2010-08-17
Kredyt za kredyt, dług za dług
W poniedziałek Rada Społeczna ZOZ na nadzwyczajnym posiedzeniu zdecydowała się pozytywnie zaopiniować zaciągnięcie przez świętochłowicki Zakład Opieki Zdrowotnej pożyczki lub kredytu na kwotę 5 milionów złotych. Zobowiązanie to szpital spłacać będzie przez kolejne cztery lata, jednak jak zapewnia dyrekcja, nie wpłynie ono na wzrost zadłużenia placówki. Nowy kredyt pozwoli uregulować cześć dotychczasowych długów i uzyskać umorzenie 4 198 909 zł pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego. O ile, oczywiście, uda się kolejny kredyt uzyskać.
Na poprzednim, lipcowym, posiedzeniu Rady Społecznej ZOZ jej członkowie jednogłośnie poparli wniosek dyrekcji o wsparcie finansowe z budżetu miasta na kwotę 1 468 366 zł. Jest to suma, jakiej ZOZ zabrakło do spłaty 30% pożyczki zaciągniętej w 2005 r. od Skarbu Państwa.
- Jeśli do listopada tego roku udałoby nam się tę kwotę spłacić, ZOZ zostałoby umorzone pozostałe 70 % pożyczki – tłumaczy zastępca dyrektora do spraw ekonomiczno-technicznych Włodzimierz Charchuła. – Dlatego zwróciliśmy się do gminy o pomoc.
Jak się jednak okazało, również dla miasta, a raczej jego szczupłego budżetu, taka suma jest nieosiągalna. – Nie ma w tej chwili możliwości kolejnego wsparcia – rozwiał nadzieje zastępca prezydenta Andrzej Porada. – Gmina spłaca w tej chwili milion złotych poręczenia dla ZOZ – przypomniał.
Dyrekcja ZOZ postanowiła więc szukać innej drogi zdobycia pieniędzy. Członkom Rady Społecznej przedstawiono pomysł wzięcia kolejnej pożyczki. – Postanowiliśmy zabiegać o 5 milionów złotych – powiedział Włodzimierz Charchuła. – Oprócz spłaty Banku Gospodarstwa Krajowego planujemy uregulować długi wobec innych wierzycieli.
Na pieniądze czekają w tej chwili między innymi: Magellan, który przejął od mniejszych firm szpitalne długi, Chorzowsko-Świętochłowickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Vattenfall, firmy cateringowe, pralnia, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i firmy dostarczające środki medyczne. ZOZ ma również zaległości wobec lekarzy kontraktowych.
- Zmiana długów krótkoterminowych na długoterminowe pozwoli na obniżenie kosztów zadłużenia i wydłużenie terminów spłaty- przekonywał dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak. – A przy umorzeniu pożyczki z BGK nie zwiększy zobowiązań szpitala, za to odsunie widmo procesów sądowych i egzekucyjnych oraz nie powiększy kosztów sądowych. Zapobiegnie też kolejnym skupom szpitalnych wierzytelności. To nie jest nowa pożyczka, to zamiana starego długu na nowy.
- Jak wynika z przedstawionych nam symulacji, odsetki przez te cztery lata osiągną 40% sumy kredytu – stwierdził Andrzej Porada. – Zobowiązania krótkoterminowe dalej będą powstawać, to nie jest poprawianie sytuacji finansowej.
- 40% to odsetki realne na cztery lata, w skali roku to będzie około 17 – 20% - przekonywał Włodzimierz Charchuła.
- To dwa miliony złotych – sprecyzował Andrzej Porada.
- W zeszłym roku koszt obsługi zadłużenia sięgnął trzech milionów złotych – wtrącił Grzegorz Nowak. – I tak mamy nóż na gardle.
- Jeśli szpital ma istnieć, to rzeczywiście, to jest propozycja, żeby istniał – zgodził się zastępca prezydenta. – Poza tym pozytywnie odbieram tę inicjatywę dyrekcji. Mogli chodzić i się skarżyć, jaki to prezydent jest zły, bo nie dał pieniędzy. Tymczasem szukają innych możliwości.
- Wszyscy widzimy, że to jedyna szansa, by dać ZOZ choć te parę miesięcy wytchnienia – zgodził się Marek Grobelka. Pozostali członkowie rady również byli tego zdania i stosunkiem głosów pięć za przy jednym wstrzymującym się, pozytywnie zaopiniowali zaciągnięcie pożyczki.
Firmę, która jej udzieli, trzeba będzie znaleźć bardzo szybko, dlatego postępowanie przetargowe w zamówieniu publicznym ruszy lada dzień. Trudno w tej chwili przewidzieć, czy znajdą się chętni na kredytowanie świętochłowickiego ZOZ. Zadłużony na 38 milionów złotych szpital nie jest bowiem idealnym partnerem dla instytucji finansowych. Jeśli do listopada nie uda się uruchomić pożyczki, przepadnie umorzenie ponad 4 milionów złotych w BGK. A powiększająca się z roku na rok dziura budżetowa świętochłowickiej lecznicy będzie jednym z głównych problemów, który sen z powiek spędzać będzie już nowemu prezydentowi, jego zastępcom i nowej Radzie Miejskiej.
- Jeśli do listopada tego roku udałoby nam się tę kwotę spłacić, ZOZ zostałoby umorzone pozostałe 70 % pożyczki – tłumaczy zastępca dyrektora do spraw ekonomiczno-technicznych Włodzimierz Charchuła. – Dlatego zwróciliśmy się do gminy o pomoc.
Jak się jednak okazało, również dla miasta, a raczej jego szczupłego budżetu, taka suma jest nieosiągalna. – Nie ma w tej chwili możliwości kolejnego wsparcia – rozwiał nadzieje zastępca prezydenta Andrzej Porada. – Gmina spłaca w tej chwili milion złotych poręczenia dla ZOZ – przypomniał.
Dyrekcja ZOZ postanowiła więc szukać innej drogi zdobycia pieniędzy. Członkom Rady Społecznej przedstawiono pomysł wzięcia kolejnej pożyczki. – Postanowiliśmy zabiegać o 5 milionów złotych – powiedział Włodzimierz Charchuła. – Oprócz spłaty Banku Gospodarstwa Krajowego planujemy uregulować długi wobec innych wierzycieli.
Na pieniądze czekają w tej chwili między innymi: Magellan, który przejął od mniejszych firm szpitalne długi, Chorzowsko-Świętochłowickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Vattenfall, firmy cateringowe, pralnia, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i firmy dostarczające środki medyczne. ZOZ ma również zaległości wobec lekarzy kontraktowych.
- Zmiana długów krótkoterminowych na długoterminowe pozwoli na obniżenie kosztów zadłużenia i wydłużenie terminów spłaty- przekonywał dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak. – A przy umorzeniu pożyczki z BGK nie zwiększy zobowiązań szpitala, za to odsunie widmo procesów sądowych i egzekucyjnych oraz nie powiększy kosztów sądowych. Zapobiegnie też kolejnym skupom szpitalnych wierzytelności. To nie jest nowa pożyczka, to zamiana starego długu na nowy.
- Jak wynika z przedstawionych nam symulacji, odsetki przez te cztery lata osiągną 40% sumy kredytu – stwierdził Andrzej Porada. – Zobowiązania krótkoterminowe dalej będą powstawać, to nie jest poprawianie sytuacji finansowej.
- 40% to odsetki realne na cztery lata, w skali roku to będzie około 17 – 20% - przekonywał Włodzimierz Charchuła.
- To dwa miliony złotych – sprecyzował Andrzej Porada.
- W zeszłym roku koszt obsługi zadłużenia sięgnął trzech milionów złotych – wtrącił Grzegorz Nowak. – I tak mamy nóż na gardle.
- Jeśli szpital ma istnieć, to rzeczywiście, to jest propozycja, żeby istniał – zgodził się zastępca prezydenta. – Poza tym pozytywnie odbieram tę inicjatywę dyrekcji. Mogli chodzić i się skarżyć, jaki to prezydent jest zły, bo nie dał pieniędzy. Tymczasem szukają innych możliwości.
- Wszyscy widzimy, że to jedyna szansa, by dać ZOZ choć te parę miesięcy wytchnienia – zgodził się Marek Grobelka. Pozostali członkowie rady również byli tego zdania i stosunkiem głosów pięć za przy jednym wstrzymującym się, pozytywnie zaopiniowali zaciągnięcie pożyczki.
Firmę, która jej udzieli, trzeba będzie znaleźć bardzo szybko, dlatego postępowanie przetargowe w zamówieniu publicznym ruszy lada dzień. Trudno w tej chwili przewidzieć, czy znajdą się chętni na kredytowanie świętochłowickiego ZOZ. Zadłużony na 38 milionów złotych szpital nie jest bowiem idealnym partnerem dla instytucji finansowych. Jeśli do listopada nie uda się uruchomić pożyczki, przepadnie umorzenie ponad 4 milionów złotych w BGK. A powiększająca się z roku na rok dziura budżetowa świętochłowickiej lecznicy będzie jednym z głównych problemów, który sen z powiek spędzać będzie już nowemu prezydentowi, jego zastępcom i nowej Radzie Miejskiej.
M W-R
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-08-31 00:11:29
zgłoś nadużycie żenada, Utworzony: 2010-08-21 23:26:17
zgłoś nadużycie Anka, Utworzony: 2010-08-19 20:37:23
zgłoś nadużycie obserwator do wykopanego, Utworzony: 2010-08-19 00:01:31
zgłoś nadużycie wykopany, Utworzony: 2010-08-18 20:14:13
"Pewne jest jedno – kiedy
już uda się dojść do porozumienia z załogą, przyjdzie czas na
reperowanie szpitalnego budżetu. A opanować największe zgrzyty i wdrożyć
nowe zasady postępowania nowy dyrektor chce w ciągu najbliższych trzech
miesięcy. Jak zapowiada, później przyjdzie czas na przygotowania do
wejście ustawy o komercjalizacji szpitali, która niejako wymusi
samodzielność finansową ZOZu.
Recepta na szpitalny byt w nowej prawnej rzeczywistości według dyrektora
do trudnych nie należy. – Konieczne jest obniżenie kosztów zarówno
osobowych jak i działań medycznych – leków, sprzętu i narzędzi. Nawet
jeśli początkowo zakup i eksploatacja nowoczesnego sprzętu będzie
obciążać budżet placówki, w przyszłości doprowadzi do szybszego i
efektywniejszego leczenia pacjentów, co powoli zbilansować początkowe
straty - przekonuje."
Miala być "bułka z masłem" a po dwóch latach gdzie te proste , a skuteczne zdaniem "dowodcy" rozwiazania???