2012-01-12
Muzealna zbiórka
Do końca lutego potrwa wielka zbiórka eksponatów, które w drugiej połowie przyszłego roku zobaczyć będzie można w Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach. Na czwartkowej konferencji prasowej prezydent Dawid Kostempski przedstawił koncepcję nowej placówki kulturalnej w naszym mieście i poprosił o przekazywanie pamiątek historycznych związanych z Powstaniami. Muzeum mieścić się będzie w budynku byłej komendy policji przy ul. Polaka 1 i jak zapowiadają projektanci ekspozycji, zwiedzających przyciągnie nowoczesnością, atrakcyjnością i rozmachem.
Przetarg, który wyłoni wykonawcę remontu w budynku przyszłego muzeum rozstrzygnięty ma zostać jeszcze w tym kwartale. Świętochłowice otrzymały ponad 8 milionów zł ze środków unijnych na ten cel, półtora miliona gmina dołoży z własnej kasy. – Będzie to pierwszy tego typu obiekt traktujący o tej karcie historii regionu – mówił Dawid Kostempski. – Muzeum Powstań Śląskich to połączenie nowoczesności z walorami historycznymi. Na zwiedzających czekać będą między innymi kioski multimedialne, ekrany dotykowe, trójwymiarowe prezentacje, każdy będzie mógł na przykład wziąć udział w grze interaktywnej czy głosowaniu podczas plebiscytu. Do współpracy podczas tworzenia tego istotnego dla regionu projektu zaprosiłem Komitet Honorowy. Jako pierwszy w jego skład wszedł arcybiskup Wiktor Skworc, są też marszałek Adam Matusiewicz i wojewoda Zygmunt Łukaszczyk. Kolejne zaproszenia skieruję do przedstawicieli świata polityki, nauki i pasjonatów historii – zapowiedział prezydent.
Muzeum ma już pierwsze eksponaty. Użyczy ich Świętochłowicom kolekcjoner Jarosław Bełdowski. – Realizuję obietnicę, którą złożyłem rok temu – powiedział na konferencji. – Kolekcjonerzy to najczęściej egoiści, więc nawet nie mówią, jak duże mają zbiory. Ja zaliczam się do innej kategorii, a kolekcja, którą chcę przekazać jest chyba największą tego typu w Polsce. Wycinek zbiorów Bełdowskiego dziennikarze mogli zobaczyć już w czwartek, były to plakaty plebiscytowe. Medale, czasopisma, zdjęcia i elementy wyposażenia wojsk powstańczych, również zaprezentowane na konferencji, pochodzą ze zbiorów Muzeum Miejskiego. Co jeszcze podziwiać będą przyszli zwiedzający? To zależy również od wyników zbiórki. Dawid Kostempski zwrócił się do mieszkańców Śląska i innych części Polski o przekazanie muzeum pamiątek związanych z genezą, przebiegiem i konsekwencjami Powstań Śląskich. – Zależy nam zarówno na takich eksponatach, które można oddać w depozyt, jak i na tych przekazanych w formie cyfrowej – mówił.
Zbiórka odbywać się będzie od 13 stycznia do 29 lutego, a poprowadzi ją Muzeum Miejskie w Świętochłowicach. Chętni do podzielenia się swoimi zbiorami mogą zgłaszać się osobiście, telefonicznie (tel. 32 245 23 88) lub mailowo (muzeum4@wp.pl)
Wszystko po to, by jak podkreślał zaangażowany w ideę muzeum Ryszard Kaczmarek, dyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego, zebrać jak najwięcej materiałów o powstaniach w jednym miejscu. – To cenna inicjatywa, bo do tego muzeum może trafić potencjalnie najwięcej odbiorców – przekonywał. – Do muzeum na Górze Świętej Anny niewiele osób dociera, co potwierdzają też moi studenci, tamta placówka nie spełnia swojej roli. Ważny jest też forma ekspozycji, nowoczesne muzea nie cierpią na brak zwiedzających. Dziś sposób przekazu wiedzy historycznej diametralnie się zmienił, trzeba robić to w taki sposób, jakiego oczekuje odbiorca.
Koncepcję ekspozycji tworzy firma Adventure Multimedialne Muzea, która zrealizowała między innymi Muzea Browaru Żywiec i Kopalni Soli w Bochni. Jak obiecują przedstawiciele wykonawcy, w Świętochłowicach można się spodziewać nowoczesnego, interaktywnego obiektu. – Na poddaszu odtworzymy teren działań militarnych, dzięki temu zwiedzający poczują się jak w ogniu walki – zapowiadał Jarema Szandar. – Piętro mieścić będzie eksponaty wzbogacone o projekcje multimedialne, a gości oprowadzać będzie przewodnik-hologram. Pokaże między innymi gabinety polityków, obrazy, szlak powstańczy. Wyprodukowany zostanie również film o powstaniach, którego bohaterem będzie młody chłopak ze Świętochłowic.
Muzeum Powstań Śląskich docelowo przyjąć ma rocznie 130 tysięcy zwiedzających. Powierzchnia ekspozycji obliczona została na 900 m2. W budynku jedną salę zajmie również Muzeum Miejskie.
Muzeum ma już pierwsze eksponaty. Użyczy ich Świętochłowicom kolekcjoner Jarosław Bełdowski. – Realizuję obietnicę, którą złożyłem rok temu – powiedział na konferencji. – Kolekcjonerzy to najczęściej egoiści, więc nawet nie mówią, jak duże mają zbiory. Ja zaliczam się do innej kategorii, a kolekcja, którą chcę przekazać jest chyba największą tego typu w Polsce. Wycinek zbiorów Bełdowskiego dziennikarze mogli zobaczyć już w czwartek, były to plakaty plebiscytowe. Medale, czasopisma, zdjęcia i elementy wyposażenia wojsk powstańczych, również zaprezentowane na konferencji, pochodzą ze zbiorów Muzeum Miejskiego. Co jeszcze podziwiać będą przyszli zwiedzający? To zależy również od wyników zbiórki. Dawid Kostempski zwrócił się do mieszkańców Śląska i innych części Polski o przekazanie muzeum pamiątek związanych z genezą, przebiegiem i konsekwencjami Powstań Śląskich. – Zależy nam zarówno na takich eksponatach, które można oddać w depozyt, jak i na tych przekazanych w formie cyfrowej – mówił.
Zbiórka odbywać się będzie od 13 stycznia do 29 lutego, a poprowadzi ją Muzeum Miejskie w Świętochłowicach. Chętni do podzielenia się swoimi zbiorami mogą zgłaszać się osobiście, telefonicznie (tel. 32 245 23 88) lub mailowo (muzeum4@wp.pl)
Wszystko po to, by jak podkreślał zaangażowany w ideę muzeum Ryszard Kaczmarek, dyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego, zebrać jak najwięcej materiałów o powstaniach w jednym miejscu. – To cenna inicjatywa, bo do tego muzeum może trafić potencjalnie najwięcej odbiorców – przekonywał. – Do muzeum na Górze Świętej Anny niewiele osób dociera, co potwierdzają też moi studenci, tamta placówka nie spełnia swojej roli. Ważny jest też forma ekspozycji, nowoczesne muzea nie cierpią na brak zwiedzających. Dziś sposób przekazu wiedzy historycznej diametralnie się zmienił, trzeba robić to w taki sposób, jakiego oczekuje odbiorca.
Koncepcję ekspozycji tworzy firma Adventure Multimedialne Muzea, która zrealizowała między innymi Muzea Browaru Żywiec i Kopalni Soli w Bochni. Jak obiecują przedstawiciele wykonawcy, w Świętochłowicach można się spodziewać nowoczesnego, interaktywnego obiektu. – Na poddaszu odtworzymy teren działań militarnych, dzięki temu zwiedzający poczują się jak w ogniu walki – zapowiadał Jarema Szandar. – Piętro mieścić będzie eksponaty wzbogacone o projekcje multimedialne, a gości oprowadzać będzie przewodnik-hologram. Pokaże między innymi gabinety polityków, obrazy, szlak powstańczy. Wyprodukowany zostanie również film o powstaniach, którego bohaterem będzie młody chłopak ze Świętochłowic.
Muzeum Powstań Śląskich docelowo przyjąć ma rocznie 130 tysięcy zwiedzających. Powierzchnia ekspozycji obliczona została na 900 m2. W budynku jedną salę zajmie również Muzeum Miejskie.
M W-R
- OGŁOSZENIA
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Agencja Turystyczna Dolomity
- Kolonie i obozy letnie - oferta LATO 2012
- Konsultant Oriflame - prezent za 100 lub 50zł + konkurs
- Konsultant Oriflame - prezent za 100 lub 50zł + konkurs
- Usługi edukacyjno redaktorskie
- Sprzedam mieszkanie 29m2
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- Hydraulik
- P R A C A w domu- telemarketing
- Nowy portal aukcyjno ogłoszeniowy www.aletarg.pl

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Do obserwtora, Utworzony: 2012-01-17 20:29:14
zgłoś nadużycie Pilny Obserwator, Utworzony: 2012-01-17 18:18:22
Panie i Panowie radni, minął rok, dość tych obserwacji, czas na działania bo obecny rozprzeda to miasto pozwalnia fachowców, przy pomocy kilku PO-PIS klakierów na czele których stoi dyrygent pani radna ze zgody.
Do boju, już czas !!!
zgłoś nadużycie po co robić coś co już jest?, Utworzony: 2012-01-15 12:36:10
zgłoś nadużycie Robić muzeum by uratować zabytkek?, Utworzony: 2012-01-14 09:44:48
zgłoś nadużycie Poranny pracownik, Utworzony: 2012-01-14 04:18:45
Deutsche Volksliste[/i] DVL , [/b]żegnajcie Świętochłowice.Patrzmy w przyszłość ,gdy w Niemczech padł pomysł muzeum wypędzonych ,to krzyczano ,że to podjudzanie i oszczerstwa ,że byli wypędzeni.Proszę u nas otworzyć jedną salę jak traktowano osoby przyznające się do narodowości Niemieckiej .Neuczmy się przekazywać historię prawdziwą ,a nie widzianą z jednej strony.Szanowni Radni dajcie te pieniążki na inny cel nie wzbudzajcie historii tamtych lat.