2010-11-19
Koncert życzeń
Przyszła pora, by z okazji zbliżających się wyborów samorządowych, złożyć życzenia wszystkim kandydatom na radnych, na urząd prezydenta, jak również mieszkańcom i całemu miastu. Rozpoczynamy koncert życzeń, który miejmy nadzieję nie przerodzi się w koncertowe życzenia bez spełnienia.
Zacznijmy od tych, którzy są ponoć w Świętochłowicach najważniejsi, czyli od wyborców.
Mieszkańcom życzymy:
aby ich wybór był przemyślany, a krzyżyk stawiany na karcie nie pokrzyżował szans na rozwój miasta;
aby interesowali się władzą nie tylko w dniu wyborów ale i przez całe czterolecie;
aby nękali radnych i prezydenta na dyżurach i spotkaniach;
aby wymagali czegoś więcej niż darmowego piwa czy kawałka prostego chodnika pod blokiem;
by nadzieja pokładana w demokracji nie została wrzucona do ciemnej urny;
żeby 5 grudnia Mikołaja szykował dla nich prezent, a nie rózgę;
żeby kiedyś doczekali się tutaj swojej Irlandii;
Radnym życzymy:
aby Ci co byli, byli znów, choć może bez negatywnego bagażu
aby nowi co chcą być, nimi zostali pracując co najmniej tak jak starzy;
aby Ci, którym się nie powiedzie byli dalecy od obrazy na głosujących;
by wszyscy, niezależnie od tego czy wejdą czy nie, działali tak samo energicznie po wyborach jak i w trakcie kampanii;
by zapomnieli dawne urazy, gdyż mogą spotkać się w trójkoalicji;
aby sakramentalne „ad vocem” w dyskusji nie było w rzeczywistości „ad personam”;
aby dyskutując nie zapominali, że dialog służy poznaniu stanowisk, a nie pognębieniu oponenta;
żeby budżet wyborczy służący pozyskiwaniu głosów cudem nie powiększał się w niedzielę;
Przyszłemu prezydentowi życzymy:
aby jeszcze jako kandydat zbierał siły na drugą turę;
aby budował łączniki i to nie tylko te drogowe;
aby dbał o swoich pracowników;
żeby zbyt szybko się nie obrażał;
by nie robił podziałów na Nas i tych, co stoją tam gdzie dawniej ZOMO (choć nie wiadomo kto gdzie wtedy stał);
żeby pozostało po nim coś trwałego, o czym z dumą moglibyśmy mówić młodym pokoleniom;
Na koniec, jak w każdym koncercie życzeń, nie może zabraknąć odrobiny muzyki. Tak więc zagrajmy:
„Do kołyski” Dżemu, aby pamiętać, że wszystko czym tu i teraz zaprzątamy sobie głowę jest tak naprawdę niczym wobec spraw ostatecznych;
„Acidland” Myslowic, żeby nie poddawać się wbrew przeciwnościom losu;
„Fortuna” z Carmina Burana, by wiedzieć, że szczęście jest zmienne i ulotne;
„Cisza” Budki Suflera, aby nie tylko krzykiem zdobywać ten świat.
Pyrsk!
Mieszkańcom życzymy:
aby ich wybór był przemyślany, a krzyżyk stawiany na karcie nie pokrzyżował szans na rozwój miasta;
aby interesowali się władzą nie tylko w dniu wyborów ale i przez całe czterolecie;
aby nękali radnych i prezydenta na dyżurach i spotkaniach;
aby wymagali czegoś więcej niż darmowego piwa czy kawałka prostego chodnika pod blokiem;
by nadzieja pokładana w demokracji nie została wrzucona do ciemnej urny;
żeby 5 grudnia Mikołaja szykował dla nich prezent, a nie rózgę;
żeby kiedyś doczekali się tutaj swojej Irlandii;
Radnym życzymy:
aby Ci co byli, byli znów, choć może bez negatywnego bagażu
aby nowi co chcą być, nimi zostali pracując co najmniej tak jak starzy;
aby Ci, którym się nie powiedzie byli dalecy od obrazy na głosujących;
by wszyscy, niezależnie od tego czy wejdą czy nie, działali tak samo energicznie po wyborach jak i w trakcie kampanii;
by zapomnieli dawne urazy, gdyż mogą spotkać się w trójkoalicji;
aby sakramentalne „ad vocem” w dyskusji nie było w rzeczywistości „ad personam”;
aby dyskutując nie zapominali, że dialog służy poznaniu stanowisk, a nie pognębieniu oponenta;
żeby budżet wyborczy służący pozyskiwaniu głosów cudem nie powiększał się w niedzielę;
Przyszłemu prezydentowi życzymy:
aby jeszcze jako kandydat zbierał siły na drugą turę;
aby budował łączniki i to nie tylko te drogowe;
aby dbał o swoich pracowników;
żeby zbyt szybko się nie obrażał;
by nie robił podziałów na Nas i tych, co stoją tam gdzie dawniej ZOMO (choć nie wiadomo kto gdzie wtedy stał);
żeby pozostało po nim coś trwałego, o czym z dumą moglibyśmy mówić młodym pokoleniom;
Na koniec, jak w każdym koncercie życzeń, nie może zabraknąć odrobiny muzyki. Tak więc zagrajmy:
„Do kołyski” Dżemu, aby pamiętać, że wszystko czym tu i teraz zaprzątamy sobie głowę jest tak naprawdę niczym wobec spraw ostatecznych;
„Acidland” Myslowic, żeby nie poddawać się wbrew przeciwnościom losu;
„Fortuna” z Carmina Burana, by wiedzieć, że szczęście jest zmienne i ulotne;
„Cisza” Budki Suflera, aby nie tylko krzykiem zdobywać ten świat.
Pyrsk!
Alan Zych
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka się z Panem
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- GRECJA wypoczynek & zwiedzanie
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- Kupię Spółkę - Skup Zadłużonych Spółek
- Zostań konsultantką(em) Oriflame!
- Telewizor Grundig
- Słupki ogrodzeniowe

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie były pracownik ZUT "Zgoda", Utworzony: 2010-11-20 20:07:35
zgłoś nadużycie AS, Utworzony: 2010-11-20 19:09:34
zgłoś nadużycie życzenia , Utworzony: 2010-11-19 22:05:26
Tobie Alan wyrozumiałości bo zdrowie i rozum masz.
zgłoś nadużycie stryj47, Utworzony: 2010-11-19 18:34:36
Przeca ALAN nie startuje !
Cosik z Tobą ni je tak.
zgłoś nadużycie J., Utworzony: 2010-11-19 16:27:12