkich, więc trudno się dziwić, że bardziej od budżetu miasta interesuje ich ten domowy, i tak już, jak mówią, szczupły. - Mamy kredyty do spłacania, czekaliśmy na te pieniądze – denerwują się. – Niech się prztykają ile chcą, to nas nie interesuje, nie wciągajcie naszej firmy w rozgrywki polityczne – dodają rozgoryczeni.
Teraz niektórzy z nich oprócz oczekiwania na podwyżkę i premię odliczają też czas do powrotu do pracy. - W tej chwili część pracowników znajduje się na tak zwanym postojowym, podczas którego otrzymuje tylko stawkę zasadniczą – powiedział nam Piotr Baron. - Ci z ekipy oczyszczającej, którzy mieli jeszcze urlopy, wzięli je właśnie, by nie tracić zarobków. Od 1 października realizowane są tylko te roboty remontowe, które zostały już rozpoczęte. Wstrzymane zostało oczyszczanie miasta, między innymi dotyczy to opróżniania 271 miejskich koszy na śmieci i porządkowania targowiska.
Prezes MPGK potwierdza zapis w uzasadnieniu do projektu uchwały, który mówi, że zapisane w budżecie kwoty okazały się niewystarczające z powodu wydatków zrealizowanych już na akcję „Zima”. – Ta w sezonie 2007 – 2008 kosztowała około miliona zł. W sezonie 2008-2009 koszt ten wyniósł ok. 1 600 000 zł – wyliczył nam - Zima zimie nierówna, a przedsiębiorstwa nie obowiązuje ryczałt, jak ma to miejsce w kilku innych gminach, ale szczegółowo opisane warianty. Raporty, które składamy każdego dnia w Urzędzie Miejskim opisują użycie sprzętu i liczbę zaangażowanych do pracy osób.
Zaprzecza też, jakoby wzrosły wydatki na oczyszczanie. - W 2008 roku sprzątanie dróg wyniosło ok. 1 280 000 zł – zdradził prezes. - W 2009 r. jak na razie wystawiliśmy rachunki na 880 tysięcy zł., więc roczny koszt będzie podobny lub taki sam, jak w roku ubiegłym. Nie ma więc mowy o wzroście.
Między innymi te argumenty przygotowane zostały przez MPGK oraz Wydział Inwestycji i Remontów na spotkanie w Urzędzie Miejskim. Podczas posiedzenia z radnymi Piotr Baron przedstawił dokładne wyliczenia - W sezonie 2005-06 akcja zima kosztowała 1 878 000 zł, 2006-07 – 502 000 zł, 2007-08- 999 5000 zł, 2008-09 – 1 628 000 zł. – poinformował. - Wszystko zależy od warunków atmosferycznych. To nie jest tak, że „czy się stoi, czy się leży…
- Na komisjach przed sesją nie mogliśmy doprosić się takich zestawień – zauważył radny Zbigniew Nowak. – Teraz to stało się jasne.
- Mówiłam, że pieniędzy brakło z powodu akcji zima – przypomniała Grażyna Ciesiołka.
- Ale nie tak dokładnie i szczegółowo – stwierdził radny Nowak. – Właśnie o to od początku chodziło. Radni są po to, by pilnować miejskich pieniędzy i analizować zasadność ich wydawania.
- Czemu jednak prezydent wcześniej nie informował, że zabraknie pieniędzy, tylko zwlekał do ostatniego momentu – chciał się dowiedzieć wiceprzewodniczący RM, Andrzej Porada.
- Wie pan, że analiza budżetu odbywa się po półroczu, a projekt uchwał przedstawiłem już przed sesją 9 września – odpowiedział Eugeniusz Moś.
- Prezes MPGK powiedział załodze, że przez nas nie dostanie podwyżki, ale czy powiedział, że dodatkowe osoby w zarządzie to większe koszta dla firmy? – dopytywał się Zbigniew Nowak.
- A czy zarząd i rada nadzorcza MPGK wtrąca się w działalność RM? – zdenerwował się radny Jerzy Lesik.
- Przed tą sesją dałbym sobie głowę obciąć, że wszystko będzie w porządku. Radni zapewniali, że zagłosują – stwierdził Piotr Baron. - Dziś o 14.00 odbyło się spotkanie z załogą. Powiedziałem jej, że mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia. O to was proszę, macie wszystkie niezbędne dokumenty.
Członkowie komisji przegłosowali wniosek Andrzeja Porady o udostępnienie im treści umów wygasłej i nowej, kopii porównania wydatków na akcję zima w ostatnich trzech sezonach oraz wykazu faktur za 2008 i 2009 r. Naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów zobowiązała się do dostarczenia dokumentów do wtorku. – Komisja chce je tylko przeanalizować, to nie jest kontrola – wyjaśnił radny Marek Palka. – Jeśli jako rada podejmiemy pozytywne rozwiązania, to spotkajmy się jutro, pojutrze, wtedy być może uda się zwołać sesję wcześniej.
Od tego, kiedy spotkają się radni zależeć będzie nie tylko termin wznowienia oczyszczania miasta, ale przede wszystkim ostateczny poziom rosnącego szybko niezadowolenia załogi MPGK, która nadal nie wie, kiedy i czy w ogóle dostanie obiecane wcześniej pieniądze.
M W-R
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-10-12 08:10:47
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-10-11 12:27:03
zgłoś nadużycie Do poprzednika, Utworzony: 2009-10-10 20:46:15
zgłoś nadużycie do poprzednika, Utworzony: 2009-10-10 13:13:02
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-10-09 21:29:52
- Ale nie tak dokładnie i szczegółowo – stwierdził radny Nowak. –
Właśnie o to od początku chodziło. Radni są po to, by pilnować
miejskich pieniędzy i analizować zasadność ich wydawania.
Zastanawiam się po co pracownicy UM na sesjach się tak szczgółowo odp[owiadają na pytania Radnych ,skoro tutaj widzimy ,że ich się nie słucha.
Ciekawe jak radni koalicji teraz wyjdą z problemu.Czy tak jak premier.Cos poisali na necie o nowej aferze w stoczni.