Niedziela, 05 Lutego 2012, imieniny: Agaty, Adelajdy




2009-12-17

Trochę się zagalopowaliśmy, czyli kontynuacja XLVI sesji Rady Miejskiej

Druga część przerwanej w zeszłym tygodniu sesji Rady Miejskiej rozpoczęła się o godzinie 14.00, a zakończyła ok. godziny 19.00. Podczas pięciu godzin obrad radni zajmowali się jednym projektem uchwały, zmieniającym budżet miasta na kończący się właśnie rok. Najgorętszą dyskusję wzbudziła kwestia dotacji na pokrycie ujemnego wyniku finansowego szpitala, której w projekcie nie było. Po serii wzajemnego wypominania sobie przez radnych dotychczasowych wypowiedzi w sprawie ratowania ZOZ-u i analizie wpływu kampanii wyborczej na zmianę postaw, uchwałę podjęto, ale w innej, niż zakładał prezydent, wersji. Pozostałe punkty zostały z porządku obrad zdjęte.

Fot. Silesia Media
Przed rozpoczęciem dyskusji na temat uchwały budżetowej harcerze przynieśli na salę Betlejemskie Światło Pokoju. Latarenki otrzymali przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Szaton i zastępczyni prezydenta Urszula Gniełka. Przez chwilę poczuć można było świąteczny nastrój. Nie potrwał on, jak się jednak okazało, długo.

Skarbnik Miasta Danuta Segiet, przedstawiając projekt zmiany uchwały budżetowej na 2009 r., dokładnie omówiła kwoty, o jakie mają zostać zmniejszone i zwiększone plan dochodów, plan wydatków oraz jakie przesunięcia pomiędzy rozdziałami budżetu są zdaniem prezydenta niezbędne. W zmniejszeniu planu dochodów o kwotę 4 309 907 zł największą rolę odegrał niższy niż zakładano udział gminy w podatku dochodowym od osób prawnych (3 100 000 zł). Na skutek braku zaplanowanych w budżecie na 2009 r. wpływów zaproponowana została zmiana planu wydatków o kwotę 4 855 099 zł. Jak się później okazało, najwięcej wątpliwości radnych wzbudził fakt zniesienia funduszy na realizację remontu i modernizacji Szkoły Podstawowej nr 3 i termomodernizacji Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1. W punkcie dotyczącym zwiększenia planu wydatków zakwestionowane zostały dodatkowe 125 000 zł na remonty bieżące w szkołach i usuwanie awarii.
Radna Bożena Wojciechowska-Zbylut przypomniała, że w styczniu, decyzją większości rady, kwotę zaplanowaną na ten cel przez prezydenta zwiększono w budżecie o 770 000 zł. Radną Agnieszkę Wieczorek zastanowił z kolei fakt, dlaczego po raz kolejny w przedłożonym radzie projekcie zmiany budżetu znajduje się 30 000 zł przeznaczone na działalność Urzędu Miejskiego. – W pisemnej odpowiedzi wydziału otrzymałam wyliczenie, że na usługi pocztowe, których kosztem poprzednio argumentowano konieczność zmiany, przeznaczone zostanie tylko 9 500 zł. Za to na usługi prawne 18 788 zł – mówiła, dziwiąc się, że takie dane nie zostały wcześniej zaprezentowane w trakcie dyskusji na sesji.

Wiceprzewodniczący Andrzej Porada powiedział, że rezygnacja z inwestycji (m.in. termomodernizacja ZSO nr 1, brak realizacji remontu basenu otwartego i dokończenia modernizacji stadionu Naprzodu) oraz brak uwzględnienia w projekcie uchwały dotacji dla ZOZ powodują, że większość radnych podczas posiedzeń komisji wydała o nim negatywną opinię. Radny Szymon Ziemek złożył wniosek o wykreślenie z projektu paragrafów 1,2 i 3, czyli zmniejszenia planu dochodów, zmniejszenia planu wydatków i zwiększenia planu wydatków. - Pierwszy raz słyszę, że komisje są ważne – stwierdził radny Jerzy Lesik. – Szkoda, że ich opinii nie bierze się pod uwagę przy innych głosowaniach. Składa się wniosek bez wysłuchania opinii naczelników wydziałów, dla mnie sprawa jest przesądzona. Z przyzwoitości można było poczekać. Wnioskuję, aby naczelnik mógł się odnieść.
- Przychylam się oczywiście do wniosku radnego Lesika, ale wysłucham, jeśli te osoby wniosą coś nowego – zastrzegł radny Zbigniew Nowak. – Po raz kolejny wykazuje się, że SP 3 nie może być remontowana, miał być remont kapitalny w 2007 r., później uznano, że kosztem szkoły nr 3 będzie remont liceum Kochanowskiego. W konsekwencji to też nie zostało zrobione. W przyszłorocznym planie budżetu remontu też nie ma. Skwituję to tak, jesteśmy w innym układzie, inna jest większość w Radzie Miejskiej, ale nic się nie zmieniło. To, co prezydent robił w tamtym układzie, robi dalej. To, co zaplanowane, nie jest robione, a to, co nie zaplanowane - robione.
- Nie tylko remont szkoły został skreślony, hala sportowa też – przypomniał Jerzy Lesik. - Przyszłoroczny budżet będzie o 10 milionów mniejszy, tak się żyje za rządów PO, rząd urywa nawet szklanki mleka dla uczniów. W komisji rewizyjnej 3 osoby głosowały przeciwko uchwale, spytałem dlaczego i jakie mają propozycje. Nie podoba nam się 30 000 zł, usłyszałem.

Radna Wojciechowska-Zbylut powróciła do problemu remontów szkół. Zwróciła uwagę na fakt, że w niektórych szkołach na zalecenie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego maluje się korytarze, podczas gdy czekają placówki z większymi problemami, jak cieknący dach, nieszczelne okna i grożąca zawaleniem wiata – Uważam, że to karygodne, by niektóre szkoły nie mogły się doprosić – uznała, nadmieniając, że w wymienionych przez nią szkołach istnieje zagrożenie zdrowia i życia. Na poparcie swoich słów przeczytała list dyrektora ZSO nr 1, w którym zwraca on uwagę na szereg problemów w budynku, wymagających natychmiastowej interwencji. – To też jest powód, dla którego uczniowie tam nie przychodzą – mówiła radna. – Przetarg na termomodernizację unieważniono, bo w specyfikacji zapisano, że budynek wyłożony jest płytami azbestowymi. Urząd Miejski popełnia błąd, a potem decyduje o unieważnieniu – denerwowała się.
Odpowiedzi na te oraz inne wątpliwości rady podjęła się naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów, Grażyna Ciesiołka. Wyjaśniła, że zgodnie z prawem budowlanym dokumentację projektową termomodernizacji sporządzają projektanci, a wydział nie ma obowiązku jej sprawdzania. A ponieważ w listopadzie wiadomo było, że nie starczy czasu na wszczęcie nowej procedury, nie zostało to zrobione. – Zdecydowaliście państwo o kontynuowaniu remontu Naprzodu w innej formie. Nowy układ według wyliczeń kosztować ma 2 600 000 zł, w budżecie na ten cel był 1 000 000, więc nie można było wszcząć procedury przetargowej – tłumaczyła naczelnik. – Środki zaplanowane na 3 lata na remont basenu to 10 000 000 zł. Za mało, również nie można wszcząć procedury. Naczelnik wyjaśniła też, że awarii i bieżących remontów nie da się zaplanować, a póki wszystkie szkoły nie przejdą generalnych remontów, na wydatki takie należy być przygotowanym.

Słowa radnej Zbylut o zagrożeniu zdrowia i życia uczniów głęboko zaniepokoiły zastępczynię prezydenta, Urszulę Gniełkę. – Szkoła musi być bezpieczna – stwierdziła. Zwracała jednak uwagę rady, że w kolejce do remontu czekają tez inne szkoły. – Może utworzyć komisję, która przyjrzy się wszystkim tym placówkom – zaproponowała.
- Dyrektor był przekonany, że dojdzie do termomodernizacji – mówiła Bożena Wojciechowska-Zbylut. – To przy jej okazji miał być przeprowadzony remont. Tymczasem w innych szkołach przeprowadza się wymianę stolarki okiennej, ławek, robi malowanie. Takie rzeczy w ZSO nr 2 staramy się załatwiać własnym sumptem, dzięki pomocy rodziców.
- Koleżanka niepotrzebnie się denerwuje – wystąpił radny Eugeniusz Henć. – Stwierdzenie o zagrożeniu zdrowia i życia jest na wyrost, jeśliby tak było, dyrektor powinien zgłosić ten fakt do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Jest też książka obiektu, do którego wpisuje się informacje o stanie technicznym budynku. Jeśli dyrektor ogranicza się do pisania do Wydziału Inwestycji i Remontów, to coś jest nie tak.
- PINB prolongował dopuszczenie budynku do 30 sierpnia 2010r. – powiedziała radna Zbylut.
- Jeśli prolongował, to nie ma zagrożenia – uznał radny Henć. – Nikt nie wziąłby na siebie takiej odpowiedzialności. Po wymianie zdań miedzy Eugeniuszem Henciem a przewodniczącym Andrzejem Szatonem na temat interpretacji prawnej odpowiedzialności za budynek będący własnością gminy, radny Zbigniew Mośko zaproponował zamknięcie dyskusji, przerwę, a po niej przegłosowanie wniosku zgłoszonego przez Szymona Ziemka.

Chwilę po tym, jak wniosek został przegłosowany, wiceprzewodniczący Porada zgłosił kolejny. – To wniosek dalej idący, proponuję wykreślić w całości paragraf 4 i w to miejsce wprowadzić nowy zapis, dający prezydentowi możliwość uruchomienia środków dla ZOZ – zaproponował. – ZOZ zwrócił się do prezydenta 4 listopada z prośbą o wsparcie i pokrycie ujemnego wyniku finansowego. Kwota 1 800 000 zł pozwoli na spłatę zobowiązań wobec Urzędu Skarbowego i ZUS. W projekcie budżetu na 2009 r. prezydent przewidział na ten cel 2 000 000 zł, myśmy się temu sprzeciwili – przypomniał Andrzej Porada. – Był początek roku, drugi miesiąc działania nowego dyrektora. Uznaliśmy, że finansowanie ujemnego wyniku jest złym rozwiązaniem. Pomogło, dyrektor przedstawił propozycję innych rozwiązań restrukturyzacyjnych, zmniejsza stratę. Osobie, która się stara, należy pomóc. Wiceprzewodniczący zaproponował zmianę rezerwy celowej, postanowił jednak zasięgnąć informacji Skarbnik Miasta co do stanu realizacji zapisanych w tej rezerwie zadań.
- W rezerwie jest 1 639 000 zł przeznaczonych na halę sportową i ponad 400 000 zł na ZOZ. Nie wiem, jaką kwotę planujecie przeznaczyć, ale w projekcie budżetu na 2010 r. zaplanowano 1 000 000 zł dla ZOZ. – powiedziała Danuta Segiet. – W tym roku możliwości budżetu miasta są ograniczone, proszę o rozwagę. Prezydent złożył stosowny projekt uchwały na sesję nadzwyczajną, aby dofinansować ZOZ w tym roku kwotą, która jest realnie możliwa do wyasygnowania.
- Proszę o precyzyjne informacje, bo jeśli nawet 1000 zł z rezerwy został wydany, to zrobimy błąd – powiedział wiceprzewodniczący Porada. Po chwili rozmowy ze skarbnik okazało się, ze 6 100 zł rozdysponowano na zakup sprzętu medycznego. - Regionalna Izba Obrachunkowa nie zaakceptuje dofinansowania ujemnego wyniku szpitala – stwierdził zastępca prezydenta Czesław Chrószcz. – Poprzednio użyliśmy z panią skarbnik argumentu, że realizowany jest plan naprawczy. Szpital od roku nie płacił za wyżywienie, wodę, leki, jeśli pan Porada mówi, że to dla jego dobra, to ja tego nie rozumiem. Czesław Chrószcz podkreślił, że to wdrażanie programu naprawczego sprawia, że szpital generuje mniejsze straty niż w latach ubiegłych. – Kwota na ZUS będzie wymagana w styczniu przyszłego roku, wtedy w budżecie będzie zagwarantowana – powiedział. – W styczniu szpital dostanie też z NFZ pieniądze za tzw. „nadwykonania”. Myślę, że to wystarczające argumenty, by zrewidować stanowisko.

Wiceprzewodniczący Andrzej Porada był innego zdania. – Występuje pan przeciwko wnioskowi prezydenta – ocenił. – Mam jego projekt uchwały na najbliższą sesję, prezydent chce dofinansować pokrycie ujemnego wyniku jeszcze w tym roku. Uważam, że ten 1 800 000 zł trzeba zapewnić i dać prezydentowi taką możliwość.
Andrzej Porada zaproponował, by środki z rezerwy przeznaczone na halę sportową i komputeryzację kardiologii w kwocie 1 851 142 zł przeznaczyć na pomoc szpitalowi, a środki na doposażenie szpitala w kwocie 266 900 zł przekazać na usunięcie awarii w szkołach i zapłatę za wykonanie tych napraw.
- Poprzednio głosowałem za, ale miałem wątpliwości. Mówiono nam wtedy, że mnóstwo gmin tak robi – radny Marek Palka przypomniał sytuację ze stycznia, kiedy prezydent argumentował konieczność przekazania ZOZ 2 milionów zł. – Wątpliwości polegały na tym, że, by przeznaczyć pieniądze na szpital, skądś je trzeba zabrać. Ale powiedzieliśmy A, powiedzmy B, by ten szpital istniał.
- W tym roku pomoc finansowa dla szpitala wyniosła 12 258 254 zł – zabrał głos zastępca prezydenta Chrószcz, zastanawiając się, czy radni o tym wiedzą. – W uchwale na sesję nadzwyczajną prezydent przewidział ok. 700 000 zł, bo tyle jest. W styczniu szpital otrzyma z NFZ ok. 500 000 zł, w projekcie budżetu na 2010 jest 1 000 000 zł.
- Czuję się urażony tym, co pan powiedział. Że my nie wiemy, ile pieniędzy przekazano szpitalowi – powiedział radny Nowak. – Zapomniał pan, że to przekazanie odbywa się w jeden sposób, uchwałą Rady Miejskiej. I to właśnie ta większość je przegłosowała.
- W pewnym momencie składania wniosku zatkało mnie – przyznał radny Lesik. – Cóż za cynizm, cóż za pokrętne tłumaczenie! Krzyczymy - Ratujmy ZOZ! Dbajmy, by pracownikom nie stała się krzywda. Cóż takiego się stało? Mam protokoły z sesji 28 stycznia i 5 lutego. Prosiłem w imieniu radnych Porozumienia Świętochłowickiego, przekażmy te 2 miliony. Argumentowałem, że trzeba spłacić firmy windykacyjne, prąd - grochem o ścianę. Gdzieście byli wtedy? Wy macie czelność występować dziś z takim wnioskiem? Co się stało? Przeanalizowaliście, że za dużo w szpitalu straciliście. W zeszłym roku do wyborów były 2 lata, teraz już rok. Ale ci ludzie nie są już tacy głupi, widzieli, jakie było zachowanie w trakcie uchwalania budżetu.
Radny Lesik dłuższy czas cytował wystąpienia radnych koalicji w trakcie sesji z 28 stycznia, przypominając ich stanowiska, po czym przeszedł do dnia dzisiejszego. – Słyszymy, że pieniądze wymagane są w styczniu. Jest pomysł, by dać realną gotówkę, nie papierowe pieniądze. Komedia w reżyserii większościowej koalicji trwa – podsumował.

- Coraz dalej jesteśmy od nastroju świątecznego. Na tej sali jest człowiek, który ciągle mówi, że robimy kampanię wyborczą, a to on ją robi - stwierdził Andrzej Porada, patrząc w stronę radnego Lesika. – Proszę spojrzeć na inne miasta, tam są modernizacje, w służbę zdrowia się inwestuje. My też chcemy, by ZOZ nie musiał już ręki wyciągać. Nie udało się pozyskać środków zewnętrznych, miała być komputeryzacja kardiologii, nie ma. Jeśli teraz powiemy nie, to co w zamian? Prezydent nie daje drugiego rozwiązania – mówił wiceprzewodniczący. – My w uchwale zabezpieczymy 1 800 000 zł, prezydent da, ile może.
- Przestań się pan kompromitować – zaproponował Jerzy Lesik, po czym wyłożył Andrzejowi Poradzie, że samorządowiec z jego doświadczeniem powinien wiedzieć, jakie są konsekwencje podjęcia uchwały i że tylko dzięki temu, że zasiada w Związku CHŚPWiK szpitalowi nie odłączono wody.
Ponownie wystąpiła skarbnik Danuta Segiet powtarzając, że zaplanowana przez prezydenta na najbliższą sesję kwota ok. 740 000 zł jest kwotą realną i ustaloną po wzięciu pod uwagę możliwości budżetu. - Nie będziemy głosować za populizmem i pomagać tym, którzy byli przeciwko ZOZ – zapowiedział Jerzy Lesik w imieniu klubu PŚ. Mimo tego, że Porozumienie nie głosowało za, wniosek wiceprzewodniczącego Porady o skreślenie paragrafu 4 i wpisaniu do tekstu uchwały dotacji dla ZOZ został przyjęty.

Po przerwie, w trakcie której służby finansowe UM przygotowywały tekst jednolity uchwały, Andrzej Porada wystąpił ponownie. - Po analizie wypracowanego przez nas zmienionego projektu uchwały w sprawie budżetu stwierdziliśmy, że się zagalopowaliśmy – powiedział.- Paragraf 4 powinien zostać w całości. Przesunięcie środków pomiędzy rozdziałami jest konieczne i rada powinna wyrazić na nie zgodę.
13 osób opowiedziało się za jego wnioskiem, 4 się wstrzymały od głosu. Zastępca prezydenta Czesław Chrószcz zwrócił się do przewodniczącego o udzielenie głosu dyrektorowi ZOZ Grzegorzowi Nowakowi.
- Złożyłem dziś na ręce prezydenta oświadczenie uzgodnione ze strona społeczną – powiedział dyrektor. – Nie chcę burzyć ładu i porządku, komuś zabierać. Ufam decyzjom pani skarbnik. Gdybym w ciągu 2009 r. otrzymał te środki, nie doszłoby do zaległości wobec US i ZUS. W chwili obecnej trudno wygospodarować środki. Intencją wniosku o 1 800 000 zł nie było działanie na szkodę miasta, ale podkreślenie faktu, że szpital wymaga pomocy. Liczymy na kwotę realną i zapis w budżecie na 2010 r. Wierzę, że wszystkim przyświecają światłe cele, ale ubolewam, że wniosek został wykorzystany do marketingu politycznego. Nie chcę, by ZOZ stał się kartą przetargową.

Po wystąpieniu dyrektora na sali zapanowała jeszcze cięższa, niż podczas trwania całej sesji, atmosfera. Ostatecznie rada podjęła uchwałę w sprawie zmiany budżetu 10 głosami za, jednym przeciwnym przy 5 wstrzymujących się. Rozpoczęła się kolejna przerwa w obradach.

Po 10 minutach radny Marek Palka zgłosił wniosek o zdjęcie pozostałych punktów z porządku obrad. Z wnioskiem przeciwnym wystąpił radny Lesik, ale gremium 12 głosami za przychyliło się do propozycji radnego Palki.

Po zakończeniu sesji w sali kominkowej rozpoczęło się spotkanie opłatkowe. W latarniach chroniących światełka betlejemskie pozostały tylko dymiące knoty…


M W-R

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie do do poprzednika, Utworzony: 2010-01-12 09:45:00

I tu się wszyscy zgadzamy...ZUS i US ciągnie ten ZOZ w dół od wielu lat...i nic z tym sie nie zrobi

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-01-11 14:19:07

Dobrze by było uzupełnić poniższy wpis o informacje w jakim okresie ten dług powstał i jakich lat dotyczy.

zgłoś nadużycie do poprzednika, Utworzony: 2010-01-11 13:44:26

Dlaczego jak jest tak dobrze z kontraktami dla lekarzy - nie są obciążeniem dla ZOZ-u świetochlowickiego - to dlaczego jest tak ogromny dług wobec Urzędu Skarbowego i ZUS ,że z budżetu miasta pod koniec roku 2009 trzeba było na gwałt dać 1.800.000tyś złotych - bo była grożba zablokowania kont ZOZ-u.

zgłoś nadużycie dododod utworzonego, Utworzony: 2010-01-10 18:03:24

I tu się poprzednik myli, bo z tego co wiem "obecni" są na kontrakcie czyli odpada to co było i jest największym obciązeniem dla ZOZ-u....ZUS i US...i tu sa właśnie duże oszczędności

zgłoś nadużycie DO do utworzonego, Utworzony: 2010-01-09 10:10:12

Nie masz racji wydatki na lekaży są takie same,faktem jest że lekaży jest połowa mniej ale zarabiają dwa razy tyle więc oszczędności nie ma żadnej
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Luty 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
            1 2 3 4 5
        6 7 8 9 10 11 12
        13 14 15 16 17 18 19
        20 21 22 23 24 25 26
        27 28 29