2010-03-11
Ściśle tajne, czyli XLIX sesja Rady Miejskiej
Zaskakującą jednomyślność zaprezentowali świętochłowiccy radni podczas głosowania nad uchwałami finansowymi w trakcie środowej sesji. Zawiedli jednak tych, którzy spodziewali się ekscytujących polemik, jakie zazwyczaj towarzyszą projektom uchwały w sprawie zmiany uchwały budżetowej. Głosowanie poprzedziła wprawdzie dyskusja, chwilami nawet dość burzliwa, ale przeprowadzona za szczelnie zamkniętymi drzwiami sali kominkowej. Po upływie dwóch godzin i uzgodnieniu stanowisk, przegłosowanie proponowanych zmian w budżecie stało się już tylko formalnością. Rada zdecydowała, że planowanego zwiększenia deficytu o 1 590 000 zł uda się uniknąć, dysponując na ten cel część kwoty uzyskanej z opłat i kar za korzystanie ze środowiska. Dokonano również zmian w stosunku do innych proponowanych w projekcie rozwiązań.
Porządek obrad XLIX sesji rozszerzony został o sprawozdanie z działalności Komisji Bezpieczeństwa i Porządku za 2009 r. Przewodniczący Andrzej Szaton zaproponował zmianę kolejności realizowania przewidzianych w porządku punktów, proponując, by uchwały finansowe podejmować po wysłuchaniu przygotowanych przez gości sprawozdań. Propozycja została przyjęta, przystąpiono do podjęcia uchwały w sprawie określenia zadań z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz wysokości środków PFRON realizowanych przez miasto w 2010 r. Ogółem będzie to 1 055 146 zł, z czego 41 514,67 zł zostanie przeznaczone na zadania z zakresu rehabilitacji zawodowej, a 1 013 631,33 zł na rehabilitację społeczną. – Większe potrzeby mieszkańców Świętochłowic występują w zakresie rehabilitacji społecznej – argumentowała dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej, Danuta Piątek. – Dlatego też w uchwale większość środków przeznaczono na ten cel.
Kolejne projekty dotyczyły ustanowienia i określenia zasad przyznawania stypendiów dla uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych oraz studentów. Gimnazjaliści otrzymywać będą miesięcznie 100 zł, a uczniowie szkół ponadgimnazjalnych 200 zł pod warunkiem, że uzyskają średnią ocen minimum 5,0 i będą mogli poszczycić się wybitnymi osiągnięciami naukowymi. Studenci, aby otrzymać stypendium w wysokości 300 zł miesięcznie, muszą mieć średnią ocen co najmniej 4,8 i konkretne osiągnięcia naukowe. Rada wprowadziła również zmiany w składzie komisji oceniającej złożone przez chętnych wnioski. W jej skład wejdą trzej przedstawiciele Rady Miejskiej, z których jeden będzie przewodniczył komisji i dwaj przedstawiciele prezydenta. W projekcie uchwały był zapis odwrotny, a skorygowanie go zaproponowała radna Wojciechowska-Zbylut.
Rada przychyliła się też do pomysłu utworzenia w mieście Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych. Będzie ono wchodzić w skład Zespołu Szkół Gimnazjalnych i Pracy Pozaszkolnej przy ul. Bukowego 23 i ruszy od 1 września. Jednogłośnie przyjęto uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zakup zestawu do suchego rozmrażania osocz i podgrzewania preparatów krwiopochodnych na potrzeby Banku Krwi Szpitala Powiatowego. – Czasy, kiedy rozmrażało się preparaty na kaloryferze lub garnuszku z wodą odeszły co prawda w zapomnienie, ale cieklaraka, która jest na wyposażeniu szpitala, jest uszkodzona – mówił dyrektor szpitala, Grzegorz Nowak. – Zestaw, który chcemy kupić jest nowoczesny i spełniający wszystkie współczesne wymogi. Oczywiście będziemy się starali kupić go jak najtaniej.
Dzięki głosowaniu rady gmina wzbogaciła się o porzucony na drodze samochód Ford Eskort bez tablic rejestracyjnych, zdecydowano bowiem o jego przejęciu na własność miasta. Radni stosunkiem głosów 6 za przy 14 wstrzymujących się uchylili uchwałę z 27 lutego 2008 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego dla obszaru ograniczonego ulicami Bytomską, Sikorskiego, Liebknechta i 1 Maja.
Ponieważ dwie ostatnie uchwały w związku ze zmianą porządku obrad przesunięto na koniec, kolejnym punktem sesji było sprawozdanie prezydenta z działalności w okresie międzysesyjnym. Po jego wysłuchaniu radni poprosili zastępczynię prezydenta, Urszulę Gniełkę, o sprecyzowanie niektórych informacji.
- Chciałabym dowiedzieć się więcej na temat udzielania indywidualnych porad osobom fizycznym i przedsiębiorcom w zakresie możliwości uzyskania pomocy unijnej – pytała radna Agnieszka Wieczorek. – Kto udzielał tych porad, ile ich było i gdzie można je uzyskać.
- Odpowiemy na piśmie – zaproponował zastępca prezydenta, Czesław Chrószcz.
Szymona Ziemka zainteresował szczególnie punkt dotyczący zatrudnienia i obsługi prawnej UM. Radny chciał się dowiedzieć, czego dotyczą wszczęte w tym okresie cztery sprawy sądowe, na jakie stanowisko zatrudniono w UM nowego pracownika oraz w jakim zakresie i na jaką kwotę podpisano nową umowę na obsługę prawną. Przewodniczący Andrzej Szaton pytał z kolei o szczegóły powierzenia funkcji kierownika budowy linii do segregacji odpadów komunalnych.
- Dlaczego prace w zakresie pielęgnacji terenów zielonych podzielono na rejony, w których realizować je będą różne firmy ? – zastanawiała się Gerda Król.
Radni nie zadowolili się deklaracją odpowiedzi pisemnej, zaproponowano więc 15 minut przerwy, w trakcie której Urszula Gniełka miała zasięgnąć informacji z tych dziedzin.
- To za duże zadanie dla jednej firmy, w ten sposób będzie też łatwiej kontrolować wykonywanie obowiązków – odpowiedziała po przerwie Urszula Gniełka radnej Król. – Kierownikiem budowy został Paweł Pełka z UM – zastępczyni prezydenta wyjaśniła z kolei Andrzejowi Szatonowi.
- Czy pobiera on za to dodatkowe wynagrodzenie? – doprecyzowywał przewodniczący.
- Nie, robi to w ramach swoich obowiązków – mówiła Gniełka.
Więcej czasu zajęła odpowiedź na pytanie radnego Ziemka. – Nawiązaliśmy kontakt z kancelarią prawną, ale jest to jeszcze w ramach obróbki, bo nie wszystkie formalności są do końca załatwione.
- Czy jest już zawarta umowa? – nie dawał za wygraną radny.
- Są wstępne ustalenia – powiedziała zastępczyni.
- Pytanie nie było zadane przez przypadek, bo pewne informacje do Rady Miejskiej dotarły – wyjaśnił przewodniczący Szaton. – Radcą prawnym UM jest Andrzej Skrzypek, do tej pory było dwóch radców etatowych i miasto doskonale sobie radziło. Wiemy, że kolejnym prawnikiem jest mecenas Marek Stańko i jak mi wiadomo, za swoje usługi pobiera miesięcznie wynagrodzenie w kwocie 12 600 zł brutto. Dotarło do nas, że jest kolejna umowa dla tego pana, na grube pieniądze, blisko 10 tysięcy zł. Proszę więc o precyzyjną odpowiedź, z kim te negocjacje są prowadzone?
- Wygasła umowa z prawnikiem, teraz jest jeden – mówiła Urszula Gniełka. – W zastępstwie pana, któremu umowa się skończyła, mam zamiar zatrudnić w urzędzie pracownika, który będzie pomagać tym, którym ta pomoc będzie potrzebna. A że usługi prawne są drogie? One są drogie w naszym kraju.
- Jeśli radca zostaje zatrudniony w urzędzie, to jest w nim codziennie. Co stoi na przeszkodzie, by pan Stańko za takie pieniądze też przyjeżdżał? – pytał Andrzej Szaton. – Czy nie należy szukać oszczędności? Serdecznie panią proszę w imieniu rady, a przynajmniej tej jej części, która dba o finanse publiczne, czy nie lepiej byłoby zatrudnić osobę, która będzie do dyspozycji? Wierzę w panią i wierzę, że tak pani pokieruje tym miastem, by nie trzeba było zwiększać deficytu.
Radny Jerzy Lesik postanowił nie kryć swojego oburzenia na wystąpienie przewodniczącego
- Rada może wyrazić tylko sugestię, ale nie wymagać od organu wykonawczego pewnych działań. To do niego należy decyzja w tej i innych sprawach dotyczących funkcjonowania urzędu.
Kiedy kwestia zatrudnienia radcy prawnego zaczęła przeradzać się w dyskusję nad budżetem miasta, przewodniczący uznał ten punkt porządku obrad za zamknięty. Kolejnym była informacja o stanie bezpieczeństwa sanitarnego Świętochłowic za 2009 r. Po tej prezentacji rada wysłuchała raportu na temat stanu środowiska w województwie śląskim w 2008 r., oceny stanu bezpieczeństwa przeciwpożarowego i zabezpieczenia przeciwpowodziowego Świętochłowic oraz sprawozdania z działalności Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego.
Po raportach przyszedł czas na uchwały finansowe. – Chciałbym zaproponować radnym, by tak ważne decyzje zostały jeszcze raz przedyskutowane w sali kominkowej – powiedział przewodniczący Szaton. – Proponuję godzinną przerwę.
Na udział mediów w kuluarowym posiedzeniu nie wyraziła zgody Urszula Gniełka, pozostało więc spokojnie oczekiwać na powrót radnych do sali sesyjnej. A że przerwa okazała się w efekcie dwugodzinna, czekanie przeciągało się. Od czasu do czasu zza zamkniętych drzwi słychać było podniesione głosy, wzajemne przekrzykiwania i inne dowody na to, że spotkanie do najspokojniejszych nie należało. O godzinie 15:45 radni ponownie zasiedli w swoich ławach, a radna Jadwiga Garbaciok w swoim wystąpieniu zdradziła, że jednym z punktów spornych było przeznaczenie 100 000 zł na współfinansowanie prac mających na celu zmniejszenie hałasu dobiegającego ze schroniska dla bezdomnych zwierzą w Chorzowie.
- Jeszcze nie wiemy, co rada postanowi. W połowie maja przyjdzie z Chorzowa odpowiedź na temat tego, czy nasza gmina będzie partycypować w kosztach – tonował wiceprzewodniczący Andrzej Porada. – Inicjatywa polegała na tym, by nie zwiększać deficytu budżetowego. Doszło do konsensusu, bo generalnie deficyt spowodowała konieczność prefinansowania wydatków na linię do segregacji odpadów.
Zgodnie z nową ustawą Prawo ochrony środowiska, z dniem 1 stycznia zlikwidowano gminny i powiatowy fundusz ochrony środowiska, a dochody tych funduszy są dochodami budżetu miasta i powinny być przeznaczone na ochronę środowiska. Dlatego radni postanowili, aby tych środków nie rozdrabniać na małe inwestycje, tylko przeznaczyć na jedną dużą – linię do segregacji, czyli przedsięwzięcie związane z gospodarką odpadami. Wykreślono więc z projektu uchwały wydatki na zakupy inwestycyjne w ramach gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, utrzymanie zieleni oraz zmniejszenie hałasu i wibracji. Dzięki temu możliwe jest sfinansowanie linii do segregacji odpadów bez zwiększania deficytu i konieczności emisji dodatkowych obligacji komunalnych.
Z przychylnym przyjęciem gremium spotkała się też propozycja przedstawiona przez radnego Zbigniewa Mośko, który po wnikliwej analizie budżetu zauważył zbyt niskie zaplanowanie dochodów z podatku od nieruchomości w stosunku do kwot uzyskanych z tego tytułu w 2009 roku. Dzięki jego uwadze, którą radni uwzględnili, znalazły się dodatkowe środki na finansowanie inwestycji w mieście. Chodzi tu o zainstalowanie latarni przy powstającym deptaku, będącym efektem zasypania koryta Rawy w rejonie ulicy Szpitalnej do ul. Żołnierskiej.
W wyniku przegłosowanych przez radę poprawek zmianie w stosunku do projektu uległa też uchwała w sprawie emisji obligacji komunalnych. Zamiast przegłosowania zamiaru zaciągnięcia pożyczek na kwotę 17 500 000 zł, powrócono do założeń pierwotnej wersji budżetu, która zakładała emisję przez gminę papierów wartościowych w wysokości 16 000 000 zł. Za taką opcją opowiedziało się 16 z 17 radnych, którzy dotrwali do końca sesji.
Posiedzenie rady zakończyło się ok. godziny 18.30.
Kolejne projekty dotyczyły ustanowienia i określenia zasad przyznawania stypendiów dla uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych oraz studentów. Gimnazjaliści otrzymywać będą miesięcznie 100 zł, a uczniowie szkół ponadgimnazjalnych 200 zł pod warunkiem, że uzyskają średnią ocen minimum 5,0 i będą mogli poszczycić się wybitnymi osiągnięciami naukowymi. Studenci, aby otrzymać stypendium w wysokości 300 zł miesięcznie, muszą mieć średnią ocen co najmniej 4,8 i konkretne osiągnięcia naukowe. Rada wprowadziła również zmiany w składzie komisji oceniającej złożone przez chętnych wnioski. W jej skład wejdą trzej przedstawiciele Rady Miejskiej, z których jeden będzie przewodniczył komisji i dwaj przedstawiciele prezydenta. W projekcie uchwały był zapis odwrotny, a skorygowanie go zaproponowała radna Wojciechowska-Zbylut.
Rada przychyliła się też do pomysłu utworzenia w mieście Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych. Będzie ono wchodzić w skład Zespołu Szkół Gimnazjalnych i Pracy Pozaszkolnej przy ul. Bukowego 23 i ruszy od 1 września. Jednogłośnie przyjęto uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zakup zestawu do suchego rozmrażania osocz i podgrzewania preparatów krwiopochodnych na potrzeby Banku Krwi Szpitala Powiatowego. – Czasy, kiedy rozmrażało się preparaty na kaloryferze lub garnuszku z wodą odeszły co prawda w zapomnienie, ale cieklaraka, która jest na wyposażeniu szpitala, jest uszkodzona – mówił dyrektor szpitala, Grzegorz Nowak. – Zestaw, który chcemy kupić jest nowoczesny i spełniający wszystkie współczesne wymogi. Oczywiście będziemy się starali kupić go jak najtaniej.
Dzięki głosowaniu rady gmina wzbogaciła się o porzucony na drodze samochód Ford Eskort bez tablic rejestracyjnych, zdecydowano bowiem o jego przejęciu na własność miasta. Radni stosunkiem głosów 6 za przy 14 wstrzymujących się uchylili uchwałę z 27 lutego 2008 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego dla obszaru ograniczonego ulicami Bytomską, Sikorskiego, Liebknechta i 1 Maja.
Ponieważ dwie ostatnie uchwały w związku ze zmianą porządku obrad przesunięto na koniec, kolejnym punktem sesji było sprawozdanie prezydenta z działalności w okresie międzysesyjnym. Po jego wysłuchaniu radni poprosili zastępczynię prezydenta, Urszulę Gniełkę, o sprecyzowanie niektórych informacji.
- Chciałabym dowiedzieć się więcej na temat udzielania indywidualnych porad osobom fizycznym i przedsiębiorcom w zakresie możliwości uzyskania pomocy unijnej – pytała radna Agnieszka Wieczorek. – Kto udzielał tych porad, ile ich było i gdzie można je uzyskać.
- Odpowiemy na piśmie – zaproponował zastępca prezydenta, Czesław Chrószcz.
Szymona Ziemka zainteresował szczególnie punkt dotyczący zatrudnienia i obsługi prawnej UM. Radny chciał się dowiedzieć, czego dotyczą wszczęte w tym okresie cztery sprawy sądowe, na jakie stanowisko zatrudniono w UM nowego pracownika oraz w jakim zakresie i na jaką kwotę podpisano nową umowę na obsługę prawną. Przewodniczący Andrzej Szaton pytał z kolei o szczegóły powierzenia funkcji kierownika budowy linii do segregacji odpadów komunalnych.
- Dlaczego prace w zakresie pielęgnacji terenów zielonych podzielono na rejony, w których realizować je będą różne firmy ? – zastanawiała się Gerda Król.
Radni nie zadowolili się deklaracją odpowiedzi pisemnej, zaproponowano więc 15 minut przerwy, w trakcie której Urszula Gniełka miała zasięgnąć informacji z tych dziedzin.
- To za duże zadanie dla jednej firmy, w ten sposób będzie też łatwiej kontrolować wykonywanie obowiązków – odpowiedziała po przerwie Urszula Gniełka radnej Król. – Kierownikiem budowy został Paweł Pełka z UM – zastępczyni prezydenta wyjaśniła z kolei Andrzejowi Szatonowi.
- Czy pobiera on za to dodatkowe wynagrodzenie? – doprecyzowywał przewodniczący.
- Nie, robi to w ramach swoich obowiązków – mówiła Gniełka.
Więcej czasu zajęła odpowiedź na pytanie radnego Ziemka. – Nawiązaliśmy kontakt z kancelarią prawną, ale jest to jeszcze w ramach obróbki, bo nie wszystkie formalności są do końca załatwione.
- Czy jest już zawarta umowa? – nie dawał za wygraną radny.
- Są wstępne ustalenia – powiedziała zastępczyni.
- Pytanie nie było zadane przez przypadek, bo pewne informacje do Rady Miejskiej dotarły – wyjaśnił przewodniczący Szaton. – Radcą prawnym UM jest Andrzej Skrzypek, do tej pory było dwóch radców etatowych i miasto doskonale sobie radziło. Wiemy, że kolejnym prawnikiem jest mecenas Marek Stańko i jak mi wiadomo, za swoje usługi pobiera miesięcznie wynagrodzenie w kwocie 12 600 zł brutto. Dotarło do nas, że jest kolejna umowa dla tego pana, na grube pieniądze, blisko 10 tysięcy zł. Proszę więc o precyzyjną odpowiedź, z kim te negocjacje są prowadzone?
- Wygasła umowa z prawnikiem, teraz jest jeden – mówiła Urszula Gniełka. – W zastępstwie pana, któremu umowa się skończyła, mam zamiar zatrudnić w urzędzie pracownika, który będzie pomagać tym, którym ta pomoc będzie potrzebna. A że usługi prawne są drogie? One są drogie w naszym kraju.
- Jeśli radca zostaje zatrudniony w urzędzie, to jest w nim codziennie. Co stoi na przeszkodzie, by pan Stańko za takie pieniądze też przyjeżdżał? – pytał Andrzej Szaton. – Czy nie należy szukać oszczędności? Serdecznie panią proszę w imieniu rady, a przynajmniej tej jej części, która dba o finanse publiczne, czy nie lepiej byłoby zatrudnić osobę, która będzie do dyspozycji? Wierzę w panią i wierzę, że tak pani pokieruje tym miastem, by nie trzeba było zwiększać deficytu.
Radny Jerzy Lesik postanowił nie kryć swojego oburzenia na wystąpienie przewodniczącego
- Rada może wyrazić tylko sugestię, ale nie wymagać od organu wykonawczego pewnych działań. To do niego należy decyzja w tej i innych sprawach dotyczących funkcjonowania urzędu.
Kiedy kwestia zatrudnienia radcy prawnego zaczęła przeradzać się w dyskusję nad budżetem miasta, przewodniczący uznał ten punkt porządku obrad za zamknięty. Kolejnym była informacja o stanie bezpieczeństwa sanitarnego Świętochłowic za 2009 r. Po tej prezentacji rada wysłuchała raportu na temat stanu środowiska w województwie śląskim w 2008 r., oceny stanu bezpieczeństwa przeciwpożarowego i zabezpieczenia przeciwpowodziowego Świętochłowic oraz sprawozdania z działalności Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego.
Po raportach przyszedł czas na uchwały finansowe. – Chciałbym zaproponować radnym, by tak ważne decyzje zostały jeszcze raz przedyskutowane w sali kominkowej – powiedział przewodniczący Szaton. – Proponuję godzinną przerwę.
Na udział mediów w kuluarowym posiedzeniu nie wyraziła zgody Urszula Gniełka, pozostało więc spokojnie oczekiwać na powrót radnych do sali sesyjnej. A że przerwa okazała się w efekcie dwugodzinna, czekanie przeciągało się. Od czasu do czasu zza zamkniętych drzwi słychać było podniesione głosy, wzajemne przekrzykiwania i inne dowody na to, że spotkanie do najspokojniejszych nie należało. O godzinie 15:45 radni ponownie zasiedli w swoich ławach, a radna Jadwiga Garbaciok w swoim wystąpieniu zdradziła, że jednym z punktów spornych było przeznaczenie 100 000 zł na współfinansowanie prac mających na celu zmniejszenie hałasu dobiegającego ze schroniska dla bezdomnych zwierzą w Chorzowie.
- Jeszcze nie wiemy, co rada postanowi. W połowie maja przyjdzie z Chorzowa odpowiedź na temat tego, czy nasza gmina będzie partycypować w kosztach – tonował wiceprzewodniczący Andrzej Porada. – Inicjatywa polegała na tym, by nie zwiększać deficytu budżetowego. Doszło do konsensusu, bo generalnie deficyt spowodowała konieczność prefinansowania wydatków na linię do segregacji odpadów.
Zgodnie z nową ustawą Prawo ochrony środowiska, z dniem 1 stycznia zlikwidowano gminny i powiatowy fundusz ochrony środowiska, a dochody tych funduszy są dochodami budżetu miasta i powinny być przeznaczone na ochronę środowiska. Dlatego radni postanowili, aby tych środków nie rozdrabniać na małe inwestycje, tylko przeznaczyć na jedną dużą – linię do segregacji, czyli przedsięwzięcie związane z gospodarką odpadami. Wykreślono więc z projektu uchwały wydatki na zakupy inwestycyjne w ramach gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, utrzymanie zieleni oraz zmniejszenie hałasu i wibracji. Dzięki temu możliwe jest sfinansowanie linii do segregacji odpadów bez zwiększania deficytu i konieczności emisji dodatkowych obligacji komunalnych.
Z przychylnym przyjęciem gremium spotkała się też propozycja przedstawiona przez radnego Zbigniewa Mośko, który po wnikliwej analizie budżetu zauważył zbyt niskie zaplanowanie dochodów z podatku od nieruchomości w stosunku do kwot uzyskanych z tego tytułu w 2009 roku. Dzięki jego uwadze, którą radni uwzględnili, znalazły się dodatkowe środki na finansowanie inwestycji w mieście. Chodzi tu o zainstalowanie latarni przy powstającym deptaku, będącym efektem zasypania koryta Rawy w rejonie ulicy Szpitalnej do ul. Żołnierskiej.
W wyniku przegłosowanych przez radę poprawek zmianie w stosunku do projektu uległa też uchwała w sprawie emisji obligacji komunalnych. Zamiast przegłosowania zamiaru zaciągnięcia pożyczek na kwotę 17 500 000 zł, powrócono do założeń pierwotnej wersji budżetu, która zakładała emisję przez gminę papierów wartościowych w wysokości 16 000 000 zł. Za taką opcją opowiedziało się 16 z 17 radnych, którzy dotrwali do końca sesji.
Posiedzenie rady zakończyło się ok. godziny 18.30.
M W-R
- OGŁOSZENIA
- POŻYCZKA NA ROZWÓJ FIRMY bez BIK, ZUS i US
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Anka, Utworzony: 2010-03-24 17:07:34
Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego jest tak w Swiętochłowicach, a nie w innych miastach, przeczytajcie sobie listę Wildsteina.Co ty znów z tą listą. Mózg ci wyprali czy co? Tam każdy znajdzie znajome nazwisko więc to ma znaczyć , że byli TW?
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-03-19 11:29:55
zgłoś nadużycie TAK, Utworzony: 2010-03-17 20:26:46
zgłoś nadużycie Wykształciuch, Utworzony: 2010-03-17 19:56:43
Niech mi ktoś to wytłumaczy,bo mój umysł tego nie ogarnia.Pod moim blokiem stoją kontenery na "normalne " śmieci,szkło kolorowe,szkło białe,"pety" i makulaturę .W domu wszystkie śmieci segregujemy,latamy potem pomiędzy odpowiednimi kontenerami, W tym tygodniu -widziałam na własne oczy-podjechała "śmieciara" i wrzuciła wszystko razem na pakę.Co jest grane?!?!?
ps.Pan L. To pan J.L.?
zgłoś nadużycie do pytającego?, Utworzony: 2010-03-17 17:52:59