Sobota, 19 Maja 2012, imieniny: Piotra, Mikołaja




2012-01-02

Idzie nowe

Nadzieja, nadzieja i jeszcze raz twardy tyłek. Oto, co przyda się w Nowym Roku. Zapraszam do pierwszej i mam nadzieję nie ostatniej porcji Zychizmów w 2012 roku. Tradycyjnie, więc życzę dużo zdrowia i krytycznego myślenia w tych plastikowych czasach. A wzorem PRL–u planu pięcioletniego zrealizowanego w trzy, tzn. noworocznych planów zrealizowanych w pół roku i oby nie na pół gwizdka.

Fot. dp
Jak daleko w przeszłość nie sięgnąć ludzie lubili się bać. W 1789 r. Francję nawiedziła klęska nieurodzaju. Zboża brakowało nawet na wsi, nie mówiąc o wielkim i żarłocznym Paryżu. Gdy głodujący plebs stolicy domagał się wydania zapasów, których już nie było, lotem błyskawicy rozeszła sie plotka, że tak na prawdę magazyny są pełne, ale król chce wybić poddanych. Rozpoczęła się rewolucja.

Jakieś 60 lat później mieszkańcom równie zacnego miasta Bytomia mówiono, że gdy rajcy miejscy zgodzą się na założenie u nich kolei to krowy przestaną się cielić, a kury znosić jajka. Kolej poprowadzono, więc przez wsie Świętochłowice i Katowice. Niedługo potem Katowice zaczęły przypominać miasto, a Bytom wieś.

Jak już jesteśmy przy kolei. W początkach rozwoju żelaznych dróg naukowo udowadniano, że pociąg wjeżdżający do tunelu z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę uruchomi takie siły natury, które sprawią, że on sam wyparuje.

Gdy, więc pomyślimy, że początek 2012 r. jest bodaj pierwszym, w którym zamiast pojeni wiary w lepsze jesteśmy straszeni apokaliptycznymi wizjami, to pozostańmy w przeświadczeniu, że wszystko da się przeżyć. Potrzeba tylko odrobinę nadziei i twardego tyłka. Pierwszego nie powinno zabraknąć, bowiem ludzie od strachu jeszcze bardziej lubią matkę głupców. Liczymy na podwyżkę, zrzucenie zbędnych kilogramów lub na to, że w końcu Polska wyjdzie z grupy, a zagraniczni kibice będą mieli jak dojechać na stadiony. Pozwolę sobie być niewierzącym i nie ufać łasce szefa, zajadać się dalej kreplami i kibicować Wunderteamowi.

Do ćwiczenia jędrności pośladków polecam za to życzenia noworoczne jakie złożył zebranym pod katowickim Spodkiem Olek Klepacz z Formacji Nieżywych Schabuff. Jakby zupełnie nieprzejęty współdzieleniem sceny z prezydentem Uszokiem, wokalista życzył abyśmy żyli własnym życiem, a przepychanki i kłótnie zostawili politykom. Na przyszłoroczną zabawę chyba go już nie zaproszą.

Olek Klepacz wyraził jednak jedną z największych mądrości jaka płynie z nauki historii. Gdyby wiedzieli o niej paryżanie, którzy dali się wciągnąć w obalenie monarchii i dostali za to zapłacone jakobińskim terrorem. Gdyby tak bytomianie pomyśleli, że większość ich rajców świadczy usługi transportowe furmankami i kolej w mieście po prostu wygryzłaby ich z rynku. Gdyby w końcu ludzie wierzyli w każde naukowe analizy...

Dlatego nieprzejęty prognozami ekonomistów na grudzień 2012 r. (sic!) przygotowuję się do twardego lądowania, gdy za sterami siedzą POrucznicy, a nie kapitan Wrona. Przy okazji gwarantuję, że na czas Euro zapomnimy o kryzysie wsuwając medialną papkę, że aż miło. Tradycyjnie, więc życzę dużo zdrowia i krytycznego myślenia w tych plastikowych czasach. A wzorem z PRL – u planu pięcioletniego zrealizowanego w trzy, tzn. noworocznych planów zrealizowanych w pół roku i oby nie na pół gwizdka.
Nojlepszego na Bez Rok!

Pyrsk!
Alan Zych

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie Emil, Utworzony: 2012-01-04 13:51:26

Aleś chopie tafił z tym Idzie Nowe, właśnie nam prezydent zafundował absolutnie nowe-nowe czynsze o 300% dla wszystkich prowadzacych działalność na majatku gminy, nawet radnym nic nie powiedzioł ino poszoł po bandzie, cza utrzymać kolegów w mzbm.

zgłoś nadużycie eda, Utworzony: 2012-01-02 19:36:42

Straszyć w 1999 roku straszyli, a komenda policji w Świętochłowicach spaliła się wtedy i bez straszenia. Coś w tym straszeniu jednak jest...    

zgłoś nadużycie Marek, Utworzony: 2012-01-02 13:19:21

Niezły tekst, chociaż trochę się nie zgadzam z autorem, nie zawsze było optymistycznie. Pan Alan może tego nie pamiętać, ale w 1999 r., to nas dopiero straszono; informatyczną apokalipsą mającą nadejść w 2000 r. Nie ma się co przejmować końcem świata, kiedyś nastąpi. Jak napisano w bardzo mądrej księdze "nie znacie dnia, ani godziny".
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Maj 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30 31