2008-11-03
Nieporozumienie Świętochłowickie
Jeszcze niedawno szli razem. Ruch Ślązaków i Stowarzyszenie dla Dobra Mieszkańców po wyborach utworzyły klub "Porozumienie Świętochłowickie". Dlaczego już nie są koalicjantami? O tym i innych ważnych sprawach, rozmawiamy z Ryszardem Chojnackim, Stanisławem Kijakiem, Wiktorem Mnichem, Andrzejem Morawcem i Rafałem Świerkiem.
Fot. blizejslaska
Stowarzyszenie Ruch Ślązaków i Stowarzyszenie dla Dobra Mieszkańców po wyborach utworzyły wspólny klub "Porozumienie Świętochłowickie". Co spowodowało, że Ruch Ślązaków postanowił występować w Radzie Miejskiej pod własnym szyldem? Czy według nich zmiany w naszym mieście są koniecznie?
Marzena Wojewoda-Rączka: Radni Stowarzyszenia Ruchu Ślązaków wystąpili z Porozumienia Świętochłowickiego, w Radzie Miejskiej wydzielił się nowy klub. Dlaczego?
Rafał Świerk: Podczas wakacji, na początku lipca, Pan Prezydent rozpoczął starania o zarejestrowanie w sądzie nowego stowarzyszenia pod nazwą „Porozumienie Świętochłowickie”. Do tej pory nazwa ta używana była dla koalicyjnego Klubu Ruchu Ślązaków i Stowarzyszenia dla Dobra Mieszkańców Świętochłowic. Przynależność do nowo powoływanego stowarzyszenia została również zaproponowana radnym i członkom Ruchu Ślązaków. Fakt ten pozbawiłby radnych RŚ możliwości reprezentowania swoich wyborców, którzy głosowali na konkretnych kandydatów.
Stanisław Kijak: Tymczasem Ruch istnieje od kilkunastu lat, mamy wielu członków i nie chcemy zatracić własnej tożsamości. Nie interesowało nas wcielenie do nowych struktur. Od tego zaczął się szereg nieporozumień.
Marzena Wojewoda-Rączka: Jaka była reakcja współkoalicjanta na taką decyzję Ruchu Ślązaków?
Stanisław Kijak: Odbyło się wiele rozmów, na które zapraszał Prezydent. Proponował nam w nich między innymi zawieszenie decyzji o utworzeniu nowego klubu radnych pod nazwą „Ruch Ślązaków”, zachęcano nas też do zmiany barw klubowych. Taką ofertę otrzymali wszyscy nasi radni.
Marzena Wojewoda-Rączka: Skorzystali z niej?
Wiktor Mnich: Trzech radnych pozostało w Ruchu Ślązaków , jeden w klubie Porozumienia.
Andrzej Morawiec: Nie spodobały nam się te praktyki. Tym bardziej, że dotyczyły też osób kierujących instytucjami miejskimi, a będących członkami Stowarzyszenia Ruch Ślązaków. Decyzję każdy podjął sam.
Marzena Wojewoda-Rączka: Po zerwaniu koalicji, radni Ruchu Ślązaków nadal dostawali oferty w zamian za zmianę decyzji?
Ryszard Chojnacki: Tak. Propozycje te dotyczyły wysokich stanowisk w mieście. Jeśli chodzi o moją osobę, to proponowano mi funkcję zastępcy prezydenta. Nie zgodziłem się. Nie chciałem też zostać sekretarzem miasta.
Marzena Wojewoda-Rączka: Czy któryś z panów też otrzymał propozycje stanowisk?
Andrzej Morawiec: W moim przypadku był to szeroki wachlarz, między innymi wiceprzewodniczącego rady miejskiej. Nie skorzystałem.
Stanisław Kijak: Początkowo byliśmy wzywani pojedynczo na rozmowy przez prezydenta. Po kilku próbach rozmów indywidualnych Klub Radnych Ruchu Ślązaków uznał, że w kolejnych spotkaniach uczestniczyć będą wszyscy jego członkowie. Próbowano nas przekonywać do zmiany decyzji.
Andrzej Morawiec: Takie postępowanie spowodowało, że postanowiliśmy znaleźć inną drogę . Skoro próby porozumienia się z Porozumieniem były bezowocne, postanowiliśmy poszukać możliwości szerszej współpracy w Radzie Miejskiej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Właśnie dlatego została podpisana deklaracja o współpracy przez Ruch Ślązaków, Platformę Obywatelską i radnego SLD Zbigniewa Nowaka?
Stanisław Kijak: Tak, uznaliśmy, ze taka deklaracja pozwoli na inne niż dotychczas kierunki i sposoby działania Rady Miejskiej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Sytuacja w Radzie Miejskiej od dłuższego czasu nie była komfortowa. Kiedy zaczął się kryzys w Szpitalu Powiatowym, to właśnie decyzją rady przekazane zostały pieniądze na spłatę zadłużenia wobec ZUS.
Andrzej Morawiec: Sam fakt, że informacja o problemach z ZUS-em była zatajana przez dyrekcję, jest skandaliczny. Nie było wyjścia. Wszyscy chcemy, aby w tym mieście funkcjonował szpital.
Stanisław Kijak: Nie mieliśmy wiele czasu, aby zapoznać się z projektem uchwały. Trzeba było po prostu ratować tę placówkę. Dlatego zagłosowaliśmy za przekazanie m 2.700 000 tysięcy na pokrycie nieopłaconych składek ZUS.
Ryszard Chojnacki: Czekamy na rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Ciągle mamy nadzieję, że Szpital Powiatowy zacznie normalnie funkcjonować.
Marzena Wojewoda-Rączka: Odpowiedzialnością za sytuację w szpitalu obarczony został zastępca prezydenta Rafał Świerk. Podobno nie informował pan zwierzchnika o tym, co się dzieje w ZOZ.
Rafał Świerk: Dziwi mnie bardzo twierdzenie, że ja jestem za to odpowiedzialny. Jeszcze na sesji nadzwyczajnej radca prawny Urzędu Miejskiego przedstawił szeroką opinię, w której wyraźnie określił, że odpowiedzialność za szpital ponosi jego dyrektor. Odwołanie dyrektora nie leży w kompetencjach zastępcy prezydenta.
7 lipca złożyłem Prezydentowi raport, w którym opisałem sytuację istniejącą w szpitalu, która może doprowadzić do katastrofalnych skutków w Zakładzie Opieki Zdrowotnej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Mimo to na stronie internetowej Urzędu Miejskiego, w gablotach urzędowych nadzorowanych przez Wydział Informacji i Promocji Miasta oraz w instytucjach publicznych pojawiła się taka informacja. Można z niej wyczytać, że stracił pan zaufanie prezydenta i jest winien tego, co w szpitalu Powiatowym ma miejsce.
Rafał Świerk: To pomówienie i oszczerstwo. Wystąpiłem na piśmie do Pana Prezydenta o zaprzestanie takich praktyk i oficjalne przeproszenie mnie za to.
Marzena Wojewoda-Rączka: Jeśli takich przeprosin nie będzie?
Rafał Świerk: Sprawa zostanie skierowana na drogę sądową.
Andrzej Morawiec: Sytuacja szpitala jest tragiczna. Placówka, na rzecz, której z budżetu miasta przekazane zostały bardzo duże kwoty – nie tylko ostatnio na składki ZUS – ale i również na drogi sprzęt i wyposażenie, jest na skraju przepaści. A Radni nie mogą zrobić nic..
Marzena Wojewoda-Rączka: No właśnie. Od ostatniej sesji mijają już prawie 2 miesiące.
Andrzej Morawiec: W Kancelarii Rady Miejskiej oczekują w tej chwili trzy wnioski o zwołanie sesji. Prezydium Rady dotychczas na nie zareagowało na nie. Mamy związane ręce.
Ryszard Chojnacki: Taka sytuacja paraliżuje działalność Rady i możliwość podjęcia uchwał ważnych dla miasta. To ewenement na skalę kraju!
Marzena Wojewoda-Rączka: Nasza redakcja otrzymała informację, że wiceprzewodnicząca reprezentowała Radę Miejską 21 października w Urzędzie Miejskim, podczas oficjalnego podpisania kontraktu z Chorzowsko - Świętochłowickim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji.
Ryszard Chojnacki: Takie informacje są też podawane w oficjalnych źródłach. Relację z tej imprezy można zobaczyć na stronie internetowej Urzędu Miasta.
Andrzej Morawiec: Tymczasem na rozpatrzenie czekają uchwały tak ważne dla mieszkańców, jak sprawa wykupu mieszkań, sytuacja służby zdrowia, kwestia wynagrodzenia pracowników obsługi placówek oświatowych, a także remonty dachów i klatek schodowych. Przez tę opieszałość cierpią mieszkańcy i można odnieść wrażenie, że się ich lekceważy.
Marzena Wojewoda-Rączka: A gdy już rada zostanie zwołana, co zamierzacie robić i jakie kroki podjąć?
Ryszard Chojnacki: Przede wszystkim zająć się zaległymi uchwałami, których realizacji oczekuje od nas społeczeństwo miasta. Chcemy też stworzyć takie warunki pracy rady, aby w przyszłości nie dopuścić do sparaliżowania działalności Rady Miejskiej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Rozmowa odbyła się 29 października 2008 r.
Marzena Wojewoda-Rączka: Radni Stowarzyszenia Ruchu Ślązaków wystąpili z Porozumienia Świętochłowickiego, w Radzie Miejskiej wydzielił się nowy klub. Dlaczego?
Rafał Świerk: Podczas wakacji, na początku lipca, Pan Prezydent rozpoczął starania o zarejestrowanie w sądzie nowego stowarzyszenia pod nazwą „Porozumienie Świętochłowickie”. Do tej pory nazwa ta używana była dla koalicyjnego Klubu Ruchu Ślązaków i Stowarzyszenia dla Dobra Mieszkańców Świętochłowic. Przynależność do nowo powoływanego stowarzyszenia została również zaproponowana radnym i członkom Ruchu Ślązaków. Fakt ten pozbawiłby radnych RŚ możliwości reprezentowania swoich wyborców, którzy głosowali na konkretnych kandydatów.
Stanisław Kijak: Tymczasem Ruch istnieje od kilkunastu lat, mamy wielu członków i nie chcemy zatracić własnej tożsamości. Nie interesowało nas wcielenie do nowych struktur. Od tego zaczął się szereg nieporozumień.
Marzena Wojewoda-Rączka: Jaka była reakcja współkoalicjanta na taką decyzję Ruchu Ślązaków?
Stanisław Kijak: Odbyło się wiele rozmów, na które zapraszał Prezydent. Proponował nam w nich między innymi zawieszenie decyzji o utworzeniu nowego klubu radnych pod nazwą „Ruch Ślązaków”, zachęcano nas też do zmiany barw klubowych. Taką ofertę otrzymali wszyscy nasi radni.
Marzena Wojewoda-Rączka: Skorzystali z niej?
Wiktor Mnich: Trzech radnych pozostało w Ruchu Ślązaków , jeden w klubie Porozumienia.
Andrzej Morawiec: Nie spodobały nam się te praktyki. Tym bardziej, że dotyczyły też osób kierujących instytucjami miejskimi, a będących członkami Stowarzyszenia Ruch Ślązaków. Decyzję każdy podjął sam.
Marzena Wojewoda-Rączka: Po zerwaniu koalicji, radni Ruchu Ślązaków nadal dostawali oferty w zamian za zmianę decyzji?
Ryszard Chojnacki: Tak. Propozycje te dotyczyły wysokich stanowisk w mieście. Jeśli chodzi o moją osobę, to proponowano mi funkcję zastępcy prezydenta. Nie zgodziłem się. Nie chciałem też zostać sekretarzem miasta.
Marzena Wojewoda-Rączka: Czy któryś z panów też otrzymał propozycje stanowisk?
Andrzej Morawiec: W moim przypadku był to szeroki wachlarz, między innymi wiceprzewodniczącego rady miejskiej. Nie skorzystałem.
Stanisław Kijak: Początkowo byliśmy wzywani pojedynczo na rozmowy przez prezydenta. Po kilku próbach rozmów indywidualnych Klub Radnych Ruchu Ślązaków uznał, że w kolejnych spotkaniach uczestniczyć będą wszyscy jego członkowie. Próbowano nas przekonywać do zmiany decyzji.
Andrzej Morawiec: Takie postępowanie spowodowało, że postanowiliśmy znaleźć inną drogę . Skoro próby porozumienia się z Porozumieniem były bezowocne, postanowiliśmy poszukać możliwości szerszej współpracy w Radzie Miejskiej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Właśnie dlatego została podpisana deklaracja o współpracy przez Ruch Ślązaków, Platformę Obywatelską i radnego SLD Zbigniewa Nowaka?
Stanisław Kijak: Tak, uznaliśmy, ze taka deklaracja pozwoli na inne niż dotychczas kierunki i sposoby działania Rady Miejskiej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Sytuacja w Radzie Miejskiej od dłuższego czasu nie była komfortowa. Kiedy zaczął się kryzys w Szpitalu Powiatowym, to właśnie decyzją rady przekazane zostały pieniądze na spłatę zadłużenia wobec ZUS.
Andrzej Morawiec: Sam fakt, że informacja o problemach z ZUS-em była zatajana przez dyrekcję, jest skandaliczny. Nie było wyjścia. Wszyscy chcemy, aby w tym mieście funkcjonował szpital.
Stanisław Kijak: Nie mieliśmy wiele czasu, aby zapoznać się z projektem uchwały. Trzeba było po prostu ratować tę placówkę. Dlatego zagłosowaliśmy za przekazanie m 2.700 000 tysięcy na pokrycie nieopłaconych składek ZUS.
Ryszard Chojnacki: Czekamy na rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Ciągle mamy nadzieję, że Szpital Powiatowy zacznie normalnie funkcjonować.
Marzena Wojewoda-Rączka: Odpowiedzialnością za sytuację w szpitalu obarczony został zastępca prezydenta Rafał Świerk. Podobno nie informował pan zwierzchnika o tym, co się dzieje w ZOZ.
Rafał Świerk: Dziwi mnie bardzo twierdzenie, że ja jestem za to odpowiedzialny. Jeszcze na sesji nadzwyczajnej radca prawny Urzędu Miejskiego przedstawił szeroką opinię, w której wyraźnie określił, że odpowiedzialność za szpital ponosi jego dyrektor. Odwołanie dyrektora nie leży w kompetencjach zastępcy prezydenta.
7 lipca złożyłem Prezydentowi raport, w którym opisałem sytuację istniejącą w szpitalu, która może doprowadzić do katastrofalnych skutków w Zakładzie Opieki Zdrowotnej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Mimo to na stronie internetowej Urzędu Miejskiego, w gablotach urzędowych nadzorowanych przez Wydział Informacji i Promocji Miasta oraz w instytucjach publicznych pojawiła się taka informacja. Można z niej wyczytać, że stracił pan zaufanie prezydenta i jest winien tego, co w szpitalu Powiatowym ma miejsce.
Rafał Świerk: To pomówienie i oszczerstwo. Wystąpiłem na piśmie do Pana Prezydenta o zaprzestanie takich praktyk i oficjalne przeproszenie mnie za to.
Marzena Wojewoda-Rączka: Jeśli takich przeprosin nie będzie?
Rafał Świerk: Sprawa zostanie skierowana na drogę sądową.
Andrzej Morawiec: Sytuacja szpitala jest tragiczna. Placówka, na rzecz, której z budżetu miasta przekazane zostały bardzo duże kwoty – nie tylko ostatnio na składki ZUS – ale i również na drogi sprzęt i wyposażenie, jest na skraju przepaści. A Radni nie mogą zrobić nic..
Marzena Wojewoda-Rączka: No właśnie. Od ostatniej sesji mijają już prawie 2 miesiące.
Andrzej Morawiec: W Kancelarii Rady Miejskiej oczekują w tej chwili trzy wnioski o zwołanie sesji. Prezydium Rady dotychczas na nie zareagowało na nie. Mamy związane ręce.
Ryszard Chojnacki: Taka sytuacja paraliżuje działalność Rady i możliwość podjęcia uchwał ważnych dla miasta. To ewenement na skalę kraju!
Marzena Wojewoda-Rączka: Nasza redakcja otrzymała informację, że wiceprzewodnicząca reprezentowała Radę Miejską 21 października w Urzędzie Miejskim, podczas oficjalnego podpisania kontraktu z Chorzowsko - Świętochłowickim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji.
Ryszard Chojnacki: Takie informacje są też podawane w oficjalnych źródłach. Relację z tej imprezy można zobaczyć na stronie internetowej Urzędu Miasta.
Andrzej Morawiec: Tymczasem na rozpatrzenie czekają uchwały tak ważne dla mieszkańców, jak sprawa wykupu mieszkań, sytuacja służby zdrowia, kwestia wynagrodzenia pracowników obsługi placówek oświatowych, a także remonty dachów i klatek schodowych. Przez tę opieszałość cierpią mieszkańcy i można odnieść wrażenie, że się ich lekceważy.
Marzena Wojewoda-Rączka: A gdy już rada zostanie zwołana, co zamierzacie robić i jakie kroki podjąć?
Ryszard Chojnacki: Przede wszystkim zająć się zaległymi uchwałami, których realizacji oczekuje od nas społeczeństwo miasta. Chcemy też stworzyć takie warunki pracy rady, aby w przyszłości nie dopuścić do sparaliżowania działalności Rady Miejskiej.
Marzena Wojewoda-Rączka: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Rozmowa odbyła się 29 października 2008 r.
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie erwin, Utworzony: 2008-12-14 23:40:07
zgłoś nadużycie Do Navony, Utworzony: 2008-11-29 06:45:01
Kto czyta fora ten wie
zgłoś nadużycie Navona, Utworzony: 2008-11-23 00:20:10
Po drugie - nie popadaj w samouwielbienie, bo jeszcze uwierzysz, że cały świat jest przeciwko Tobie.
Po trzecie - nie jedź na chwytliwym ostatnio temacie, czyli smsach i telefonach z pogróżkami. Nie ten adres.
W polemice używaj więcej argumentów odnoszących się do lokalnej polityki, niż do sfer rządowych. Bo tak rozpaczliwie usiłujesz znaleźć w Świętochłowicach Palikota, że przy okazji demaskujesz Gosiewskiego.
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2008-11-22 23:59:18
zgłoś nadużycie Anka, Utworzony: 2008-11-22 23:51:32