Sobota, 19 Maja 2012, imieniny: Piotra, Mikołaja




2011-02-10

Perły w koronie

Gdyby orzeł z herbu naszego miasta miał na głowie koronę, z pewnością nie zabrakłoby w niej miejsca na kilka pereł. Nie czekając na zmianę wizerunku „adlera” już dziś można się pokusić o wstępne nominacje. Oto wybór subiektywny.


Z pozoru dokonanie takiej selekcji to nie lada sztuka, ponieważ mieszkańcy Świętochłowic mają pełne prawo uważać, że w ich mieście nie znajduje się NIC wartościowego. Odrzućmy jednak uprzedzenia, otrząśnijmy się z marazmu i rozejrzyjmy wokół, a czarne bądź różowe okulary niech zostaną w etui.

Pierwszą perłą zostaje nasz potencjał. Przymykając oczy widzimy miasto sprzed lat, nad którym powoli unoszą się dymy hut i kopalń, a w pocie czoła robotnicy wysyłają w świat po żelaznych torach kolejne tony węgla i stali. Otwierając oczy zobaczymy już tylko puste przestrzenie, a nadstawiając ucha słyszymy opowieści o tym jak to niegdyś budowało się kraj. Mało? Ależ nie! Mamy silny jeszcze etos pracy i tereny, które aż proszą się pod zabudowę. Ubrane w kolorowe katalogi promocyjne rozbłysły by jaśniej niż deptak „Katowicka” nocą.

Kolejne perły to „towary eksportowe”: lipińskie chopiony i piaśnicki Ex Animo. Nikt i nic nie rozsławia Świętochłowic (w pozytywnym świetle), tak jak te dwie grupy hobbystów, którym aż nie sposób wypominać, że są „amatorami”. Przy ich eksporcie nikt bowiem nie patrzy na normy krajowe, unijne, certyfikaty ISO czy inne HACCaPy. Wystarczy tylko spojrzeć jak dzięki pasji i ortodoksyjnej dokładności sławią skromne miano naszej mieściny od Anabergu aż po Szwajcarię.

Następną perłą są wszyscy ci, którym w tym mieście się jeszcze chce. Przedsiębiorcom, społecznikom (nie tylko na pokaz), nauczycielom, czy urzędnikom. Nie brylują oni może na pierwszych stronach gazet, ale dzięki nim wóz marki ŚWiCE wciąż ciągnie się po wyboistej drodze.

Pora na ostatnią perłę. Będą nią Lipiny. Dawniej kwitnąca dzielnica, z czasem podupadła we wszystkich możliwych wskaźnikach oprócz ilości spożycia. Jest to bodaj najlepszy przykład niewykorzystanego potencjału. Ta perła będzie więc czarna, przypominając nam o tym jak sami nie umiemy się cenić.

Nominacje do zajęcia zaszczytnego miejsca w koronie trafiają na razie do szuflady. Poleżą tam do czasu, aż postawa: Tu nie ma NIC, zmieni się w docenienie całej dziejowej spuścizny naszego małego miasta.

Pyrsk!
Alan Zych

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie Kristek, Utworzony: 2011-02-13 09:25:59

Ja pozwolę sobie nominować "Pro fortalicium". To są ci ludzie, którzy odrestaurowali bunkier na Piaśnikach i organizują tam od czasu do czasu bardzo ciekawe imprezy.

zgłoś nadużycie Podziękowanie dla Autora , Utworzony: 2011-02-12 13:04:35

W imieniu wszystkich ambitnych nauczycieli, dla których praca w szkole to coś więcej niż tylko realizowanie podstawy programowej - dziękuję Autorowi za docenienie naszych starań. Pozdrowienia   

zgłoś nadużycie Michał, Utworzony: 2011-02-11 15:23:15

Zgadzając się z wyborem Autora felietonu, pozwolę sobie dodać do listy także moich kandydatów. Marian Piegza - znamienity historyk i kronikarz naszego miasta, oczywiście wraz z gronem Szacownych Współpracowników, vide: "Świętochłowice i świętochłowiczanie", Stowarzyszenie Motocyklistów "Ajski" i Ich Zimowy Motocyklowy Zlot Pingwina oraz Dominik Kabot, pomysłodawca i główny organizator Zjazdu Organomistrzów. Przyłączam się do wyrazów uznania dla Wszystkich, którym w tym naszym "grajdołku", jeszcze się chce coś robić "pro publico bono".
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Maj 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30 31