2010-02-09
Pusto było, pusto będzie?
Budynki byłego Szpitala nr 1 przy ul. Szpitalnej w większości świecą pustkami. Działalność medyczna prowadzona jest tylko w byłym gmachu położnictwa i ginekologii, gdzie dziś mieści się Zakład Opiekuńczo-Leczniczy oraz w budynku dawnej interny, którego parter zajmują poradnie specjalistyczne. Rada Społeczna ZOZ już w zeszłym roku podejmowała temat zagospodarowania pustych pomieszczeń szpitalnego kompleksu. Pomysł, na co je przeznaczyć, jest. Nie ma jednak środków, które umożliwiłyby realizację tej idei.
Fot. Silesia Media
Z prośbą o przedstawienie swojej koncepcji zagospodarowania budynków przy ul. Szpitalnej do członków Rady Społecznej oraz pracowników ZOZ wystąpiła przewodnicząca RS, Gerda Król. Podczas wizji lokalnej, w której jesienią brali udział, każdy z nich mógł wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.
- Te budynki nie mogą dalej generować strat, więc szybko trzeba podjąć decyzję, czy je zagospodarować, wydzierżawić, czy sprzedać – mówiła Gerda Król. – Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby powiększenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, zapotrzebowanie na tego typu usługi jest bardzo duże, a miejsc niewystarczająca ilość.
Z danych, które przewodnicząca uzyskała w Wydziale Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego wynika, że aż 30% mieszkańców Świętochłowic to osoby powyżej 55 roku życia. – Już w tej chwili to ok. 16 tysięcy osób, a ten wskaźnik będzie cały czas rósł – stwierdziła Gerda Król. – Społeczeństwo się starzeje, choruje. Trzeba też wziąć pod uwagę, że młodzi ludzie nie zawsze mają możliwość zająć się swoimi rodzicami. Coraz częściej w poszukiwaniu pracy opuszczają Świętochłowice, a rodziny odwiedzają tylko od czasu do czasu. Wiele starszych osób mieszka w starych kamienicach bez ogrzewania i łazienki, w takich warunkach naprawdę jest im bardzo trudno.
- Mamy w planach powiększenie ZOL o 9 łóżek – powiedział dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak. – Zgadzam się, że potrzeby są ogromne, ale niestety, nie ma w tej chwili szans na uzyskanie większego kontraktu z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Dyrektor przypomniał też, że ZOL nie może być placówką o charakterze domu spokojnej starości, pobyt pacjenta musi być umotywowany medycznie.
Pomysł Gerdy Król sprowokował członków Rady Społecznej, wśród których są też radni, do poszukiwania podobnych rozwiązań. Pojawił się pomysł, aby to gmina rozważyła prowadzenie w budynku interny placówki o stricte opiekuńczej działalności. Zastanawiano się również nad możliwością otwarcia drugiego, komercyjnego oddziału ZOL. – Obawiam się, że ewentualne koszta przewyższyłyby zyski z takiej działalności – rozwiał wątpliwości Nowak – NFZ wymaga na przykład, by ¼ personelu pielęgniarskiego stanowiły pielęgniarki anestezjologiczne. Trzeba by je pozyskać, a centralny kurek z pieniędzmi się zakręca. ZOZ nie udźwignie takich kosztów.
Kosztów remontu i modernizacji budynku nie udźwignie też gmina, dlatego zaczęto szukać innych rozwiązań. Mając w pamięci kwoty zapisane w tegorocznym, kryzysowym budżecie miasta, zebrani zgodzili się, że najlepszą opcją pozostaje wydzierżawienie nieużywanych pomieszczeń. – Trzeba wysyłać zaproszenia do różnych instytucji i fundacji, zainteresować je taką możliwością – postanowiła Gerda Król. – Dawna chirurgia i interna to budynki w centrum miasta, przy DTŚ, praktycznie w środku aglomeracji, więc myślę, że to dobra oferta.
Konkretne decyzje zapadły również co do przyszłości dawnej pralni i kaplicy przedpogrzebowej. Jeśli Rada Miejska wyrazi na to zgodę, zostaną one wyburzone. Do rozważenia cały czas pozostaje przyszłość byłego Szpitala Dziecięcego przy ul Szkolnej. Przewodnicząca Rady Społecznej optuje za usytuowaniem w tym miejscu żłobka. – Stan prawny nieruchomości zaczyna się klarować – przypomniała Gerda Król. – A żłobek jest pilnie potrzebny. Mam nadzieję, że na ten cel uda się pozyskać środki zewnętrzne, by nie obciążać budżetu miasta.
W ciągu najbliższych miesięcy przekonamy się, czy pojawi się zainteresowanie długoletnią dzierżawą byłych szpitalnych budynków. Może być to o tyle trudne, że ewentualnych inwestorów czeka wykonanie gruntownego remontu oferowanych pomieszczeń, co będzie się wiązało z dużymi kosztami. Dopóki jednak na doprowadzenie budynków do stanu używalności, a potem prowadzenie w nich działalności nie stać będzie gminy, pozostaje tylko czekać na kogoś, kto na Szpitalnej zwietrzy dobry interes. A wtedy raczej nie powstanie tam placówka opiekuńcza.
- Te budynki nie mogą dalej generować strat, więc szybko trzeba podjąć decyzję, czy je zagospodarować, wydzierżawić, czy sprzedać – mówiła Gerda Król. – Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby powiększenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, zapotrzebowanie na tego typu usługi jest bardzo duże, a miejsc niewystarczająca ilość.
Z danych, które przewodnicząca uzyskała w Wydziale Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego wynika, że aż 30% mieszkańców Świętochłowic to osoby powyżej 55 roku życia. – Już w tej chwili to ok. 16 tysięcy osób, a ten wskaźnik będzie cały czas rósł – stwierdziła Gerda Król. – Społeczeństwo się starzeje, choruje. Trzeba też wziąć pod uwagę, że młodzi ludzie nie zawsze mają możliwość zająć się swoimi rodzicami. Coraz częściej w poszukiwaniu pracy opuszczają Świętochłowice, a rodziny odwiedzają tylko od czasu do czasu. Wiele starszych osób mieszka w starych kamienicach bez ogrzewania i łazienki, w takich warunkach naprawdę jest im bardzo trudno.
- Mamy w planach powiększenie ZOL o 9 łóżek – powiedział dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak. – Zgadzam się, że potrzeby są ogromne, ale niestety, nie ma w tej chwili szans na uzyskanie większego kontraktu z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Dyrektor przypomniał też, że ZOL nie może być placówką o charakterze domu spokojnej starości, pobyt pacjenta musi być umotywowany medycznie.
Pomysł Gerdy Król sprowokował członków Rady Społecznej, wśród których są też radni, do poszukiwania podobnych rozwiązań. Pojawił się pomysł, aby to gmina rozważyła prowadzenie w budynku interny placówki o stricte opiekuńczej działalności. Zastanawiano się również nad możliwością otwarcia drugiego, komercyjnego oddziału ZOL. – Obawiam się, że ewentualne koszta przewyższyłyby zyski z takiej działalności – rozwiał wątpliwości Nowak – NFZ wymaga na przykład, by ¼ personelu pielęgniarskiego stanowiły pielęgniarki anestezjologiczne. Trzeba by je pozyskać, a centralny kurek z pieniędzmi się zakręca. ZOZ nie udźwignie takich kosztów.
Kosztów remontu i modernizacji budynku nie udźwignie też gmina, dlatego zaczęto szukać innych rozwiązań. Mając w pamięci kwoty zapisane w tegorocznym, kryzysowym budżecie miasta, zebrani zgodzili się, że najlepszą opcją pozostaje wydzierżawienie nieużywanych pomieszczeń. – Trzeba wysyłać zaproszenia do różnych instytucji i fundacji, zainteresować je taką możliwością – postanowiła Gerda Król. – Dawna chirurgia i interna to budynki w centrum miasta, przy DTŚ, praktycznie w środku aglomeracji, więc myślę, że to dobra oferta.
Konkretne decyzje zapadły również co do przyszłości dawnej pralni i kaplicy przedpogrzebowej. Jeśli Rada Miejska wyrazi na to zgodę, zostaną one wyburzone. Do rozważenia cały czas pozostaje przyszłość byłego Szpitala Dziecięcego przy ul Szkolnej. Przewodnicząca Rady Społecznej optuje za usytuowaniem w tym miejscu żłobka. – Stan prawny nieruchomości zaczyna się klarować – przypomniała Gerda Król. – A żłobek jest pilnie potrzebny. Mam nadzieję, że na ten cel uda się pozyskać środki zewnętrzne, by nie obciążać budżetu miasta.
W ciągu najbliższych miesięcy przekonamy się, czy pojawi się zainteresowanie długoletnią dzierżawą byłych szpitalnych budynków. Może być to o tyle trudne, że ewentualnych inwestorów czeka wykonanie gruntownego remontu oferowanych pomieszczeń, co będzie się wiązało z dużymi kosztami. Dopóki jednak na doprowadzenie budynków do stanu używalności, a potem prowadzenie w nich działalności nie stać będzie gminy, pozostaje tylko czekać na kogoś, kto na Szpitalnej zwietrzy dobry interes. A wtedy raczej nie powstanie tam placówka opiekuńcza.
M W-R
Koniecznie zobacz także:
» Co dzieje się w Chorzowie?
» O czym dyskutują w Radzionkowie
» Czym żyje Sosnowiec?
» Zajrzyj do Katowic!
Sprawdź najpiękniejsze śląskie słowo
Ostatnio najczęściej komentowane
- Kolejny apel w sprawie zwolnienia Eugeniusza... (46)
- Kocham Świętochłowice (36)
- Czy nowy deptak będzie miał patronów? (27)
- Z niczego nie ma nic (22)
- Platforma Obywatelska wybrała kandydata... (21)
- Rehabilitacja oddziału (17)
- Kredyt za kredyt, dług za dług (12)
- Skojarzenia (12)
- Wiesz, co się liczy...? (11)
- Gdzie w Świętochłowicach jest najgłośniej?... (10)
Najczęściej czytane
Najnowsze informacje
- Eugeniusz Moś opuścił areszt
- Wielka Świętochłowicka
- Extremalna gala extremalnego projektu
- Oddaj krew - podziel się z potrzebującymi...
- Platforma Obywatelska wybrała kandydata...
- Sznupek idzie do szkoły
- Świętochłowicka Straż Miejska obchodziła...
- Wspólna tyta RAŚ
- Hutnicy na granicy
- Bilety KZK GOP przez komórkę - instrukcja...
- Pszczyna na pożegnanie wakcji
- Ekstremalne ściganie na Ajsce - Off Road...
- Drogowy bilans tygodnia
- Gdzie w Świętochłowicach jest najgłośniej?...
- Z niczego nie ma nic
- Skojarzenia
- Jest kworum - są decyzje, czyli LIV sesja...
- Świętochłowiczanie dla Bogatyni
- Szansa na nowe zajęcia dla osób niepełnosprawnych...
- Tragiczny wypadek na ulicy Łagiewnickiej
- Militarna sobota w Piaśnikach
- Dar krwi z Chropaczowa
- LIV sesja Rady Miejskiej
- Drogowy bilans tygodnia - wypadek na ul....
- Wiesz, co się liczy...?
- II Piknik Forteczny w Świętochłowicach
- Kolejny apel w sprawie zwolnienia Eugeniusza...
- Podwójna szansa
- Śląska Wystawa Motocykli w Świętochłowicach...
- Kredyt za kredyt, dług za dług


Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Anna, Utworzony: 2010-05-16 19:29:02
zgłoś nadużycie #M, Utworzony: 2010-02-14 15:24:40
Siedziba firmy 3M Polska mieści się w Nadarzynie. Natomiast biuro handlowe to Katowice oraz Wrocław.
zgłoś nadużycie Sami głosowaliście na tą Gerde, Utworzony: 2010-02-13 11:35:03
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-02-09 22:29:15
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-02-09 18:59:17