Piątek, 10 Lutego 2012, imieniny: Jacka, Scholastyki




2010-04-30

Promocja w markecie, czyli LI sesja Rady Miejskiej

Nie tylko absolutorium było tematem obrad LI sesji Rady Miejskiej, jednak żadnej innej uchwale nie poświęcono aż tyle czasu, żadna inna nie wzbudziła też tylu emocji. Na sali sesyjnej ponownie zrobiło się gorąco dopiero w trakcie przedostatniego punktu porządku obrad, czyli wolnych wniosków, informacji i oświadczeń. Powróciła bowiem sprawa studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, którego rada nie przyjęła w zeszłym roku. Kto przed kim miał paść i przepraszać za niedociągnięcia, które znalazły się w tym dokumencie?

Fot. Beniamin Buchczyk
Sesja rozpoczęła się od propozycji zmiany porządku obrad. Zastępca prezydenta Czesław Chrószcz postulował, by zdjąć projekt uchwały w sprawie zasad dzierżawy nieruchomości gminnych, ponieważ komisje miały wątpliwości co do jego treści. – Pozwoli to przedyskutować i ustalić zmiany oraz uzgodnić wersje – przekonywał zastępca. – Jestem za pozostawieniem, bo komisje przedyskutowały zagadnienie i nie mogłyby przedstawić wniosków – nie zgodził się z nim wiceprzewodniczący rady, Andrzej Porada.
Większość radnych opowiedziała się za zaproponowanym przez niego rozwiązaniem. Podzielili tez pogląd wiceprzewodniczącego na zdjęcie z porządku obrad uchwały w sprawie przekazania miejskiemu ZOZ dotacji na realizację „Programu wczesnego wykrywania chorób nowotworowych i innych patofizjologii dla mieszkańców Świętochłowic”. Wątpliwości Andrzeja Porady wzbudził koszt badań tomograficznych, procedura kontaktu z lekarzem i znaczenie słowa „patofizjologia”, które zdaniem radnego zostało niewłaściwie użyte w nazwie programu. Przewodniczący komisji rewizyjnej zawnioskował o przełożenie na najbliższą sesję sprawy skargi spółki Retmar na działanie prezydenta, wyjaśniając, że komisja nie była jeszcze w stanie wydać opinii w tej sprawie. Porządek obrad na wniosek zastępczyni prezydenta został poszerzony o projekt uchwały w sprawie utworzenia obwodów głosowania w Szpitalu Powiatowym i Domu Złotej Jesieni.

Bez wdawania się w dyskusje radni przyjęli aktualizację Lokalnego Programu Rewitalizacji Obszarów Miejskich Świętochłowic na lata 2007-2015 oraz udzielili ZOZ dotacji w kwocie 400 tys. zł. na inwestycje i remonty, w tym zakup sprzętu medycznego. Kolejna dotacja dla ZOZ (100 tys. zł), tym razem na remont kaplicy szpitalnej i wykonanie łącznika pomiędzy szpitalem a kaplicą, wzbudziła już wątpliwości. W trakcie dyskusji okazało się, że z przekazanych w ubiegłym roku na sporządzenie projektu architektonicznego 50 tysięcy złotych wydano tylko 12 tysięcy i to nie do końca na to, na co gmina pieniądze przekazała. Prezentujący projekt uchwały p.o. dyrektora ds. ekonomicznych Włodzimierz Charchuła wyjaśniał, że dotacja nie zaspokaja pełnych potrzeb finansowych związanych z remontem kaplicy, ale być może uda się na ten cel pozyskać fundusze z biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wyliczał, że za 245 tysięcy uda się zrealizować zakres prac obejmujący osuszenie budynku, drenaż fundamentów, naprawę posadzek, remont dachu i schodów. Radny Marek Palka zwrócił uwagę, że w cytowanym przez dyrektora projekcie nie ma ani słowa o budowie łącznika, a radzie nie chodziło o wykonanie doraźnych prac, a kompleksowe potraktowanie tematu. – Ten projekt nie dotyczy tego, o czym rada dzisiaj rozmawia – stwierdził przewodniczący Andrzej Szaton.
- Za 50 tysięcy miał być projekt budowlany i go nie ma – stwierdził Andrzej Porada. – na co kaplica, do której nie ma dojścia?
- Występuję z propozycją, by ten projekt uchwały zdjąć z porządku, dopracować szczegóły i powrócić do niego na najbliższej sesji – zaproponował radny Wojciech Przetacznik. Rada poparła jego wniosek.

Następnie radni zajęli się uchwałą w sprawie zasad wydzierżawiania nieruchomości gminnych, dotyczącą regulacji zawierania kolejnych umów po zakończeniu trzyletniego okresu pierwszej dzierżawy.
- Zdjęcie z porządku to nie wyjście z sytuacji – nawiązał do propozycji zastępcy prezydenta, która padła na początku obrad, wiceprzewodniczący Porada. – Ta uchwała może być rozpatrzona wyłącznie negatywnie. Prezydent będzie mógł dysponować nieruchomościami, a Rada Miejska traci kontrolę. Ustawa mówi, że wydzierżawianie odbywa się w drodze przetargu, rada może wyrazić zgodę na tryb bezprzetargowy, ale w drodze wyjątku.
- Nie chodzi o to, że prezydent będzie miał za dużą władzę – tłumaczył Czesław Chrószcz. – Czy z umowami dotyczącymi przedłużenia dzierżawy garaży tez mamy przychodzić do rady, tworzyć projekty uchwał? Chcemy państwa odciążyć – przekonywał.
Na jego prośbę wyjaśnienia sytuacji podjęła się Beata Cieślikowska z Wydziału Architektury, Gospodarki Przestrzennej i Nieruchomości. – W 2008 r. takich sytuacji było osiem. Rok temu dwanaście. Dotyczą głównie dzierżawy garaży blaszanych i ogródków – mówiła. – To są tak błahe sprawy, że organizowanie przetargów mijałoby się z celem.
- Ta uchwała nie precyzuje tych sytuacji – nie dawał za wygraną Andrzej Porada. – Ta uchwała musi wyglądać zupełnie inaczej.
- Nie możemy zawrzeć umowy na inny czas, niż 3 lata – przekonywał Czesław Chrószcz. – W tym tkwi problem, że na następne trzy lata dla ogródkowicza będziemy występować do Rady Miejskiej, a tak mógłby to robić prezydent.
- Jeśli ktoś wybuduje sobie nieruchomość, to po trzech latach ma występować o nią do przetargu? – pytała radna Gerda Król.
Ostatecznie uchwała nie została podjęta.

Jednogłośność wśród rady panowała przy podejmowaniu uchwały w sprawie utworzenia Zespołu Szkół i Pracy Pozaszkolnej w Świętochłowicach. Nie oznacza to jednak, że w mieście powstała nowa placówka oświatowa. W związku z powołaniem do życia Liceum dla Dorosłych, mieszczącego się przy ul. Bukowego 23, z nazwy Zespołu Szkół Gimnazjalnych i Pracy Pozaszkolnej zniknęło słowo „gimnazjalnych”.
Kolejnymi projektami uchwał, jakimi zajęła się rada było rozpatrzenie skarg. Mieszkańcy skarżyli się na działalność Ośrodka Pomocy Społecznej, dyrektor Gimnazjum nr 5 i dyrektora Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. We wszystkich tych przypadkach radni orzekli, że skargi są bezzasadne.

Dwa projekty dotyczyły zmiany planów zagospodarowania przestrzennego centrum Świętochłowic. Pierwszy miał na celu umożliwienie dostosowania zabudowy ul. Polnej do standardów zabudowy miejskiej. Zastosowane w nowym planie rozwiązanie umożliwia wybudowanie przy tej ulicy kompleksu mieszkaniowo-uługowego bez ograniczania się do budynku jedynie dwukondygnacyjnego. Drugi dotyczył zmiany planu w rejonie ul. Kubiny, gdzie po wyburzeniu kamienicy powstał pusty plac, sąsiadujący z placem kościelnym.

Rada Miejska powołała również nowego członka Rady Społecznej ZOZ na miejsce Andrzeja Porady, który zrezygnował z zasiadania w tym gremium. Jego obowiązki przyjął Daniel Beger. – Proszę o przybliżenie sylwetki kandydata – zwróciła się przed głosowaniem radna Zofia Pogoda.
- Daniel Beger ma 33lata, żonaty, ojciec 3-miesięcznych bliźniaczek – pospieszył z prezentacją radny Zbigniew Mośko. – Politolog, pracuje w Urzędzie Marszałkowskim, jest konsultantem NZOZ aplikujących o środki unijne. Jego hobby to fundusz unijne, polityka lokalna, rekreacja i sport.
Po rozwianiu przez radcę Andrzeja Skrzypka wątpliwości, co do możliwości podjęcia takiej uchwały bez obecności zainteresowanego, rada powołała nowego członka RS ZOZ.

Po półgodzinnej przerwie rada przystąpiła do podjęcia uchwały absolutoryjnej. Obszerną relację z tych obrad zamieściliśmy wczoraj. Po dwóch godzinach dyskusji absolutorium nie zostało udzielone, a radni zaczęli realizować kolejne punkty porządku dziennego.
Jednogłośnie opowiedzieli się za utworzeniem w naszym mieście Centrum Kształcenia Ustawicznego. Placówka mieścić się będzie przy ul. Bukowego 17, a w jej struktury wejdą Technikum dla Dorosłych, Technikum Uzupełniające dla Dorosłych, Zasadnicza Szkoła Zawodowa dla Dorosłych, Szkoła Policealna dla Dorosłych oraz Ośrodek Kształcenia i Doskonalenia Kadr. Bez problemów podjęto też uchwałę o przystąpieniu Świętochłowic do projektu „ System Elektronicznej Komunikacji Administracji Publicznej w Województwie Śląskim”.

Uchwała, o którą rozszerzono porządek dzienny, czyli utworzenie obwodów głosowania w najbliższych wyborach prezydenckich oraz uzupełniających do senatu, również nie wzbudziła wątpliwości zebranych. Uchwalono, że obwód nr 26 obejmować będzie Miejski Dom Pomocy Społecznej „Złota Jesień”, a obwód nr 27 Szpital Powiatowy. Ostatni projekt uchwały, nad którym pracowali w środę radni, dotyczył zmiany uchwały budżetowej na bieżący rok. Projekt obejmował zwiększenia planu dochodów i wydatków na kwotę 521 325 zł oraz zmiany klasyfikacji budżetowych i wprowadzenie nowych zadań współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej. Zbigniew Nowak zaproponował jednak wygospodarowanie środków na budowę skateparku na Skałce. – Wnoszę o przerwę, by w projekcie znaleźć 60 tysięcy – wystąpił radny.
- Propozycja nie do końca trafiona, by w tym projekcie szukać, bo ich nie znajdziemy – uznał wiceprzewodniczący Porada. – Ta uchwała jest zbilansowana i taka musi zostać. Jeśli to możliwe, proszę o 30 minut przerwy. Rada zgodziła się na takie rozwiązanie. Po 30 minutach spędzonych przez radnych na Sali Kominkowej okazało się, że skarbnik znalazła satysfakcjonujące obie strony rozwiązanie: 60 tys. zł przeniesionych zostało z zadania „monitoring miejski” do zadania „obiekty sportowe”. Było to możliwe dzięki oszczędnościom, jakie uzyskano po rozstrzygnięciu przetargu. Zmniejszenie planu wydatków o 60 tys. zł i zwiększenie planu o tę samą kwotę rada przyjęła jednogłośnie.

Kiedy wydawało się, że sesja zmierza ku szczęśliwemu końcowi, rozpętała się burza. Andrzej Porada w jednej z interpelacji poprosił o wyjaśnienie, jakie są dalsze losy odrzuconego w ubiegłym roku studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.
- Umowa i ustawa o planowaniu przestrzennym nie przewidują procedury kilkukrotnej – zabrał głos Czesław Chrószcz. – 180 tysięcy wyrzucono w błoto, trzeba procedurę rozpocząć od nowa. Pan Porada zgłosił 80 poprawek. 43 z nich to uwagi wniesione po czasie. Wszystko trzeba rozpoczynać od nowa.
- I oto wraca arogancja i bezczelność tego człowieka –stwierdził wiceprzewodniczący. – Studium wyłożono w sierpniu 2009, kiedy studium było już zapłacone. Tak sformułowana umowa jest niekorzystna dla miasta. Tu jest rada miejska, a nie pana chłopcy, którzy mają realizować pana widzimisię – grzmiał Andrzej Porada. – Nikt nie był za, nie ma osoby, która by akceptowała to studium.
Kwestia zgłoszenia uwag do studium po ustawowym terminie, który na to zezwalał, była jeszcze wielokrotnie poruszana przez zastępcę prezydenta. – To jest podłe, prymitywne i bezczelne – uznał. – To tak, jakby w styczniu w Media Markt była promocja, a pan wpadł w sierpniu i chciał kupić telewizor po tej cenie. Panie Porada, ja nie będę zniżał się do pana poziomu, na tym koniec.
Koniec jednak długo jeszcze nie nastąpił.
- Panie Chrószcz, ja sobie nie pozwolę, żeby pan do mnie występował z pouczeniami jak do przedszkolaka – oburzył się radny Porada. – To z urzędu do rady miejskiej trafił ten dokument. Miałem prawo zgłosić 300 poprawek, panu nic do tego.
- Kto nadzorował prace nad studium? – podjął dyskusję Andrzej Szaton. – To pan nie dopilnował, by w dokumencie nie było błędów. Pan dopuścił karygodne zapisy – zwrócił się do zastępcy prezydenta. – I teraz pan zastępca próbuje na radę miejską zrzucić cały ciężar, bo wyłapała i powiedziała, że nie można tego uchwalić dla dobra miasta.
- A kto przez trzy sesje blokował dostęp do mównicy doktorowi Lessaerowi? (wiceprezesowi wykonawcy studium, firmy P.A. Nova – przyp. red.) – spytał radny Henryk Kucharczyk. – Dokąd ta rada dziś zmierza?
- Firma odpowiada za przedłożony materiał, nie ja. I zastanawiam się, czy nie wytoczyć panu procesu – zwrócił się do Andrzeja Porady Czesław Chrószcz.
- Jeśli panu zależy na dobru miasta, w którym pan pracuje, bo nawet nie śpi, i pobiera za to niemałe wynagrodzenie, to powinien pan coś robić dla tych ludzi – odwzajemnił się Porada. – Pan powinien tu paść i przepraszać.

Atmosfera na sali przypominała już powoli pole bitwy. Na wojskową metaforę zdecydował się też zastępca prezydenta, który oznajmił wiceprzewodniczącemu rady, że mógłby mu rozkazywać, gdyby był generałem w czasach stalinowskich. – Już mecenas Skrzypek na sesji mówił, że nie mogą państwo wnosić uwag po terminie. Nie chcę polemizować, kto odpowiada za dokument, jaki jest tworzony w trakcie procedury.
- Mam pytanie. Czy kupując w promocji zepsuty telewizor, nie zwróci go pan? – nawiązał do marketowego porównania Beniamin Buchczyk, mieszkaniec, który przysłuchiwał się dyskusji z galerii dla widzów. – Dlaczego miasto nie zwróciło się o poprawienie tego dokumentu?
- Pan może oddać telewizor, jeśli kupił go do 5 stycznia – odpowiedział mu Chrószcz.
- Nie rozumiem tego, że w dniu promocji kupuję zepsuty telewizor i go nie oddaję – uśmiechnął się Buchczyk.
- Faktem jest, że w dokumencie były pomyłki i braki – stwierdziła pełniąca obowiązki prezydenta Urszula Gniełka. – My to wiemy, ale są terminy, daty, których trzeba przestrzegać. Patrząc z boku widziałam, że chodziło o to, by ten dokument nie zaistniał. Nie było wiadomo, że nie będzie prezydenta i to uderzy w tego, kto zostanie nim w listopadzie – stwierdziła. – Nie zdarzyło się dotąd, by gmina nie przyjęła dokumentu, za który zapłaciła. Proponuję, by spotkać się poza kamerami i podyskutować. Jestem chyba naiwna, że wierzę w to porozumienie. Zawsze, jak się wyciąga rękę, to się dostaje w łeb – podsumowała prezydent.
- Przykro słyszeć, że głosowałem przeciw, żeby prezydentowi zrobić na złość – powiedział Andrzej Porada. – Odrzuciliśmy rzecz kompromitującą to miasto. Dobrze, że zaproponowała pani spotkanie. Mam nadzieję, że bez tego człowieka, który koło pani siedzi.

Dyskusja na temat studium trwała ponad dwie godziny. Każda ze stron po kilka razy powtarzała swoje argumenty. Wiele emocji wzbudziła kwestia wynagrodzenia wypłaconego wykonawcy dokumentu. Czesław Chrószcz wyjaśniał, że w momencie, kiedy obejmował stanowisko zastępcy prezydenta procedura była już w toku, a P.A. Nova otrzymywała zapłatę etapowo.
– 90% firma otrzymała przed powołaniem mnie – mówił. Brakujące 10% miała dostać po zatwierdzeniu studium przez wojewodę. – Nie otrzymała tych 10%, była mocno zdziwiona. Jak jest 500-stronowy dokument, błędy zdarzają się wszędzie.
Zastępca prezydenta nie przekonał jednak większości radnych.

Wśród pozostałych wniosków i interpelacji radnych sporo czasu zajęła też próba wyjaśnienia decyzji magistratu o wyłączeniu 200 budynków gminnych z możliwości wykupu lokali przez ich najemców. Tej sprawie poświęcimy odrębny materiał.

Marzena Wojewoda-Rączka
 
Galeria zdjęć (16): LI sesja Rady Miejskiej
fot. Beniamin Buchczyk
LI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady Miejskiej
LI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady Miejskiej
LI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady Miejskiej
LI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady MiejskiejLI sesja Rady Miejskiej

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie Ten pajac z 5 zdjęcia, Utworzony: 2010-05-19 12:12:46

niech szuka roboty, wybory coraz bliżej

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-05-11 07:39:36

Taka ci ta nasza prezydent "Patryiotka"

zgłoś nadużycie Dawid, Utworzony: 2010-05-10 23:03:38

I jak ma nie byc bezrobocia w naszym kochanym miescie skoro nawet imc Gniełka zatrudnia gdzie popadnie ludzi z innych miast.

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-05-07 14:41:52

Chrószcz szaleje i kieeruje miastem,właśnie powołał nowego dyrektora Mzbm swojego kolege !!!!!!!!
Podobno ze Sosnowca   

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-05-06 12:56:27

To jest równanie z dwiema niewiadomymi, zadanie z gwiazdką..  
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Luty 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
            1 2 3 4 5
        6 7 8 9 10 11 12
        13 14 15 16 17 18 19
        20 21 22 23 24 25 26
        27 28 29