2010-11-05
Ja i MPGK
Zastępca prezydenta Świętochłowic przedstawia swoje stanowisko w głośnej ostatnio sprawie odwołania zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Poniżej treść oświadczenia, jakie wystosował do mediów Andrzej Porada.
Szanowni Mieszkańcy!
Z uwagi na przywoływanie i powoływanie się na moje nazwisko w komentarzach i publikacjach dotyczących sprawy odwołania zarządu MPGK Sp. z o.o. przedstawiam następujące stanowisko w tej sprawie.
Nie sprawuję nad przedsiębiorstwem nadzoru właścicielskiego. Nie mam żadnych kompetencji do dokonywania jakichkolwiek zmian w jego władzach. Odpowiadam za infrastrukturę miejską.
Moje relacje z MPGK są takie, jak pomiędzy zamawiającym a wykonawcą. Odpowiadam m.in. za realizację umów zawartych przez gminę z MPGK. Jedna z tych umów, zawarta jeszcze w zeszłym roku, tzn. kiedy mnie tu jeszcze nie było, oprócz tego, że jest niekorzystna dla gminy, stwarza problemy formalno – prawne.
Niekorzyść polega na tym, że gmina zawarła umowę dzierżawy bez ogłaszania przetargu naliczając przedsiębiorstwu MPGK minimalną stawkę za dzierżawę gruntu. MPGK poddzierżawiło teren obcej firmie. Zyski czerpie MPGK z pośrednictwa i zyski czerpie obca firma, która z dzierżawionej hałdy wydobywa kruszywo budowlane. Najmniej korzyści ma z tego gmina. Ujawnione to zostało również podczas przeprowadzonej niedawno, w urzędzie, kontroli RIO. Wszystko to odbyło się na wniosek pana Barona zawarty w piśmie z 17 września 2009 roku i przy akceptacji ówczesnego zastępcy prezydenta miasta Czesława Ch.
Czy słusznym było zawieranie niekorzystnej, finansowo dla gminy, umowy, która praktycznie polegała na daniu pieniędzy firmie MPGK, gdy brakuje pieniędzy m.in. na naprawę dróg i chodników? Czy nie lepiej by było, gdyby MPGK za te pieniądze, która gmina utraciła, naprawiło drogi i chodniki? MPGK miałoby przerób i taki sam przychód a miasto korzyść z wyremontowanych chodników.
Znam załogę MPGK. Jako pracownik jednej z świętochłowickich firm zlecałem wiele robót drogowych i kanalizacyjnych przedsiębiorstwu MPGK. Wiem, że nie zależy im na darmowych pieniądzach, że wiedzą na czym polega służba miastu i są gotowi ją realizować.
Problem formalno – prawny polega na tym, że gmina zawarła z MPGK umowę na rekultywację terenu a firma, z którą MPGK zawarło umowę, w swoim przedmiocie zadania rekultywacji nie przewiduje. MPGK nie jest więc w stanie wywiązać się wobec gminy z umowy. Dotychczasowe próby ugodowego skorygowania tych nieprawidłowości na razie nie powiodły się. Zmiana zarządu niczego tu nie zmieniła. Problem pozostał i wymaga rozwiązania.
Z uwagi na przywoływanie i powoływanie się na moje nazwisko w komentarzach i publikacjach dotyczących sprawy odwołania zarządu MPGK Sp. z o.o. przedstawiam następujące stanowisko w tej sprawie.
Nie sprawuję nad przedsiębiorstwem nadzoru właścicielskiego. Nie mam żadnych kompetencji do dokonywania jakichkolwiek zmian w jego władzach. Odpowiadam za infrastrukturę miejską.
Moje relacje z MPGK są takie, jak pomiędzy zamawiającym a wykonawcą. Odpowiadam m.in. za realizację umów zawartych przez gminę z MPGK. Jedna z tych umów, zawarta jeszcze w zeszłym roku, tzn. kiedy mnie tu jeszcze nie było, oprócz tego, że jest niekorzystna dla gminy, stwarza problemy formalno – prawne.
Niekorzyść polega na tym, że gmina zawarła umowę dzierżawy bez ogłaszania przetargu naliczając przedsiębiorstwu MPGK minimalną stawkę za dzierżawę gruntu. MPGK poddzierżawiło teren obcej firmie. Zyski czerpie MPGK z pośrednictwa i zyski czerpie obca firma, która z dzierżawionej hałdy wydobywa kruszywo budowlane. Najmniej korzyści ma z tego gmina. Ujawnione to zostało również podczas przeprowadzonej niedawno, w urzędzie, kontroli RIO. Wszystko to odbyło się na wniosek pana Barona zawarty w piśmie z 17 września 2009 roku i przy akceptacji ówczesnego zastępcy prezydenta miasta Czesława Ch.
Czy słusznym było zawieranie niekorzystnej, finansowo dla gminy, umowy, która praktycznie polegała na daniu pieniędzy firmie MPGK, gdy brakuje pieniędzy m.in. na naprawę dróg i chodników? Czy nie lepiej by było, gdyby MPGK za te pieniądze, która gmina utraciła, naprawiło drogi i chodniki? MPGK miałoby przerób i taki sam przychód a miasto korzyść z wyremontowanych chodników.
Znam załogę MPGK. Jako pracownik jednej z świętochłowickich firm zlecałem wiele robót drogowych i kanalizacyjnych przedsiębiorstwu MPGK. Wiem, że nie zależy im na darmowych pieniądzach, że wiedzą na czym polega służba miastu i są gotowi ją realizować.
Problem formalno – prawny polega na tym, że gmina zawarła z MPGK umowę na rekultywację terenu a firma, z którą MPGK zawarło umowę, w swoim przedmiocie zadania rekultywacji nie przewiduje. MPGK nie jest więc w stanie wywiązać się wobec gminy z umowy. Dotychczasowe próby ugodowego skorygowania tych nieprawidłowości na razie nie powiodły się. Zmiana zarządu niczego tu nie zmieniła. Problem pozostał i wymaga rozwiązania.
Andrzej Porada
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka się z Panem
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- GRECJA wypoczynek & zwiedzanie
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- Kupię Spółkę - Skup Zadłużonych Spółek
- Zostań konsultantką(em) Oriflame!
- Telewizor Grundig
- Słupki ogrodzeniowe

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Jorguś, Utworzony: 2010-11-10 09:44:23
zgłoś nadużycie do Jorgusia, Utworzony: 2010-11-09 13:08:08
zgłoś nadużycie Jorguś, Utworzony: 2010-11-08 22:54:50
zgłoś nadużycie ciekawostaka, Utworzony: 2010-11-08 14:28:32
Ciekawe zdarzenia ,ciekawe nazwiska.
Wszyscy kandydaci powinni spojrzeć w stecz ,czy naprawdę byli tacy super.
zgłoś nadużycie Do P.Blondzika, Utworzony: 2010-11-07 23:39:27