2009-07-16
Prawda prosta jak witraż
W czasach średniowiecza witraż oprócz niekwestionowanych walorów dekoracyjnych spełniał też funkcje dydaktyczne. Sceny religijne uwiecznione na szkle miały przekazywać treści biblijne tym, którzy nie potrafią czytać. „Świętochłowicki Witraż” z powodzeniem nawiązuje do średniowiecznych tradycji, bo choć kierowany do ludzi piśmiennych, w jasny i dobitny sposób przekazuje im te informacje, które zdaniem Urzędu Miasta do mieszkańców trafić powinny.
Fot. SM
Decyzja większości radnych o wykreśleniu z budżetu miasta wszystkich zaplanowanych w nim funduszy dla Wydziału Informacji i Promocji UM spowodowało, że świętochłowicki kwartalnik nie ukazał się przez siedem miesięcy. Najnowszy numer pojawił się w lipcu jako dodatek do Gońca Górnośląskiego i indywidualnie, dostarczany wprost pod drzwi mieszkańców Świętochłowic. Pojawił się, i natychmiast wywołał burzę, bo na pierwszych stronach, zamiast zwyczajowych wiadomości z życia miasta, zamieszczono komunikat radnych Porozumienia Świętochłowickiego.
STOP – Stanowczo nie zgadzamy się z takimi działaniami” – tak podpisani pod komunikatem radni PŚ skwitowali długi wykaz inicjatyw, które w ich ocenie zablokowała koalicja w Radzie Miasta. Podkreślili też fakt, że Prezydent Miasta świadomie zrezygnował z „większości w Radzie Miejskiej” by ratować przed likwidacją szpital (...) i kierując się dobrem mieszkańców wziął na siebie ciężar dyskomfortu i trudności rządzenia miastem z mniejszością w RM.
- Gazetka propagandowa rodem z PRL – kwituje lipcowy numer periodyku radny Zbigniew Mośko i nie kryje swojego oburzenia. Oburzeni są również pozostali wymienieni z imienia i nazwiska radni koalicji, którym koledzy z Rady Miejskiej zarzucają torpedowanie cennych dla miasta inicjatyw. Zapowiadają, że sprawy nie odpuszczą tym bardziej, że gazeta sfinansowana została z kasy gminy. – Za wydawnictwo zapłacono budżetu miasta – potwierdza rzecznik prasowy UM Roman Penkała. - Jeden egzemplarz kosztował 44 grosze, ogólnie faktura opiewała na ponad 11 tysięcy złotych.
Jak udało się nam dowiedzieć, kolejne 3 tysiące kosztował gminę kolportaż „Świętochłowickiego Witraża”.
- Wystąpimy do wydawcy, czyli Gońca Górnośląskiego o oryginał komunikatu radnych PŚ wraz z ich odręcznymi podpisami – zapowiedzieli Zbigniew Nowak i Zbigniew Mośko w materiale Telewizji Silesia z 11 lipca. - Stosowne pismo zostało już złożone – informuje przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Szaton. – W poniedziałek rozmawiałem z redaktorem naczelnym Gońca Józefem Swobodą, który zapewnił mnie, że odpowiedzi na nie możemy spodziewać się w ciągu najbliższych dwóch, trzech dni.
Usiłowaliśmy się dowiedzieć, kiedy dokładnie powstał i został podpisany sporny komunikat.
- Nie pamiętam – mówi Henryk Kurek. Dokładnej daty nie mógł sobie przypomnieć również szef klubu radnych PŚ Jerzy Lesik. – Nie powiem teraz na sto procent, ale chyba pod koniec czerwca. Było wyłożone i każdy mógł złożyć podpis w dogodnym dla siebie momencie, była to swobodna decyzja każdego z nich. Nie stałem nad kolegami i nie patrzyłem im na ręce.
Radny Eugeniusz Henć twierdzi natomiast, że miało to miejsce krótko przed publikacją w „Świętochłowickim Witrażu”. - Podpisywaliśmy je na komisji - przypomina sobie.
Nie wszyscy członkowie Porozumienia Świętochowickiego chcieli jednak z nami na ten temat rozmawiać. Na zadane pytania niektórzy odpowiadają enigmatycznie „różnie z tym było” zastrzegając, że mówią to nieoficjalnie. Bo do entuzjazmu w związku z publikacją w „Witrażu” raczej im daleko.
- Kiedy to zobaczyłam, byłam wręcz zdumiona – przyznaje Jadwiga Garbaciok. – Nie udzielałam zgody na wykorzystanie mojego nazwiska w „Witrażu”. Gdybym wiedziała, że coś takiego będzie miało miejsce, zastrzegłabym, że się na to nie zgadzam.
W podobnym tonie wypowiedziało się jeszcze kilka osób. Jerzy Lesik twierdzi natomiast, że opinii publicznej przekazane zostały w ten sposób bezsporne fakty. – Nie rozumiem oburzenia koalicji, przecież to sama prawda – mówi. – Skoro niby chcą dać pieniądze na szpital, to dlaczego się teraz boją? Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, a radni są wręcz ustawowo zobowiązani do współpracy z mieszkańcami. My wybraliśmy taką drogę, aby przekazać im swoje stanowisko. Koalicja również może opublikować swoje.
- Myślę, że z całą pewnością to zrobi, ale nie na koszt mieszkańców – zapowiada Andrzej Szaton. – Jeśli zdecydujemy się dotrzeć do świętochłowiczan za pomocą gazety, to będzie ona wydana nie za gminne, a prywatne pieniądze radnych. A przede wszystkim wiarygodna oraz nienaruszająca niczyich dóbr osobistych, jak miało to miejsce w przypadku „Witraża”.
- Jeśli ktoś jest pewien swoich decyzji, to nie powinien się ich wstydzić – twierdzi Jerzy Lesik, podkreślając, że komunikat radnych PŚ oparty jest na efektach głosowań koalicji i podjętych na sesjach uchwał. – Każdy, kto śledzi posiedzenia Rady Miejskiej sam może osądzić co jest prawdą – potwierdza Jadwiga Garbaciok.
Radni Platformy Obywatelskiej, Ruchu Ślązaków i Klubu Radnych Niezależnych mają na ten temat inne zdanie. Zapowiedzieli wystąpienie na drogę sądową. – Przygotowujemy się do złożenia indywidualnych pozwów przeciwko podpisanym pod komunikatem osobom - zdradza Andrzej Szaton. – Grupa radnych wystąpi do sądu w związku z naruszeniem ich dóbr osobistych i poświadczeniem przez Porozumienie Świętochłowickie nieprawdy. Od każdego z nich będziemy domagać się 20 tysięcy złotych na cele charytatywne.
Na pytanie, co mogłoby skłonić radnych koalicji do powstrzymania się od złożenia pozwów, przewodniczący RM odpowiada – Nie zastanawiałem się nad tym, ale bardzo podoba mi się sugestia zawarta w artykule na stronie internetowej TVS, czyli ustąpienie ze stanowiska prezydenta Eugeniusza Mosia.
Świętej pamięci ks. Tischner mawiał, że istnieją trzy rodzaje prawd – cała prawda, tyż prawda i g…o prawda. Zgodnie z tą prawdą wszyscy świętochłowiccy samorządowcy powinni pamiętać o tym, by w swoich zapędach za bardzo się nie umazać.
STOP – Stanowczo nie zgadzamy się z takimi działaniami” – tak podpisani pod komunikatem radni PŚ skwitowali długi wykaz inicjatyw, które w ich ocenie zablokowała koalicja w Radzie Miasta. Podkreślili też fakt, że Prezydent Miasta świadomie zrezygnował z „większości w Radzie Miejskiej” by ratować przed likwidacją szpital (...) i kierując się dobrem mieszkańców wziął na siebie ciężar dyskomfortu i trudności rządzenia miastem z mniejszością w RM.
- Gazetka propagandowa rodem z PRL – kwituje lipcowy numer periodyku radny Zbigniew Mośko i nie kryje swojego oburzenia. Oburzeni są również pozostali wymienieni z imienia i nazwiska radni koalicji, którym koledzy z Rady Miejskiej zarzucają torpedowanie cennych dla miasta inicjatyw. Zapowiadają, że sprawy nie odpuszczą tym bardziej, że gazeta sfinansowana została z kasy gminy. – Za wydawnictwo zapłacono budżetu miasta – potwierdza rzecznik prasowy UM Roman Penkała. - Jeden egzemplarz kosztował 44 grosze, ogólnie faktura opiewała na ponad 11 tysięcy złotych.
Jak udało się nam dowiedzieć, kolejne 3 tysiące kosztował gminę kolportaż „Świętochłowickiego Witraża”.
- Wystąpimy do wydawcy, czyli Gońca Górnośląskiego o oryginał komunikatu radnych PŚ wraz z ich odręcznymi podpisami – zapowiedzieli Zbigniew Nowak i Zbigniew Mośko w materiale Telewizji Silesia z 11 lipca. - Stosowne pismo zostało już złożone – informuje przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Szaton. – W poniedziałek rozmawiałem z redaktorem naczelnym Gońca Józefem Swobodą, który zapewnił mnie, że odpowiedzi na nie możemy spodziewać się w ciągu najbliższych dwóch, trzech dni.
Usiłowaliśmy się dowiedzieć, kiedy dokładnie powstał i został podpisany sporny komunikat.
- Nie pamiętam – mówi Henryk Kurek. Dokładnej daty nie mógł sobie przypomnieć również szef klubu radnych PŚ Jerzy Lesik. – Nie powiem teraz na sto procent, ale chyba pod koniec czerwca. Było wyłożone i każdy mógł złożyć podpis w dogodnym dla siebie momencie, była to swobodna decyzja każdego z nich. Nie stałem nad kolegami i nie patrzyłem im na ręce.
Radny Eugeniusz Henć twierdzi natomiast, że miało to miejsce krótko przed publikacją w „Świętochłowickim Witrażu”. - Podpisywaliśmy je na komisji - przypomina sobie.
Nie wszyscy członkowie Porozumienia Świętochowickiego chcieli jednak z nami na ten temat rozmawiać. Na zadane pytania niektórzy odpowiadają enigmatycznie „różnie z tym było” zastrzegając, że mówią to nieoficjalnie. Bo do entuzjazmu w związku z publikacją w „Witrażu” raczej im daleko.
- Kiedy to zobaczyłam, byłam wręcz zdumiona – przyznaje Jadwiga Garbaciok. – Nie udzielałam zgody na wykorzystanie mojego nazwiska w „Witrażu”. Gdybym wiedziała, że coś takiego będzie miało miejsce, zastrzegłabym, że się na to nie zgadzam.
W podobnym tonie wypowiedziało się jeszcze kilka osób. Jerzy Lesik twierdzi natomiast, że opinii publicznej przekazane zostały w ten sposób bezsporne fakty. – Nie rozumiem oburzenia koalicji, przecież to sama prawda – mówi. – Skoro niby chcą dać pieniądze na szpital, to dlaczego się teraz boją? Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, a radni są wręcz ustawowo zobowiązani do współpracy z mieszkańcami. My wybraliśmy taką drogę, aby przekazać im swoje stanowisko. Koalicja również może opublikować swoje.
- Myślę, że z całą pewnością to zrobi, ale nie na koszt mieszkańców – zapowiada Andrzej Szaton. – Jeśli zdecydujemy się dotrzeć do świętochłowiczan za pomocą gazety, to będzie ona wydana nie za gminne, a prywatne pieniądze radnych. A przede wszystkim wiarygodna oraz nienaruszająca niczyich dóbr osobistych, jak miało to miejsce w przypadku „Witraża”.
- Jeśli ktoś jest pewien swoich decyzji, to nie powinien się ich wstydzić – twierdzi Jerzy Lesik, podkreślając, że komunikat radnych PŚ oparty jest na efektach głosowań koalicji i podjętych na sesjach uchwał. – Każdy, kto śledzi posiedzenia Rady Miejskiej sam może osądzić co jest prawdą – potwierdza Jadwiga Garbaciok.
Radni Platformy Obywatelskiej, Ruchu Ślązaków i Klubu Radnych Niezależnych mają na ten temat inne zdanie. Zapowiedzieli wystąpienie na drogę sądową. – Przygotowujemy się do złożenia indywidualnych pozwów przeciwko podpisanym pod komunikatem osobom - zdradza Andrzej Szaton. – Grupa radnych wystąpi do sądu w związku z naruszeniem ich dóbr osobistych i poświadczeniem przez Porozumienie Świętochłowickie nieprawdy. Od każdego z nich będziemy domagać się 20 tysięcy złotych na cele charytatywne.
Na pytanie, co mogłoby skłonić radnych koalicji do powstrzymania się od złożenia pozwów, przewodniczący RM odpowiada – Nie zastanawiałem się nad tym, ale bardzo podoba mi się sugestia zawarta w artykule na stronie internetowej TVS, czyli ustąpienie ze stanowiska prezydenta Eugeniusza Mosia.
Świętej pamięci ks. Tischner mawiał, że istnieją trzy rodzaje prawd – cała prawda, tyż prawda i g…o prawda. Zgodnie z tą prawdą wszyscy świętochłowiccy samorządowcy powinni pamiętać o tym, by w swoich zapędach za bardzo się nie umazać.
Marzena Wojewoda-Rączka
- OGŁOSZENIA
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY
- ORIFLAME - praca dodatkowa
- Praca dodatkowa dla kobiet
- Praca dorywcza a nawet stała
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-29 21:26:26
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-29 20:50:31
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-29 12:51:19
zgłoś nadużycie Jo, Utworzony: 2009-07-28 16:29:38
Tymczasem nie ma tutaj jeszcze żadnych informacji, ale wkrótce będą.
Zapraszamy jutro..., pojutrze...!
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-07-28 13:26:42