2010-11-08
Konwencja wyborcza Porozumienia Świętochłowickiego
W sobotę, 6 listopada, w Młodzieżowym Domu Kultury odbyła się konwencja wyborcza Komitetu Wyborczego Wyborców „Porozumienie Świętochłowickie”, podczas której dokonano oficjalnej prezentacji kandydatów na radnych oraz programu na najbliższą kadencję. Przemówienie wygłosił też prezydent miasta Eugeniusz Moś, który ponownie ubiega się o sprawowanie tej funkcji. Nie obyło się jednak bez incydentu. Z sali wyprowadzono kandydata na radnego z listy Prawa i Sprawiedliwości.
Konwencja zgromadziła wielu przyjaciół i sympatyków ugrupowania, którzy głośno i z zaangażowaniem skandowali „Zwyciężymy!”, „Nie ma lepszego od prezydenta naszego” i „My nigdy nie poddamy się!”.
Program „Porozumienia Świętochłowickiego” omówiła zastępczyni prezydenta i kandydatka na radną Urszula Gniełka. - Najważniejsze jest skupienie się na dalszej realizacji strategii rozwoju miasta – stwierdziła Gniełka i przypomniała główne założenia tego planu. Są to: dalsza przebudowa miasta (remonty budynków, wymiana okien, malowanie klatek schodowych, budowa nowy osiedli mieszkaniowych) i nowoczesna edukacja (dalsza modernizacja szkół i przedszkoli, uruchomienie żłobka dla małych dzieci, zwiększenie nakładów na oświatę.). Kandydatka na radną położyła też nacisk na wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw w oparciu o dostosowanie niezbędnych dokumentów planistycznych do potrzeb inwestorów oraz pozostawienie podatków lokalnych na dotychczasowym poziomie. Kolejnymi punktami zreferowanymi przez zastępczynię prezydenta były: rozbudowa i modernizacja bazy sportowo-rekreacyjnej (budowa hali sportowo-widowiskowej, boiska lekkoatletycznego, modernizacja kąpieliska odkrytego, budowa boisk szkolnych i osiedlowych, placów zabaw), duchowy i kulturalny rozwój mieszkańców (reaktywacja Festiwalu Polki, organizowanie Święta Świętochłowic, udział w organizacji przedsięwzięć kulturalnych organizacji pozarządowych i religijnych, wspieranie lokalnych twórców) i utrzymanie na wysokim poziomie służby zdrowia.
Urszula Gniełka podkreśliła również konieczność przeciwdziałania bezrobociu poprzez tworzenie warunków do rozwoju gospodarczego.
Po jej przemówieniu odbyła się prezentacja kandydatów na radnych. Każda z tych osób miała możliwość przedstawienia siebie i swoich założeń programowych.
W finale konwencji na scenę wśród gromkich oklasków i przy owacji na stojąco wszedł prezydent Świętochłowic, Eugeniusz Moś. - Kochani, miło widzieć tyle sympatycznych, uśmiechniętych twarzy po tak długim czasie! - mówił prezydent. - Wiecie o tym, że chciano mnie wyeliminować. Chciano nie dopuścić do tego, bym wystartował w wyborach, chciano mnie zniszczyć i splugawić w oczach mieszkańców. Ale wróciłem i dzięki Wam, dzięki Waszym pełnym sympatii słowom, znów kandyduję. Bo jestem zawsze całym sercem z Wami!
Na te słowa zareagował siedzący na sali kandydat na radnego z ramienia PiS Grzegorz Gniełka. – Skandal! – krzyknął. - Nie zgadzam się.
Nie dokończył jednak wypowiedzi. – Rzucono się na mnie, próbowano zakrzyczeć, usłyszałem między innymi słowo „zdrajca” – relacjonuje Grzegorz Gniełka. – Zakończyło się tak, że siłą wyprowadzono mnie z sali. Przyszedłem jak zwykły mieszkaniec posłuchać tego, co ma do powiedzenia prezydent miasta. Niestety, nie pozwolono mi wyrazić swojej opinii na temat tego, w jaki sposób interpretuje swój dziewięciomiesięczny pobyt w areszcie i zarzuty, jakie postawiła mu prokuratura.
- Konwencja to z założenia przedwyborczy walny zjazd członków i sympatyków danej partii politycznej lub ugrupowania. Na sobotnie spotkanie nie było oficjalnych zaproszeń, bo wieść rozniosła się wśród członków i sympatyków drogą ustną – wyjaśnia Alina Moś-Kerger, rzecznik prasowy KWW „Porozumienie Świętochłowickie” . – Konwencja miała charakter otwarty w tym sensie, że drzwi nie zostały zamknięte na klucz i nie prowadzono żadnej selekcji gości zakładając, iż zgodnie z przyjętymi normami pojawią się na niej ludzie życzliwi i zaangażowani, a już na pewno kulturalni. Przedstawiciel PiS, którego tak zgorszyło przemówienie Eugeniusza Mosia, najwyraźniej uzyskał błędną informację, że wybiera się na przedwyborczą debatę z kandydatami „Porozumienia”. W trosce o spokój i bezpieczeństwo zgromadzonych na konwencji osób, wyprowadzono porywczego PiS-owca z sali.
Grzegorz Gniełka nie był jedynym uczestnikiem sobotniego spotkania, którego sympatykiem prezydenta nazwać raczej trudno. – Jako mieszkaniec okręgu centrum przyszedłem, by poznać program Porozumienia – mówi Tomasz Sikorski, który o mandat radnego walczyć będzie z listy Stowarzyszenie Ruch Ślązaków. – Kandydat na radnego Porozumienia Świętochłowickiego nie chciał pozwolić mi wejść na salę, po krótkiej rozmowie do środka zaprosiła mnie jedna z organizatorek, za co serdecznie dziękuję.
Na temat incydentu z wyproszeniem członka PiS Tomasz Sikorski ma swoje zdanie. – Szkoda, że nie zdecydowano się nawiązać polemiki z panem Gniełką – twierdzi. – Zniesmaczyło mnie wyprowadzenie go z sali. Jak należy się zapatrywać na wizję prezydentury Eugeniusza Mosia, skoro już w okresie przedwyborczym knebluje się ludziom usta? – pyta Sikorski i wskazuje na fakt, że przed przybyciem prezydenta MDK opuścili Urszula Gniełka i Jerzy Lesik wraz z kilkoma towarzyszącymi im osobami. – W jaki sposób pan Moś chce sprawować władzę, nie mogąc kontaktować się z najbliższymi współpracownikami?
Nie wszyscy chcą się jednak wypowiadać na temat sobotniej konwencji. Andrzej Szaton, kontrkandydat Eugeniusza Mosia w wyborach prezydenckich, odmawia komentarza w tej sprawie. – Nie moją rolą jest ocenianie tej sytuacji. Zrobią to mieszkańcy 21 listopada – ucina.
Konwencja Porozumienia Świętochłowickiego zakończyła się w sposób, którego organizatorzy raczej nie przewidywali. Nad istotą spotkania, czyli prezentacją radnych i programu, górę wzięły przepychanki i to one właśnie odbiły się szerokim echem w mediach. Kampania wyborcza wchodzi właśnie w najgorętszą fazę, czy można się więc spodziewać kolejnych emocjonalnych reakcji?
Program „Porozumienia Świętochłowickiego” omówiła zastępczyni prezydenta i kandydatka na radną Urszula Gniełka. - Najważniejsze jest skupienie się na dalszej realizacji strategii rozwoju miasta – stwierdziła Gniełka i przypomniała główne założenia tego planu. Są to: dalsza przebudowa miasta (remonty budynków, wymiana okien, malowanie klatek schodowych, budowa nowy osiedli mieszkaniowych) i nowoczesna edukacja (dalsza modernizacja szkół i przedszkoli, uruchomienie żłobka dla małych dzieci, zwiększenie nakładów na oświatę.). Kandydatka na radną położyła też nacisk na wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw w oparciu o dostosowanie niezbędnych dokumentów planistycznych do potrzeb inwestorów oraz pozostawienie podatków lokalnych na dotychczasowym poziomie. Kolejnymi punktami zreferowanymi przez zastępczynię prezydenta były: rozbudowa i modernizacja bazy sportowo-rekreacyjnej (budowa hali sportowo-widowiskowej, boiska lekkoatletycznego, modernizacja kąpieliska odkrytego, budowa boisk szkolnych i osiedlowych, placów zabaw), duchowy i kulturalny rozwój mieszkańców (reaktywacja Festiwalu Polki, organizowanie Święta Świętochłowic, udział w organizacji przedsięwzięć kulturalnych organizacji pozarządowych i religijnych, wspieranie lokalnych twórców) i utrzymanie na wysokim poziomie służby zdrowia.
Urszula Gniełka podkreśliła również konieczność przeciwdziałania bezrobociu poprzez tworzenie warunków do rozwoju gospodarczego.
Po jej przemówieniu odbyła się prezentacja kandydatów na radnych. Każda z tych osób miała możliwość przedstawienia siebie i swoich założeń programowych.
W finale konwencji na scenę wśród gromkich oklasków i przy owacji na stojąco wszedł prezydent Świętochłowic, Eugeniusz Moś. - Kochani, miło widzieć tyle sympatycznych, uśmiechniętych twarzy po tak długim czasie! - mówił prezydent. - Wiecie o tym, że chciano mnie wyeliminować. Chciano nie dopuścić do tego, bym wystartował w wyborach, chciano mnie zniszczyć i splugawić w oczach mieszkańców. Ale wróciłem i dzięki Wam, dzięki Waszym pełnym sympatii słowom, znów kandyduję. Bo jestem zawsze całym sercem z Wami!
Na te słowa zareagował siedzący na sali kandydat na radnego z ramienia PiS Grzegorz Gniełka. – Skandal! – krzyknął. - Nie zgadzam się.
Nie dokończył jednak wypowiedzi. – Rzucono się na mnie, próbowano zakrzyczeć, usłyszałem między innymi słowo „zdrajca” – relacjonuje Grzegorz Gniełka. – Zakończyło się tak, że siłą wyprowadzono mnie z sali. Przyszedłem jak zwykły mieszkaniec posłuchać tego, co ma do powiedzenia prezydent miasta. Niestety, nie pozwolono mi wyrazić swojej opinii na temat tego, w jaki sposób interpretuje swój dziewięciomiesięczny pobyt w areszcie i zarzuty, jakie postawiła mu prokuratura.
- Konwencja to z założenia przedwyborczy walny zjazd członków i sympatyków danej partii politycznej lub ugrupowania. Na sobotnie spotkanie nie było oficjalnych zaproszeń, bo wieść rozniosła się wśród członków i sympatyków drogą ustną – wyjaśnia Alina Moś-Kerger, rzecznik prasowy KWW „Porozumienie Świętochłowickie” . – Konwencja miała charakter otwarty w tym sensie, że drzwi nie zostały zamknięte na klucz i nie prowadzono żadnej selekcji gości zakładając, iż zgodnie z przyjętymi normami pojawią się na niej ludzie życzliwi i zaangażowani, a już na pewno kulturalni. Przedstawiciel PiS, którego tak zgorszyło przemówienie Eugeniusza Mosia, najwyraźniej uzyskał błędną informację, że wybiera się na przedwyborczą debatę z kandydatami „Porozumienia”. W trosce o spokój i bezpieczeństwo zgromadzonych na konwencji osób, wyprowadzono porywczego PiS-owca z sali.
Grzegorz Gniełka nie był jedynym uczestnikiem sobotniego spotkania, którego sympatykiem prezydenta nazwać raczej trudno. – Jako mieszkaniec okręgu centrum przyszedłem, by poznać program Porozumienia – mówi Tomasz Sikorski, który o mandat radnego walczyć będzie z listy Stowarzyszenie Ruch Ślązaków. – Kandydat na radnego Porozumienia Świętochłowickiego nie chciał pozwolić mi wejść na salę, po krótkiej rozmowie do środka zaprosiła mnie jedna z organizatorek, za co serdecznie dziękuję.
Na temat incydentu z wyproszeniem członka PiS Tomasz Sikorski ma swoje zdanie. – Szkoda, że nie zdecydowano się nawiązać polemiki z panem Gniełką – twierdzi. – Zniesmaczyło mnie wyprowadzenie go z sali. Jak należy się zapatrywać na wizję prezydentury Eugeniusza Mosia, skoro już w okresie przedwyborczym knebluje się ludziom usta? – pyta Sikorski i wskazuje na fakt, że przed przybyciem prezydenta MDK opuścili Urszula Gniełka i Jerzy Lesik wraz z kilkoma towarzyszącymi im osobami. – W jaki sposób pan Moś chce sprawować władzę, nie mogąc kontaktować się z najbliższymi współpracownikami?
Nie wszyscy chcą się jednak wypowiadać na temat sobotniej konwencji. Andrzej Szaton, kontrkandydat Eugeniusza Mosia w wyborach prezydenckich, odmawia komentarza w tej sprawie. – Nie moją rolą jest ocenianie tej sytuacji. Zrobią to mieszkańcy 21 listopada – ucina.
Konwencja Porozumienia Świętochłowickiego zakończyła się w sposób, którego organizatorzy raczej nie przewidywali. Nad istotą spotkania, czyli prezentacją radnych i programu, górę wzięły przepychanki i to one właśnie odbiły się szerokim echem w mediach. Kampania wyborcza wchodzi właśnie w najgorętszą fazę, czy można się więc spodziewać kolejnych emocjonalnych reakcji?
M W-R, mat. pras
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka się z Panem
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- GRECJA wypoczynek & zwiedzanie
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!
- Kupię Spółkę - Skup Zadłużonych Spółek
- Zostań konsultantką(em) Oriflame!
- Telewizor Grundig
- Słupki ogrodzeniowe

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Wyborca ze Zgody, Utworzony: 2010-11-19 14:43:14
zgłoś nadużycie MZBM , Utworzony: 2010-11-19 07:43:22
zgłoś nadużycie też były Zgodziarz, Utworzony: 2010-11-18 21:29:36
zgłoś nadużycie kandydat, Utworzony: 2010-11-18 19:22:33
zgłoś nadużycie :-), Utworzony: 2010-11-18 18:38:07
Ps.dr dał sie niestety po raz drugi wplątać .Bardzo mu sie dziwię - patrz wybory 2002