2008-10-26
Donnersmarckowie - pamięć wciąż żywa
Można powiedzieć, że wszystkie miejscowości, w których swoje interesy ulokowali Donnersmarckowie, ulegały prężnemu rozwojowi. Przez lata działalność tej rodziny obrosła przeróżnymi mitami, które tym bardziej się umacniały, im silniej starano się zdeprecjonować (szczególnie w PRL) znaczenie tej familii.
Według rodzinnego podania Donnersmarckowie wywodzą swój ród ze Spisza, gdzie w osadzie Betlanowce, na pograniczu Królestw Polski i Węgier, żył rycerski ród Turzonów. Jeden z nich, Petrus, ożenił się w XIV wieku z dziedziczką rodu Henkel ze Spiskiego Czwartku i przejął jej majątek oraz nazwisko. W roku 1608 rodzina Henkel-Donnersmarck otrzymała czeskie szlachectwo, a w 1636 dziedziczny austriacki tytuł barona oraz przydomek von Donnersmarck, dla podkreślenia rodowej siedziby na Spiszu zwanej Czwartkowy Targ, czyli Donnersmarkt. Z tej rodziny, jako pierwszy na Śląsku (w wieku XVI) pojawił się Jan II.
Z kolei związki tego rodu z ziemią bytomską to efekt pożyczki pieniężnej zaciągniętej od Łazarza Donneresmarcka przez cesarza Rudolfa II Habsburga na wojnę z Turcją. Cesarz dał wtedy w zastaw ziemię bytomską. Łatwo było pożyczyć, a znacznie trudniej oddać, więc cesarskie zadłużenia wobec Donnersmarcków ciągle wzrastały, m.in. za przyczyną wojny trzydziestoletniej 1618-1648, która była, jak każda wojna, nader kosztowna. Dlatego też w 1629 roku cesarz przekazał Bytom i Bogumin Hencklowi w dziedziczną własność i uwolnił się od długów.
Rozwój techniki, potężny rozkwit przemysłu w wieku XIX to lokowanie fortun w te właśnie dziedziny. Majętni Donnersmarckowie wyjątkiem nie byli, a do tego mieli tzw. nosa do dobrych interesów. Linia rodu mająca siedzibę w Świerklańcu zainwestowała też w Świętochłowicach, które dzięki temu szybko urosły do znaczącej osady przemysłowej i powiatowej miejscowości. Donnersmarckowie byli tu właścicielami ważniejszych zakładów, sporych połaci ziemi. Ukłonem rodu w stronę rodzinnych korzeni było nazwanie założonej tu huty „Bethlen-Falva” (potem „Florian”), a Bethlenfalva to niemiecka wersja nazwy Betlanowce. Poczynione inwestycje wymagały także dodatkowych nakładów, by okolica się rozwijała i by tu zatrzymać siłę roboczą. Donnersmarckowie byli autorami najważniejszych przekształceń w mieście, współpracowali z gminą przy różnych inwestycjach, dotując np. budowę wielu szkół i aż pięciu kościołów. Jednym z nich jest kościół ewangelicki im. Jana Chrzciciela. Książę Donnersmarck, który był ewangelikiem, podarował również plac pod budowę tej świątyni i zażyczył sobie by budynek stanął frontem do powstałego gmachu dyrekcji, zaś plac między dyrekcją a kościołem miał być niezabudowany (wyłom w tym uczyniono dopiero w latach 70. XX wieku), natomiast dom parafialny powinien stanąć za kościołem.
Wspomniany kościół ewangelicki poświęcono 1 grudnia 1901 roku, a gmach Dyrekcji Kopalń i Hut Księcia von Donnersmarck wybudowano najprawdopodobniej przed 1883 roku, jednak na samym gmachu jest data 1897. Obecnie budynek ten służy jako dom mieszkalny o niezbyt wysokim standardzie, gdyż mieszkania nie są tu na miarę współczesnych oczekiwań. Na pewno też gmach ten ciągle czeka na renowację i uporządkowanie samowolnych (?) zmian, jak m.in. zamurowane okna…
Dla ułatwienia urzędnikom, a także robotnikom i mieszkańcom miasta, w pobliżu gmachu wybudowano przejście pod nasypem torów kolejowych, które prowadziło do uruchomionej w 1873 roku kopalni „Deutschland”, nazwanej tak na cześć wcześniejszego zjednoczenia Niemiec, zaś potem przemianowanej na „Polska”. Kopalnia ta to także zasługa Donnersmarcków, podobnie jak wiele zakładów w Lipinach czy Chropaczowie, czyli w dzisiejszych dzielnicach Świętochłowic. Przypomnijmy, że dzięki Donnersmarckom została też wytyczona i zbudowana w roku 1879 główna ulica,
Z kolei związki tego rodu z ziemią bytomską to efekt pożyczki pieniężnej zaciągniętej od Łazarza Donneresmarcka przez cesarza Rudolfa II Habsburga na wojnę z Turcją. Cesarz dał wtedy w zastaw ziemię bytomską. Łatwo było pożyczyć, a znacznie trudniej oddać, więc cesarskie zadłużenia wobec Donnersmarcków ciągle wzrastały, m.in. za przyczyną wojny trzydziestoletniej 1618-1648, która była, jak każda wojna, nader kosztowna. Dlatego też w 1629 roku cesarz przekazał Bytom i Bogumin Hencklowi w dziedziczną własność i uwolnił się od długów.
Rozwój techniki, potężny rozkwit przemysłu w wieku XIX to lokowanie fortun w te właśnie dziedziny. Majętni Donnersmarckowie wyjątkiem nie byli, a do tego mieli tzw. nosa do dobrych interesów. Linia rodu mająca siedzibę w Świerklańcu zainwestowała też w Świętochłowicach, które dzięki temu szybko urosły do znaczącej osady przemysłowej i powiatowej miejscowości. Donnersmarckowie byli tu właścicielami ważniejszych zakładów, sporych połaci ziemi. Ukłonem rodu w stronę rodzinnych korzeni było nazwanie założonej tu huty „Bethlen-Falva” (potem „Florian”), a Bethlenfalva to niemiecka wersja nazwy Betlanowce. Poczynione inwestycje wymagały także dodatkowych nakładów, by okolica się rozwijała i by tu zatrzymać siłę roboczą. Donnersmarckowie byli autorami najważniejszych przekształceń w mieście, współpracowali z gminą przy różnych inwestycjach, dotując np. budowę wielu szkół i aż pięciu kościołów. Jednym z nich jest kościół ewangelicki im. Jana Chrzciciela. Książę Donnersmarck, który był ewangelikiem, podarował również plac pod budowę tej świątyni i zażyczył sobie by budynek stanął frontem do powstałego gmachu dyrekcji, zaś plac między dyrekcją a kościołem miał być niezabudowany (wyłom w tym uczyniono dopiero w latach 70. XX wieku), natomiast dom parafialny powinien stanąć za kościołem.
Wspomniany kościół ewangelicki poświęcono 1 grudnia 1901 roku, a gmach Dyrekcji Kopalń i Hut Księcia von Donnersmarck wybudowano najprawdopodobniej przed 1883 roku, jednak na samym gmachu jest data 1897. Obecnie budynek ten służy jako dom mieszkalny o niezbyt wysokim standardzie, gdyż mieszkania nie są tu na miarę współczesnych oczekiwań. Na pewno też gmach ten ciągle czeka na renowację i uporządkowanie samowolnych (?) zmian, jak m.in. zamurowane okna…
Dla ułatwienia urzędnikom, a także robotnikom i mieszkańcom miasta, w pobliżu gmachu wybudowano przejście pod nasypem torów kolejowych, które prowadziło do uruchomionej w 1873 roku kopalni „Deutschland”, nazwanej tak na cześć wcześniejszego zjednoczenia Niemiec, zaś potem przemianowanej na „Polska”. Kopalnia ta to także zasługa Donnersmarcków, podobnie jak wiele zakładów w Lipinach czy Chropaczowie, czyli w dzisiejszych dzielnicach Świętochłowic. Przypomnijmy, że dzięki Donnersmarckom została też wytyczona i zbudowana w roku 1879 główna ulica,
Marian Piegza
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka się z Panem
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- GRECJA wypoczynek & zwiedzanie
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- Kupię Spółkę - Skup Zadłużonych Spółek
- Zostań konsultantką(em) Oriflame!
- Telewizor Grundig
- Słupki ogrodzeniowe

Dodaj komentarz