2010-03-09
Dym nad miastem
Jak mówią słowa popularnej piosenki, w lesie płonie ognisko. W Świętochłowicach terenów leśnych jak na lekarstwo, dlatego ognisko jest tu zjawiskiem raczej rzadkim. Snop dymu i płomieni pojawia się jednak w naszym mieście regularnie, i gdyby ktoś koniecznie chciał sparafrazować tekst wspomnianej piosenki, zaczynałaby się ona najprawdopodobniej od frazy: „Płonie śmietnik na osiedlu”. Tylko w ciągu minionego weekendu strażacy dwukrotnie wzywani byli do palących się kontenerów. I nie byli tym specjalnie zdziwieni, bo jak mówią, większość zgłoszeń o pożarach dotyczy właśnie pojemników na śmieci.
Fot. Alan Zych
W sobotę zapalił się kontener w śmietniku przy ul. Szpitalnej, dzień później przy u. Szkolnej. Trudno założyć, że pojemniki na śmieci nagle postanowiły z pełnym poświęceniem ocieplić zimową atmosferę. Przyczyna takich pożarów zawsze jest jedna. – Podpalenia – stwierdza krótko Ireneusz Żywica, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Świętochłowicach. – To prawdziwa plaga w naszym mieście. Teraz podczas jednego weekendu zdarzyły się dwa wyjazdy.
Piromani nie pogardzą efektami specjalnymi w każdej z dzielnic Świętochłowic. Kontenery płoną wszędzie, wszędzie też powodują wymierne straty.
- Koszt jednego kontenera to 420 zł netto – informują pracownicy Zakładu Oczyszczania Miasta Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. – Jeśli pojemniki nadają się do naprawy, bo zniszczeniu uległa na przykład tylko pokrywa, to staramy się je regenerować. W przeciwnym wypadku pozostaje tylko zakup nowych.
- W ubiegłym roku straż do płonących śmietników wzywana była 89 razy – wylicza Ireneusz Żywica. – Spaliło się 59 dużych kontenerów i 30 mniejszych. Regularnie podpalane są też kosze na ulicach.
Chuligańskie wybryki kosztują więc sporo, a ich sprawcy pozostają bezkarni. Podobnie jak osoby uważające, że pojemniki na śmieci można „pożyczać” sobie i wykorzystać co prawda zgodnie z przeznaczeniem, ale już na własnej działce. Dlatego warto zwrócić czasem uwagę na kręcących się koło śmietników amatorów bądź to mocnych wrażeń, bądź cudzej własności. I mieć nadzieję, że w już w najbliższym czasie zamiast czujnego sąsiada takie zdarzenia monitorować będzie … miejski monitoring.
Piromani nie pogardzą efektami specjalnymi w każdej z dzielnic Świętochłowic. Kontenery płoną wszędzie, wszędzie też powodują wymierne straty.
- Koszt jednego kontenera to 420 zł netto – informują pracownicy Zakładu Oczyszczania Miasta Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. – Jeśli pojemniki nadają się do naprawy, bo zniszczeniu uległa na przykład tylko pokrywa, to staramy się je regenerować. W przeciwnym wypadku pozostaje tylko zakup nowych.
- W ubiegłym roku straż do płonących śmietników wzywana była 89 razy – wylicza Ireneusz Żywica. – Spaliło się 59 dużych kontenerów i 30 mniejszych. Regularnie podpalane są też kosze na ulicach.
Chuligańskie wybryki kosztują więc sporo, a ich sprawcy pozostają bezkarni. Podobnie jak osoby uważające, że pojemniki na śmieci można „pożyczać” sobie i wykorzystać co prawda zgodnie z przeznaczeniem, ale już na własnej działce. Dlatego warto zwrócić czasem uwagę na kręcących się koło śmietników amatorów bądź to mocnych wrażeń, bądź cudzej własności. I mieć nadzieję, że w już w najbliższym czasie zamiast czujnego sąsiada takie zdarzenia monitorować będzie … miejski monitoring.
M
- OGŁOSZENIA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY
- ORIFLAME - praca dodatkowa
- Praca dodatkowa dla kobiet
- Praca dorywcza a nawet stała
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- Biżuteria inna niż wszystkie - rękodzieło

Dodaj komentarz