2009-01-06
Śwce w PL
Za nami kolejny rok. Jaki był? Na pewno nie należał do nudnych. O Świętochłowicach mówiło i pisało się sporo, a wiele wydarzeń odbijało się sporym echem w lokalnych i ogólnopolskich mediach. Bezspornym numerem jeden była jednak Piaśnicka saga – bo o kłopotach świętochłowickiego szpitala powiatowego głośno mówił nie tylko cały Śląsk, ale i cała Polska. Czym jeszcze żyło miasto? Tego podsumowania nie możesz przegapić!
Fot. Silesia-Media
Styczeń
* Zaczęło się mocno- napadem, jak z gangsterskiego filmu. Trzech zamaskowanych mężczyzn obrabowało jedną ze świętochłowickich firm z siedzibą w Chropaczowie.
Napastnicy w kominiarkach sterroryzowali pracownika pilnującego biurowca, zamykając go w stróżówce. Drugi ochroniarz, będący właśnie w trakcie obchodu budynku, nic nie usłyszał. Łupem złodziei padły 23 tysiące zł ukryte w kasie pancernej.
Włamywacze otwarli sejf z kasiarską finezją, zrzucając go ze schodów. Straty w oddanym niedawno do użytku budynku oszacowano na 50 tysięcy złotych. Oprócz schodów ucierpiał sprzęt biurowy, również potraktowany rzez napastników z wyjątkową bezwzględnością.
* Podczas styczniowej sesji Rady Miejskiej dyrektor ZOZ Piotr Nowak przedstawił prezentację multimedialną, która informowała o sytuacji w Zespole Opieki Zdrowotnej. Na świetlanej przyszłości placówki, zdaniem dyrektora, kładły się jedynie trwające cały czas rozmowy rządu ze środowiskiem medycznym.
Luty
* W spór zbiorowy z zarządem weszli pracownicy Chorzowsko- Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Upomnieli się o podwyżki, których w zakładzie dawno nie było. Mieszkańcy zadawali sobie pytane, czy strajk nie skończy się przerwami w dostawie wody do mieszkań, jak się jednak okazało, obie strony sporu doszły do porozumienia i krany nie wyschły.
* Na brak wody nie narzekał również Arkadiusz Pawełek, świętochłowiczanin, który jako pierwszy na świecie opłynął przylądek Horn. Podróżnik pokonał Horn pontonem motorowym, który ma niespełna 7-em metrów długości. Dostosował go do ekstremalnych warunków samotnych podróży.
* Ekstremalnie zaczęła też wyglądać sytuacja w szpitalu powiatowym. Wobec braków kadrowych, związanych z wytycznymi UE, świętochłowicka lecznica zaczęła borykać się z brakiem personelu. Trwały negocjacje medyków z dyrekcją dotyczące zgody na podpisanie klauzuli opt-out, która stanowi, iż lekarz może, ale nie musi, indywidualnie i dobrowolnie wyrazić zgodę na wydłużenie czasu pracy.
Marzec
* Zgoda zapanowała między lekarzami Szpitala Powiatowego, a jego dyrekcją. Uzyskano porozumienie w sprawie podwyżki płac i regulacji czasu pracy. Pracowników w negocjacjach reprezentowali ordynatorzy oddziałów. Zaakceptowali oni 20% wzrost płac i obiecali, że parafują klauzulę "opt-out"
* Wiekopomna dla mieszkańców Świętochłowic chwila nadeszła 14 marca. W tym dniu, po latach remontu, oddano do użytku basen przy Szkole Podstawowej nr 1. Pływalnia ze szkolnego basenu awansowała do miana Kąpieliska Miejskiego, oferując również saunę i jacuzzi. Dzień później o zaletach basenu mógł się przekonać każdy mieszkaniec, wszystkim przysługiwała bowiem gratisowa godzina pływania. Wody starczyło dla wszystkich.
* Dwa dni później gotowość bojową zaprezentowali pseudokibice Ruchu Chorzów. Policjanci z KMP zatrzymali awanturujących się chuliganów wracających z meczu. Kolejna grupa kibiców postanowiła pójść z odsieczą swoim kolegom i z zamiarem ich odbicia ruszyła w stronę policyjnego radiowozu. Ich zapał ostudziły strzały ostrzegawcze z broni służbowej, zdołali jednak zranić jednego z policjantów, rzucając w niego kamieniem. Agresywni kibole usiłowali zbiec, finalnie jednak trafili na Komendę. Tam już mniej spektakularnie demonstrowali miłość do drużyny z Cichej.
Kwiecień
* Po raz kolejny w krótkiej historii swojego istnienia zniknęły tablice pamiątkowe spod bramy byłego obozu na Zgodzie. Okazało się, że zostały oficjalnie zdemontowane i w najbliższym czasie miały być zastąpione nowymi, których treść nie będzie już wzbudzać kontrowersji.
- Liczymy na to, że nowe tablice będą gotowe do 17 czerwca, kiedy to co roku pod bramą obozu spotykają się rodziny ofiar - obiecał rzecznik prasowy UM Roman Penkała.
* Znaleziony w mieście kobalt zelektryzował nie tylko służby porządkowe, ale i wszystkie media. Przez ponad 4 godziny trwały 24 kwietnia działania służb specjalistycznych na ul. Sztygarskiej. Wszystko przez dwa pojemniki znalezione przed bramą skupu złomu. Ewakuowano wszystkie osoby, które przebywały w promieniu 100 metrów od miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwano Pluton Ratownictwa Chemicznego z Gliwic oraz Zastęp Pomiarowy z Bielska Białej, który miał określić poziom radioaktywności znaleziska. Po wykonaniu badań okazało się, że powodów do obaw nie ma.
* Nie dało się natomiast zmierzyć skali emocji, jakie towarzyszyły spotkaniom mieszkańców zainteresowanych wykupem lokali gminnych, z władzami miasta. Ci, którzy zdecydowali się przyjść na jedno z serii spotkań, na wstępie zapoznali się z podsumowaniem osiągnięć włodarzy. Mieszkańców najbardziej oburzyło sedno, czyli wysokość proponowanych stawek do wyceny, oscylująca w granicach od 2 do 3 tys. zł. za m2 oraz brak ujednoliconych rozwiązań.
Maj
* Odnaleziono kolejne 8 ze skradzionych 12 pojemników kobaltem. Obyło się bez ewakuacji, zabezpieczono tylko teren na czas działań. Do momentu odebrania pojemników przez osoby do tego upoważnione, znaleziska strzegli funkcjonariusze.
* Prawie cały weekend policjanci i strażacy szukali porzuconego noworodka. W piątkowy wieczór w Kościele pod wezwaniem Piotra i Pawła znaleziono kartkę z prośbą o zaopiekowanie się dwutygodniowym dzieckiem. Według informacji zawartych w liściku, zrozpaczona matka miała pozostawić je na terenie OSiR Skałka. Policjanci przeczesywali teren Skałki aż do soboty. Do poszukiwań włączyła się także Straż Pożarna. Dziecka nie znaleziono.
Czerwiec
* Pierwszy raz Świętochłowice świętowały swoje święto (jak pięknie to brzmi!) W sobotę 14 czerwca tłumy zaopatrzone w transparenty i baloniki przeszły miejskim deptakiem, z energią okazując zadowolenie z bycia obywatelami Świętochłowic. Witani przez władze miasta przyjaznym machaniem rąk, entuzjastycznie wydawali spontaniczne okrzyki. Po zakończeniu pochodu mieszkańcy mogli zabawić się na Skałce, gdzie przygotowano mnóstwo atrakcji. Tradycyjne piwo i pieczone kiełbaski oraz wata cukrowa sprawiły miłą niespodziankę złaknionym rozrywki obywatelom. Specjalnie dla świętochłowiczan zaśpiewała też zachodnia piosenkarka Kate Ryan.
* 17 czerwca rodziny ofiar filii obozu Auschwitz na Zgodzie spotkały się pod bramą wejściową do miejsca kaźni. Obiecanych pamiątkowych tablic – nie było.
Lipiec
* Zawalił się strop w kamienicy przy ul. Rzecznej 4. Budynek był przeznaczony do rozbiórki, nikt więc w nim nie mieszkał, miejscowi zbieracze surowców wtórnych również nie byli już kamienicą zainteresowani. Zatem nie ucierpiał, na szczęście, nikt. Decyzję o rozbiórce tego domu Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał już kilka lat temu. Nie zrealizowano jej, bo budynek jest własnością prywatną, a właściciele kilkakrotnie składali do sądu odwołania od postanowienia PINB. Ruina w dalszym ciągu straszy i zagraża…
* Wbrew zapowiedziom dyrektora, nie poprawiła się sytuacja w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej. 26 lekarzy ze Szpitala Powiatowego zapowiedziało rezygnację z pacy, jeśli dyrekcja placówki nie przedstawi w najbliższym czasie konkretnego planu naprawczego. Ich zdaniem w szpitalu łamane były prawa pacjentów i pracowników, a forsowany przez dyrektora Piotra Nowaka plan uzdrowienia lecznicy opierał się tylko na redukcji zatrudnienia. Na biurku dyrektora znalazło się 15 wypowiedzeń skutkujących z końcem października.
* Lipcowa pogoda przyniosła tradycyjne, coroczne ulewy. Egipcjanie przyzwyczaili się do wylewania Nilu, świętochłowiczan nie dziwią już jeziorka tworzące się w tych samych miejscach po każdym większym deszczu. Nie dało się przejechać pod wiaduktami, woda zalała piwnice MDK i wielu kamienic. Tym razem rekordowa była kałuża na ul. Imieli, zapewniając sobie ten tytuł powierzchnią ok. 1800 metrów kwadratowych i półmetrową głębokością.
Sierpień
* Trudno było nie usłyszeć ryku silników. I Mistrzostwa Śląska Off-Road przyciągnęły do naszego miasta miłośników szybkich samochodów i ekstremalnego ich wykorzystywania z całego kraju. Na Ajsce ścigały się terenówki i ruady, na Skałce prezentowały się dumnie stare samochody. Imprezie towarzyszył Blues na Skałce. Zarówno zawody, jaki i koncerty zgromadziły dużą publiczność. Tym razem to nie świętochłowiczanie jechali po rozrywkę do sąsiednich miast, ale przyjmowali gości.
* Podczas XXI, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, radni zgodzili się na przekazanie miejskiemu ZOZ 2 milionów 700 tysięcy złotych. Pieniądze te zostały wpłacone na konto Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tytułem zaległych składek. Jak się okazało, ZOZ bieżących zobowiązań nie płacił ZUS-owi od kwietnia.
Wrzesień
* Tematem kolejnej sesji nadzwyczajnej znów była sytuacja ZOZ. Radni opozycji postanowili zobowiązać prezydenta do składania meldunków o stanie szpitala i postępach we wdrażaniu programu naprawczego placówki. - Równie dobrze można zobowiązać radnych do wykonywania gimnastyki koło urzędu - podsumował tę inicjatywę radca prawny urzędu Leszek Kłyś. Skończyło się na deklaracji dyrektora ZOZ Piotra Nowaka, który obiecał na bieżąco informować radę o przeprowadzanych przez siebie zmianach. Nie przekonał 8 radnych oraz obecnych na sali lekarzy, którzy już wcześniej złożyli wypowiedzenia.
* Jak wrzesień, to Festiwal Polki. W ubiegłym roku na Skałkę zawitały takie gwiazdy, jak Martyna i Ryszard Smaruj, Bajery, Goombay Dance Band, Shau Pau Acoustic Blues i Julia Bogdańska.
* Rozpoczęły się prace związane z realizacją zadania "Przykrycie koryta rzeki Rawy i otwartych kanałów ściekowych". Nie zabrakło symbolicznego wbicia łopaty, którego dokonali prezydent oraz koordynatorzy projektu. Prace wyjątkowo nie przypadły do gustu licznej grupie futrzanych mieszkańców kanału Rawy. Szczury zdegustowane ingerencją w ich naturalne środowisko rozpoczęły poszukiwanie nowego domu. Ku rozpaczy lokatorów z ul. Wyzwolenia, działania poszukiwawcze prowadziły głównie wokół usytuowanych na tej ulicy kamienic.
* Na stronie internetowej Urzędu Miasta pojawiło się ogłoszenie o konkursie na stanowisko dyrektora ZOZ w naszym mieście. Dotychczasowy dyrektor, Piotr Nowak, o tym fakcie dowiedział się w tym samym dniu. Nie został też przez prezydenta odwołany.
Warunki, jakie musiał spełniać kandydat na szefa szpitala wzbudziły w środowisku medycznym podejrzenie, że konkurs napisany jest pod konkretną osobę. Nie znalazł się jednak nikt chętny na to stanowisko, więc obowiązki dyrektora nadal pełnił Piotr Nowak.
Październik
* Dyrektor ZOZ zwolnił ordynatorów oddziałów ginekologiczno-położniczego i chirurgicznego. W tym czasie na pierwszym z nich trwało cesarskie cięcie. Doszło do poważnych komplikacji. Przeprowadzająca zabieg lekarka zadzwoniła do zastępcy dyrektora do spraw medycznych, Krystyny Szyrockiej – Szwed, aby poprosić o zgodę na obecność ordynatora przy operacji, mimo wcześniejszego zwolnienia go pracy. Usłyszała, że ma poprosić chirurgów albo sprowadzić innego ginekologa. Mimo braku zgody dyrekcji, przy stole operacyjnym stanął Marek Pabian. Pacjentka przeżyła, a we wszystkich krajowych mediach można było usłyszeć podziękowania, jakie kobieta składała ordynatorowi za uratowanie życia jej i dziecku.
* Pięciu lekarzy z oddziału ginekologiczno–położniczego dostarczyło dyrekcji L-4. Stwierdzili, że nie widzą możliwości współpracy z dyrekcją i zarządem szpitala. Ich śladem poszli koledzy z innych oddziałów. Wstrzymano przyjęcia pacjentek, a na oddział wkroczyła ekipa remontowa. – Trzeba tu trochę odświeżyć – skomentował sytuację Piotr Nowak.
* Mimo tego, że Szpital Powiatowy raczej nie zapewniał komfortu chorowania, wśród władz miasta zapanowała epidemia. Zachorowało prezydium Rady Miasta, na L-4 przebywali też zastępcy prezydenta Maria Kamińska-Knechtel i Rafał Świerk. Wiceprezydent Świerk został zresztą szybko przez prezydenta odwołany. Urzędowe obwieszczenia o utracie prezydenckiego zaufania znalazły się nawet na witrynach niektórych miejskich lokali.
* 14 października zamknięto oddział chirurgiczny Szpitala Powiatowego, a jego pacjentów ewakuowano. Wypowiedzenia złożyło 30 z 40 pracujących tam lekarzy. Sześć dni później rozpoczęły się mediacje między dyrekcją a załogą placówki. Podjął się ich dyrektor siemianowickiego Centrum Oparzeń Mariusz Nowak. Prezydent odwołał z funkcji dyrektora ZOZ Piotra Nowaka i przedstawił pracownikom nowego szefa, Grzegorza Nowaka.
* Natomiast swoje wnętrze telewidzom z całej polski ukazał szyb wentylacyjny byłej kopalni Matylda, który po prostu… zapadł się pod ziemię.
Listopad
* Grzegorz Nowak zapowiedział, że zamknięte oddziały wznowią pracę 17 listopada, nie doszedł jednak do porozumienia z lekarzami, którzy złożyli wypowiedzenia. Zdecydowana większość medyków odeszła z pracy. Nowy dyrektor kompletował nową załogę.
* Trwał pat w Radzie Miasta. Stan zdrowia prezydium nie pozwalał na zwołanie sesji. Na posiedzenie rady z niecierpliwością czekały też gminy Pyskowice i Piekary Śląskie, które liczyły na szybkie przegłosowanie uchwały o przyjęciu ich do KZK GOP. Nie udało się to jednak podczas sesji nadzwyczajnej, zwołanej na wniosek prezydenta. Radni Platformy Obywatelskiej, Ruchu Ślązaków i SLD nie podpisali listy obecności, więc wobec braku quorum posiedzenie Rady Miasta nie odbyło się
* Doszło też do napadu rabunkowego na placówkę pocztową w dzielnicy "Zgoda". W chwili zamykania budynku przez pracownicę poczty, do drzwi podszedł mężczyzna, który stwierdził, że chce jeszcze zapłacić rachunek. Kobieta odmówiła, ponieważ było już po godzinie 18.00. Wtedy niecierpliwy petent ujawnił prawdziwy powód swojej wizyty na poczcie. Odepchnął pracownicę, wtargnął do placówki, błyskawicznie zgarnął z szuflady kilka tysięcy złotych i uciekł. Pewnie pobiegł zapłacić rachunki gdzie indziej.
* Rozpoczął się remont ulicy Barlickiego. Świętochłowicki skansen ma w przyszłym roku uzyskać nowocześniejsze oblicze.
* Z budynku administracji ZOZ zniknęły dane lekarzy zatrudnionych na kontrakty. Zagadką tajemniczej migracji dokumentów i pendrivów zajęła się policja. Nie wskazano sprawcy, który mimo zabezpieczenia w postaci alarmu i monitoringu zdołał niezauważony wejść do biurowych pomieszczeń i wydostać z nich niezbędne do procedury kontraktowej z NFZ dokumenty.
Grudzień
* Podczas zwołanej już w normalnym trybie sesji dokonano zmiany prezydium Rady Miejskiej. Dotychczasowa opozycja w radzie stała się koalicja rządzącą.
* W opiniotwórczej gazecie „Fakt” ukazały się zdjęcia nowego członka Rady Społecznej ZOZ, na których prezentował on nie tylko swoje oblicze. Niespodziewanym zbiegiem okoliczności stało się to dzień po ustaleniu nowego składu rady i zwolnieniu mężczyzny z pracy na stanowisku podinspektora Urzędu Miejskiego.
* Ostatnią w minionym roku okazją do zaprezentowania Świętochłowic w ogólnopolskich mediach było porwanie niemowlęcia ze szpitala Powiatowego. Zdenerwowana babcia, uznając, że „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”, zabrała swojego wnuka na święta do domu. Dziecko, umieszczone w szpitalu na czas znalezienia dla niego placówki opiekuńczej, odebrali policjanci, których krewka babcia potraktowała nożami rzucanymi zza przymkniętych drzwi.
Przed nami kolejne 12 miesięcy. Jakie będą?
Wszystkim mieszkańcom Świętochłowic życzymy, aby w 2009 r. nasze miasto w mediach pojawiało się wyłącznie w pozytywnym kontekście.
Zapraszamy do dyskusji na naszym forum
* Zaczęło się mocno- napadem, jak z gangsterskiego filmu. Trzech zamaskowanych mężczyzn obrabowało jedną ze świętochłowickich firm z siedzibą w Chropaczowie.
Napastnicy w kominiarkach sterroryzowali pracownika pilnującego biurowca, zamykając go w stróżówce. Drugi ochroniarz, będący właśnie w trakcie obchodu budynku, nic nie usłyszał. Łupem złodziei padły 23 tysiące zł ukryte w kasie pancernej.
Włamywacze otwarli sejf z kasiarską finezją, zrzucając go ze schodów. Straty w oddanym niedawno do użytku budynku oszacowano na 50 tysięcy złotych. Oprócz schodów ucierpiał sprzęt biurowy, również potraktowany rzez napastników z wyjątkową bezwzględnością.
* Podczas styczniowej sesji Rady Miejskiej dyrektor ZOZ Piotr Nowak przedstawił prezentację multimedialną, która informowała o sytuacji w Zespole Opieki Zdrowotnej. Na świetlanej przyszłości placówki, zdaniem dyrektora, kładły się jedynie trwające cały czas rozmowy rządu ze środowiskiem medycznym.
Luty
* W spór zbiorowy z zarządem weszli pracownicy Chorzowsko- Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Upomnieli się o podwyżki, których w zakładzie dawno nie było. Mieszkańcy zadawali sobie pytane, czy strajk nie skończy się przerwami w dostawie wody do mieszkań, jak się jednak okazało, obie strony sporu doszły do porozumienia i krany nie wyschły.
* Na brak wody nie narzekał również Arkadiusz Pawełek, świętochłowiczanin, który jako pierwszy na świecie opłynął przylądek Horn. Podróżnik pokonał Horn pontonem motorowym, który ma niespełna 7-em metrów długości. Dostosował go do ekstremalnych warunków samotnych podróży.
* Ekstremalnie zaczęła też wyglądać sytuacja w szpitalu powiatowym. Wobec braków kadrowych, związanych z wytycznymi UE, świętochłowicka lecznica zaczęła borykać się z brakiem personelu. Trwały negocjacje medyków z dyrekcją dotyczące zgody na podpisanie klauzuli opt-out, która stanowi, iż lekarz może, ale nie musi, indywidualnie i dobrowolnie wyrazić zgodę na wydłużenie czasu pracy.
Marzec
* Zgoda zapanowała między lekarzami Szpitala Powiatowego, a jego dyrekcją. Uzyskano porozumienie w sprawie podwyżki płac i regulacji czasu pracy. Pracowników w negocjacjach reprezentowali ordynatorzy oddziałów. Zaakceptowali oni 20% wzrost płac i obiecali, że parafują klauzulę "opt-out"
* Wiekopomna dla mieszkańców Świętochłowic chwila nadeszła 14 marca. W tym dniu, po latach remontu, oddano do użytku basen przy Szkole Podstawowej nr 1. Pływalnia ze szkolnego basenu awansowała do miana Kąpieliska Miejskiego, oferując również saunę i jacuzzi. Dzień później o zaletach basenu mógł się przekonać każdy mieszkaniec, wszystkim przysługiwała bowiem gratisowa godzina pływania. Wody starczyło dla wszystkich.
* Dwa dni później gotowość bojową zaprezentowali pseudokibice Ruchu Chorzów. Policjanci z KMP zatrzymali awanturujących się chuliganów wracających z meczu. Kolejna grupa kibiców postanowiła pójść z odsieczą swoim kolegom i z zamiarem ich odbicia ruszyła w stronę policyjnego radiowozu. Ich zapał ostudziły strzały ostrzegawcze z broni służbowej, zdołali jednak zranić jednego z policjantów, rzucając w niego kamieniem. Agresywni kibole usiłowali zbiec, finalnie jednak trafili na Komendę. Tam już mniej spektakularnie demonstrowali miłość do drużyny z Cichej.
Kwiecień
* Po raz kolejny w krótkiej historii swojego istnienia zniknęły tablice pamiątkowe spod bramy byłego obozu na Zgodzie. Okazało się, że zostały oficjalnie zdemontowane i w najbliższym czasie miały być zastąpione nowymi, których treść nie będzie już wzbudzać kontrowersji.
- Liczymy na to, że nowe tablice będą gotowe do 17 czerwca, kiedy to co roku pod bramą obozu spotykają się rodziny ofiar - obiecał rzecznik prasowy UM Roman Penkała.
* Znaleziony w mieście kobalt zelektryzował nie tylko służby porządkowe, ale i wszystkie media. Przez ponad 4 godziny trwały 24 kwietnia działania służb specjalistycznych na ul. Sztygarskiej. Wszystko przez dwa pojemniki znalezione przed bramą skupu złomu. Ewakuowano wszystkie osoby, które przebywały w promieniu 100 metrów od miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwano Pluton Ratownictwa Chemicznego z Gliwic oraz Zastęp Pomiarowy z Bielska Białej, który miał określić poziom radioaktywności znaleziska. Po wykonaniu badań okazało się, że powodów do obaw nie ma.
* Nie dało się natomiast zmierzyć skali emocji, jakie towarzyszyły spotkaniom mieszkańców zainteresowanych wykupem lokali gminnych, z władzami miasta. Ci, którzy zdecydowali się przyjść na jedno z serii spotkań, na wstępie zapoznali się z podsumowaniem osiągnięć włodarzy. Mieszkańców najbardziej oburzyło sedno, czyli wysokość proponowanych stawek do wyceny, oscylująca w granicach od 2 do 3 tys. zł. za m2 oraz brak ujednoliconych rozwiązań.
Maj
* Odnaleziono kolejne 8 ze skradzionych 12 pojemników kobaltem. Obyło się bez ewakuacji, zabezpieczono tylko teren na czas działań. Do momentu odebrania pojemników przez osoby do tego upoważnione, znaleziska strzegli funkcjonariusze.
* Prawie cały weekend policjanci i strażacy szukali porzuconego noworodka. W piątkowy wieczór w Kościele pod wezwaniem Piotra i Pawła znaleziono kartkę z prośbą o zaopiekowanie się dwutygodniowym dzieckiem. Według informacji zawartych w liściku, zrozpaczona matka miała pozostawić je na terenie OSiR Skałka. Policjanci przeczesywali teren Skałki aż do soboty. Do poszukiwań włączyła się także Straż Pożarna. Dziecka nie znaleziono.
Czerwiec
* Pierwszy raz Świętochłowice świętowały swoje święto (jak pięknie to brzmi!) W sobotę 14 czerwca tłumy zaopatrzone w transparenty i baloniki przeszły miejskim deptakiem, z energią okazując zadowolenie z bycia obywatelami Świętochłowic. Witani przez władze miasta przyjaznym machaniem rąk, entuzjastycznie wydawali spontaniczne okrzyki. Po zakończeniu pochodu mieszkańcy mogli zabawić się na Skałce, gdzie przygotowano mnóstwo atrakcji. Tradycyjne piwo i pieczone kiełbaski oraz wata cukrowa sprawiły miłą niespodziankę złaknionym rozrywki obywatelom. Specjalnie dla świętochłowiczan zaśpiewała też zachodnia piosenkarka Kate Ryan.
* 17 czerwca rodziny ofiar filii obozu Auschwitz na Zgodzie spotkały się pod bramą wejściową do miejsca kaźni. Obiecanych pamiątkowych tablic – nie było.
Lipiec
* Zawalił się strop w kamienicy przy ul. Rzecznej 4. Budynek był przeznaczony do rozbiórki, nikt więc w nim nie mieszkał, miejscowi zbieracze surowców wtórnych również nie byli już kamienicą zainteresowani. Zatem nie ucierpiał, na szczęście, nikt. Decyzję o rozbiórce tego domu Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał już kilka lat temu. Nie zrealizowano jej, bo budynek jest własnością prywatną, a właściciele kilkakrotnie składali do sądu odwołania od postanowienia PINB. Ruina w dalszym ciągu straszy i zagraża…
* Wbrew zapowiedziom dyrektora, nie poprawiła się sytuacja w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej. 26 lekarzy ze Szpitala Powiatowego zapowiedziało rezygnację z pacy, jeśli dyrekcja placówki nie przedstawi w najbliższym czasie konkretnego planu naprawczego. Ich zdaniem w szpitalu łamane były prawa pacjentów i pracowników, a forsowany przez dyrektora Piotra Nowaka plan uzdrowienia lecznicy opierał się tylko na redukcji zatrudnienia. Na biurku dyrektora znalazło się 15 wypowiedzeń skutkujących z końcem października.
* Lipcowa pogoda przyniosła tradycyjne, coroczne ulewy. Egipcjanie przyzwyczaili się do wylewania Nilu, świętochłowiczan nie dziwią już jeziorka tworzące się w tych samych miejscach po każdym większym deszczu. Nie dało się przejechać pod wiaduktami, woda zalała piwnice MDK i wielu kamienic. Tym razem rekordowa była kałuża na ul. Imieli, zapewniając sobie ten tytuł powierzchnią ok. 1800 metrów kwadratowych i półmetrową głębokością.
Sierpień
* Trudno było nie usłyszeć ryku silników. I Mistrzostwa Śląska Off-Road przyciągnęły do naszego miasta miłośników szybkich samochodów i ekstremalnego ich wykorzystywania z całego kraju. Na Ajsce ścigały się terenówki i ruady, na Skałce prezentowały się dumnie stare samochody. Imprezie towarzyszył Blues na Skałce. Zarówno zawody, jaki i koncerty zgromadziły dużą publiczność. Tym razem to nie świętochłowiczanie jechali po rozrywkę do sąsiednich miast, ale przyjmowali gości.
* Podczas XXI, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, radni zgodzili się na przekazanie miejskiemu ZOZ 2 milionów 700 tysięcy złotych. Pieniądze te zostały wpłacone na konto Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tytułem zaległych składek. Jak się okazało, ZOZ bieżących zobowiązań nie płacił ZUS-owi od kwietnia.
Wrzesień
* Tematem kolejnej sesji nadzwyczajnej znów była sytuacja ZOZ. Radni opozycji postanowili zobowiązać prezydenta do składania meldunków o stanie szpitala i postępach we wdrażaniu programu naprawczego placówki. - Równie dobrze można zobowiązać radnych do wykonywania gimnastyki koło urzędu - podsumował tę inicjatywę radca prawny urzędu Leszek Kłyś. Skończyło się na deklaracji dyrektora ZOZ Piotra Nowaka, który obiecał na bieżąco informować radę o przeprowadzanych przez siebie zmianach. Nie przekonał 8 radnych oraz obecnych na sali lekarzy, którzy już wcześniej złożyli wypowiedzenia.
* Jak wrzesień, to Festiwal Polki. W ubiegłym roku na Skałkę zawitały takie gwiazdy, jak Martyna i Ryszard Smaruj, Bajery, Goombay Dance Band, Shau Pau Acoustic Blues i Julia Bogdańska.
* Rozpoczęły się prace związane z realizacją zadania "Przykrycie koryta rzeki Rawy i otwartych kanałów ściekowych". Nie zabrakło symbolicznego wbicia łopaty, którego dokonali prezydent oraz koordynatorzy projektu. Prace wyjątkowo nie przypadły do gustu licznej grupie futrzanych mieszkańców kanału Rawy. Szczury zdegustowane ingerencją w ich naturalne środowisko rozpoczęły poszukiwanie nowego domu. Ku rozpaczy lokatorów z ul. Wyzwolenia, działania poszukiwawcze prowadziły głównie wokół usytuowanych na tej ulicy kamienic.
* Na stronie internetowej Urzędu Miasta pojawiło się ogłoszenie o konkursie na stanowisko dyrektora ZOZ w naszym mieście. Dotychczasowy dyrektor, Piotr Nowak, o tym fakcie dowiedział się w tym samym dniu. Nie został też przez prezydenta odwołany.
Warunki, jakie musiał spełniać kandydat na szefa szpitala wzbudziły w środowisku medycznym podejrzenie, że konkurs napisany jest pod konkretną osobę. Nie znalazł się jednak nikt chętny na to stanowisko, więc obowiązki dyrektora nadal pełnił Piotr Nowak.
Październik
* Dyrektor ZOZ zwolnił ordynatorów oddziałów ginekologiczno-położniczego i chirurgicznego. W tym czasie na pierwszym z nich trwało cesarskie cięcie. Doszło do poważnych komplikacji. Przeprowadzająca zabieg lekarka zadzwoniła do zastępcy dyrektora do spraw medycznych, Krystyny Szyrockiej – Szwed, aby poprosić o zgodę na obecność ordynatora przy operacji, mimo wcześniejszego zwolnienia go pracy. Usłyszała, że ma poprosić chirurgów albo sprowadzić innego ginekologa. Mimo braku zgody dyrekcji, przy stole operacyjnym stanął Marek Pabian. Pacjentka przeżyła, a we wszystkich krajowych mediach można było usłyszeć podziękowania, jakie kobieta składała ordynatorowi za uratowanie życia jej i dziecku.
* Pięciu lekarzy z oddziału ginekologiczno–położniczego dostarczyło dyrekcji L-4. Stwierdzili, że nie widzą możliwości współpracy z dyrekcją i zarządem szpitala. Ich śladem poszli koledzy z innych oddziałów. Wstrzymano przyjęcia pacjentek, a na oddział wkroczyła ekipa remontowa. – Trzeba tu trochę odświeżyć – skomentował sytuację Piotr Nowak.
* Mimo tego, że Szpital Powiatowy raczej nie zapewniał komfortu chorowania, wśród władz miasta zapanowała epidemia. Zachorowało prezydium Rady Miasta, na L-4 przebywali też zastępcy prezydenta Maria Kamińska-Knechtel i Rafał Świerk. Wiceprezydent Świerk został zresztą szybko przez prezydenta odwołany. Urzędowe obwieszczenia o utracie prezydenckiego zaufania znalazły się nawet na witrynach niektórych miejskich lokali.
* 14 października zamknięto oddział chirurgiczny Szpitala Powiatowego, a jego pacjentów ewakuowano. Wypowiedzenia złożyło 30 z 40 pracujących tam lekarzy. Sześć dni później rozpoczęły się mediacje między dyrekcją a załogą placówki. Podjął się ich dyrektor siemianowickiego Centrum Oparzeń Mariusz Nowak. Prezydent odwołał z funkcji dyrektora ZOZ Piotra Nowaka i przedstawił pracownikom nowego szefa, Grzegorza Nowaka.
* Natomiast swoje wnętrze telewidzom z całej polski ukazał szyb wentylacyjny byłej kopalni Matylda, który po prostu… zapadł się pod ziemię.
Listopad
* Grzegorz Nowak zapowiedział, że zamknięte oddziały wznowią pracę 17 listopada, nie doszedł jednak do porozumienia z lekarzami, którzy złożyli wypowiedzenia. Zdecydowana większość medyków odeszła z pracy. Nowy dyrektor kompletował nową załogę.
* Trwał pat w Radzie Miasta. Stan zdrowia prezydium nie pozwalał na zwołanie sesji. Na posiedzenie rady z niecierpliwością czekały też gminy Pyskowice i Piekary Śląskie, które liczyły na szybkie przegłosowanie uchwały o przyjęciu ich do KZK GOP. Nie udało się to jednak podczas sesji nadzwyczajnej, zwołanej na wniosek prezydenta. Radni Platformy Obywatelskiej, Ruchu Ślązaków i SLD nie podpisali listy obecności, więc wobec braku quorum posiedzenie Rady Miasta nie odbyło się
* Doszło też do napadu rabunkowego na placówkę pocztową w dzielnicy "Zgoda". W chwili zamykania budynku przez pracownicę poczty, do drzwi podszedł mężczyzna, który stwierdził, że chce jeszcze zapłacić rachunek. Kobieta odmówiła, ponieważ było już po godzinie 18.00. Wtedy niecierpliwy petent ujawnił prawdziwy powód swojej wizyty na poczcie. Odepchnął pracownicę, wtargnął do placówki, błyskawicznie zgarnął z szuflady kilka tysięcy złotych i uciekł. Pewnie pobiegł zapłacić rachunki gdzie indziej.
* Rozpoczął się remont ulicy Barlickiego. Świętochłowicki skansen ma w przyszłym roku uzyskać nowocześniejsze oblicze.
* Z budynku administracji ZOZ zniknęły dane lekarzy zatrudnionych na kontrakty. Zagadką tajemniczej migracji dokumentów i pendrivów zajęła się policja. Nie wskazano sprawcy, który mimo zabezpieczenia w postaci alarmu i monitoringu zdołał niezauważony wejść do biurowych pomieszczeń i wydostać z nich niezbędne do procedury kontraktowej z NFZ dokumenty.
Grudzień
* Podczas zwołanej już w normalnym trybie sesji dokonano zmiany prezydium Rady Miejskiej. Dotychczasowa opozycja w radzie stała się koalicja rządzącą.
* W opiniotwórczej gazecie „Fakt” ukazały się zdjęcia nowego członka Rady Społecznej ZOZ, na których prezentował on nie tylko swoje oblicze. Niespodziewanym zbiegiem okoliczności stało się to dzień po ustaleniu nowego składu rady i zwolnieniu mężczyzny z pracy na stanowisku podinspektora Urzędu Miejskiego.
* Ostatnią w minionym roku okazją do zaprezentowania Świętochłowic w ogólnopolskich mediach było porwanie niemowlęcia ze szpitala Powiatowego. Zdenerwowana babcia, uznając, że „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”, zabrała swojego wnuka na święta do domu. Dziecko, umieszczone w szpitalu na czas znalezienia dla niego placówki opiekuńczej, odebrali policjanci, których krewka babcia potraktowała nożami rzucanymi zza przymkniętych drzwi.
Przed nami kolejne 12 miesięcy. Jakie będą?
Wszystkim mieszkańcom Świętochłowic życzymy, aby w 2009 r. nasze miasto w mediach pojawiało się wyłącznie w pozytywnym kontekście.
Zapraszamy do dyskusji na naszym forum
Redakcja
- OGŁOSZENIA
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY
- ORIFLAME - praca dodatkowa
- Praca dodatkowa dla kobiet
- Praca dorywcza a nawet stała
- Dołącz do Oriflame - zarabiaj jako konsultantka!

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Do poprzednika, Utworzony: 2009-01-16 23:16:18
zgłoś nadużycie Do -Cecil, Utworzony: 2009-01-16 17:21:29
zgłoś nadużycie Cecil, Utworzony: 2009-01-14 23:16:36
kadrowca świętochłowickiego magistratu w programie "Prosto z Polski". Gdyby to był normalny kraj, kraj gdzie słowo tolerancja ma faktyczne znaczenie, to za takie zwolnienie urząd popłynąłby finansowo.
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-01-14 22:30:44
zgłoś nadużycie Albin, Utworzony: 2009-01-14 20:59:46