2009-07-16
Jezioro na Nastolatków
Mieszkańcy ulic Nastolatków i Licealnej na długo zapamiętają noc z 15 na 16 lipca. Burza i ulewne deszcze, które przeszły nad Świętochłowicami, spowodowały przerwanie wału Rawy. Rzeka nie była w stanie przyjąć tak dużej ilości wód opadowych, więc strażacy nie mogli odprowadzać wypompowywanej z zalanych domów wody. Stan koryta unormował się dopiero dziś ok. godziny 9.00. Akcja osuszania terenu trwa cały czas i najprawdopodobniej dzisiaj nie uda się jej zakończyć.
Zazwyczaj podczas silnych opadów w Świętochłowicach zalewane były zawsze te same newralgiczne punkty – mosty na ul. Wojska Polskiego i Metalowców, plac za Młodzieżowym Domem Kultury i osiedle Korea. Tym razem woda stanęła na placu pomiędzy blokami na ul. Licealnej i Nastolatków.
- Rawa na wcześniejszym odcinku jest już przykryta, więc teren zalewowy ograniczył się i doszło do spiętrzenia wody w jednym miejscu – tłumaczy Piotr Habrzyk, zastępca komendanta Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Świętochłowicach. – Problem w tym, że pompujemy 25 tysięcy litrów na minutę, a koryto nie było w stanie przyjąć takiej ilości wody. Dopiero godzinę temu wróciło do normy i przyjmuje tak, jakbyśmy sobie tego od początku życzyli. Obawiam się ponadto, że świętochłowicki odcinek Rawy przyjmuje ścieki również z Chorzowa, więc nie było siły, by nie wylało.
Na miejscu pracuje pięć jednostek świętochłowickiej straży. Trwa oczekiwanie na posiłki z Rudy Śląskiej i Zabrza. Choć strażacy pompują bez wytchnienia, mieszkańcy z rozpaczą w oczach spoglądają na rozmiar zniszczeń. Lokatorzy bloków, by wydostać się z klatek schodowych muszą korzystać ze strażackiego pontonu i łodzi WOPR.
– Od 8.30 przewozimy mieszkańców, którzy muszą opuścić domy – mówi Marta Szopa ze świętochłoiwckiego WOPR. – Do tej pory z naszej pomocy korzystało już kilkanaście osób, a także kilka psów. To samo robią strażacy.
W blokach odcięto wszystkie media. Lokatorzy zalanych bloków nie mają prądu, wody i gazu. – Tak może być jeszcze minimum przez kilkanaście godzin, choć nie wykluczam, że i przez kilka dni – uważa Piotr Habrzyk. – Najpierw służby techniczne muszą wydać zgodę na ponowne podłączenie mediów, bo nikt nie będzie ryzykował ewentualnego spięcia.
Zalane są piwnice, klatki schodowe i zaparkowane w pobliżu rozlewiska samochody.
- Nowiutką hondę mi zalało – żali się Juliusz Martyka. – Jak o 22.00 zaczęło padać, tak już w kilka minut później utworzyło się to jezioro. Strażacy byli na miejscu natychmiast, ale wody ciągle przybywało.
- Akurat robię remont w mieszkaniu, więc większość mebli i sprzętów wynieśliśmy do piwnicy – mówi załamana Janina Kałus. – Teraz wszystko nadaje się do wyrzucenia. Między innymi komputer, dwa telewizory i ekspres do kawy.
Naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego Julian Sitek nie wyklucza, że miasto zapewni mieszkańcom ciepły posiłek. – Na razie musimy jednak zadbać przede wszystkim o służby ratownicze, które od kilkunastu godzin pracują bez wytchnienia.
Nocna ulewa uszkodziła też linie telefoniczne świętochłowickiej policji – Nawiązywaliśmy łączność przez radiowozy – potwierdza Piotr Habrzyk. – Na szczęście wszystko udało się skoordynować. Teraz mamy nadzieję, że jak najszybciej uda się przywrócić życie mieszkańców tego osiedla do normy.
Zobacz film:
autor filmu: MacArcheo
film pochodzi z serwisu Youtube
- Rawa na wcześniejszym odcinku jest już przykryta, więc teren zalewowy ograniczył się i doszło do spiętrzenia wody w jednym miejscu – tłumaczy Piotr Habrzyk, zastępca komendanta Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Świętochłowicach. – Problem w tym, że pompujemy 25 tysięcy litrów na minutę, a koryto nie było w stanie przyjąć takiej ilości wody. Dopiero godzinę temu wróciło do normy i przyjmuje tak, jakbyśmy sobie tego od początku życzyli. Obawiam się ponadto, że świętochłowicki odcinek Rawy przyjmuje ścieki również z Chorzowa, więc nie było siły, by nie wylało.
Na miejscu pracuje pięć jednostek świętochłowickiej straży. Trwa oczekiwanie na posiłki z Rudy Śląskiej i Zabrza. Choć strażacy pompują bez wytchnienia, mieszkańcy z rozpaczą w oczach spoglądają na rozmiar zniszczeń. Lokatorzy bloków, by wydostać się z klatek schodowych muszą korzystać ze strażackiego pontonu i łodzi WOPR.
– Od 8.30 przewozimy mieszkańców, którzy muszą opuścić domy – mówi Marta Szopa ze świętochłoiwckiego WOPR. – Do tej pory z naszej pomocy korzystało już kilkanaście osób, a także kilka psów. To samo robią strażacy.
W blokach odcięto wszystkie media. Lokatorzy zalanych bloków nie mają prądu, wody i gazu. – Tak może być jeszcze minimum przez kilkanaście godzin, choć nie wykluczam, że i przez kilka dni – uważa Piotr Habrzyk. – Najpierw służby techniczne muszą wydać zgodę na ponowne podłączenie mediów, bo nikt nie będzie ryzykował ewentualnego spięcia.
Zalane są piwnice, klatki schodowe i zaparkowane w pobliżu rozlewiska samochody.
- Nowiutką hondę mi zalało – żali się Juliusz Martyka. – Jak o 22.00 zaczęło padać, tak już w kilka minut później utworzyło się to jezioro. Strażacy byli na miejscu natychmiast, ale wody ciągle przybywało.
- Akurat robię remont w mieszkaniu, więc większość mebli i sprzętów wynieśliśmy do piwnicy – mówi załamana Janina Kałus. – Teraz wszystko nadaje się do wyrzucenia. Między innymi komputer, dwa telewizory i ekspres do kawy.
Naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego Julian Sitek nie wyklucza, że miasto zapewni mieszkańcom ciepły posiłek. – Na razie musimy jednak zadbać przede wszystkim o służby ratownicze, które od kilkunastu godzin pracują bez wytchnienia.
Nocna ulewa uszkodziła też linie telefoniczne świętochłowickiej policji – Nawiązywaliśmy łączność przez radiowozy – potwierdza Piotr Habrzyk. – Na szczęście wszystko udało się skoordynować. Teraz mamy nadzieję, że jak najszybciej uda się przywrócić życie mieszkańców tego osiedla do normy.
Zobacz film:
autor filmu: MacArcheo
film pochodzi z serwisu Youtube
M W-R
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-29 21:14:37
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-29 14:18:05
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-28 18:47:29
zgłoś nadużycie do poprzednika, Utworzony: 2009-07-25 20:54:11
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-25 10:01:18