2010-09-06
Trzeci sektor w śląskim Sejmie
Ponad trzystu przedstawicieli organizacji pozarządowych przyjechało do Katowic, aby w sali Sejmu Śląskiego obradować w ramach Forum Organizacji Pozarządowych Województwa Śląskiego 2010. Okazją do spotkania były obchody Dni Województwa śląskiego oraz kwestie związane z powoływaniem Rad Pożytku Publicznego. Wśród uczestników obrad nie zabrakło również świętochłowiczan.
Forum otworzyła Ilona Jerzok ze Stowarzyszenia Współpracy Regionalnej, przekazując głos wicemarszałkowi województwa śląskiego, Zbyszkowi Zaborowskiemu. Wicemarszałek w pochlebnych słowach wypowiedział się o organizacjach pozarządowych tworzących tzw. trzeci sektor – Organizacje pozarządowe wyróżniają się w społeczeństwie, a gdybyśmy chcieli w jednym miejscu zebrać wszystkie spośród sześciu tysięcy organizacji z województwa śląskiego to musielibyśmy wynająć Spodek – mówił, zapewniając, iż mimo mniejszych środków finansowych na dotacje Zarząd i Sejmik Województwa Śląskiego są zainteresowani współpracą z NGO.
Atmosferę zachwytu nad kondycją śląskiego trzeciego sektora próbowała jednak studzić Magdalena Mike z Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej. Prelegentka zwróciła uwagę na dużą ilość „martwych” organizacji oraz takich, które nie informują o swej działalności. Zaś podejmując się ujęcia statystycznego stwierdziła, że przeciętna NGO w województwie ma sześcioletni staż, zajmuje się działalnością sportową, wolontariatem nie prowadząc jednocześnie działalności gospodarczej, co może być szansą w dobie kryzysu ekonomicznego i ukrócenia napływu środków unijnych w nadchodzącym czasie. Organizacja taka nie posiada również stałego personelu i opiera się głównie na pracy liderów. Bolączką całego sektora jest zaś brak tworzenia wspólnoty i dialogu pomiędzy „mrówkami” i „słoniami” – Małe organizacje boją się wchłonięcia przez duże, a duże z kolei nie widzą atrakcyjnego partnera w mniejszych. Nie bójmy sie siebie nawzajem i otwórzmy sie na dialog i porozumienie – nawoływała. - Przeciętnie wypada również współpraca z pierwszym sektorem, czyli administracją publiczną opierającą się głównie na realizacji zadań publicznych w ramach organizowanych corocznie konkursów.
Z tym tematem związane było wystąpienie Przemysława Smyczka, przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, zapewniającego o działaniach mających na celu uproszczenie procedur pozyskiwania środków finansowych oraz uprzedzającego o złej sytuacji finansowej województwa mogącego na trzeci sektor przeznaczyć o dwa miliony złotych mniej niż przed rokiem.
Kolejnym punktem programu było kilka dyskusji panelowych, w której udział wzięli przedstawiciele administracji publicznej i NGO. Pierwsza z nich poświęcona była problemowi kontrolowaniu skuteczności projektów realizowanych przez NGO. Paneliści opowiedzieli się za przeprowadzaniem ewaluacji ukierunkowanej na mierzenie efektów, a nie monitoringiem badającym samą tylko poprawność proceduralną. Zwrócono również uwagę na konieczność odpowiedniego doboru celów, gdyż jak zauważył Piotr Masłowski z CRIS – Czasem cele strategiczne gminy czy powiatu różnią się od wytycznych ogłaszanego konkursu, a te od rzeczywistych działań finansowanych z publicznych pieniędzy.
Nie obyło się również bez wspomnienia o różnorodnych procedurach konkursowych zmieniających się rok rocznie według uznania miejskich urzędników.
– Gdy pytamy skąd takie różnice, to w jednym i drugim miejscu mówią nam, że postępują zgodnie z wytycznymi Regionalnej Izby Obrachunkowej – mówi Arkadiusz Skowron z Forum Organizacji Pozarządowych Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego.
Kończąc dyskusję Anna Szelest z MOST stwierdziła – Nie rozmawiajmy z urzędnikami tylko o pieniądzach, lecz również o współpracy urzędników i pozarządowców dla rozwiązania konkretnych problemów w ramach ograniczonego budżetu.
Drugi z paneli poświęcony był tworzeniu gminnych i powiatowych Rad Pożytku Publicznego. Powołanie takiego organu daje możliwość trzeciemu sektorowi opiniowanie projektów rozwoju gminy czy powiatu oraz uchwał dotykających problematyki polityki społecznej. Na plusy tego rozwiązania wskazał Andrzej Giler z Urzędu Miejskiego w Gliwicach cytując króla Salomona – Gdzie wielu doradców, tam powodzenie.
Podczas dyskusji zwrócono uwagę na konieczność odpolitycznienia grona reprezentantów NGO , tak aby Rada mogła efektywnie wpływać na jakość podejmowanych uchwał oraz wspierać budowę społeczeństwa obywatelskiego.
Ostatni panel dyskusyjny poświęcony był potrzebą oraz kompetencją pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych, jaki może być powoływany na szczeblu gminy, powiatu czy województwa. Także i tu zwrócono uwagę na konieczność apolityczności tego stanowiska przy jednocześnie wysokiej pozycji pełnomocnika u władz, tak aby był on doradcą w zakresie trzeciego sektora, a nie tylko urzędnikiem wykonującym odgórne polecenia.
Forum zakończyła wspólna debata wszystkich uczestników nad powołaniem Wojewódzkiej Rady Pożytku Publicznego. Mimo później pory dyskusja była dość emocjonująca, ponieważ choć zdecydowana większość zgodziła sie z koniecznością powołania Rady, to już termin jej powstania czy też sposób doboru członków budził pewne kontrowersje. Wszystko za sprawą obaw o to aby przedstawicielami trzeciego sektora przy Marszałku Województwa nie były tylko największe i najzasobniejsze organizacje. W nieco chaotycznej Zwrócono również uwagę, na brak pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych przy Marszałku.
Odbywająca się rok rocznie konferencja była znakomitą okazją do spotkania i wymiany doświadczeń wśród przedstawicieli NGO. Przy jej zakończeniu nietrudno było jednak podzielić zdanie jednej z delegatek wygłoszone na początku obrad – Możemy być jak babcia, która siedzi przy piecu i tylko dużo mówi.
Niemniej jednak wnioski z poszczególnych dyskusji panelowych oraz różnorodne spojrzenia na przyszłą rolę NGO i RPP mogą być wykorzystane w przyszłości, choćby przez społeczników z naszego miasta. Świętochłowice na Forum Organizacji Pozarządowych Województwa Śląskiego 2010 reprezentowali: Damian Hamerla i Wioleta Wilk z Fundacji Rozwoju Świętochłowic, Alan Zych z Fundacji Wspólne Świętochłowice, Barbara Rogalska z Górnośląskiego Stowarzyszenia Społecznego Odnowa oraz radna Jadwiga Garbaciok.
Atmosferę zachwytu nad kondycją śląskiego trzeciego sektora próbowała jednak studzić Magdalena Mike z Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej. Prelegentka zwróciła uwagę na dużą ilość „martwych” organizacji oraz takich, które nie informują o swej działalności. Zaś podejmując się ujęcia statystycznego stwierdziła, że przeciętna NGO w województwie ma sześcioletni staż, zajmuje się działalnością sportową, wolontariatem nie prowadząc jednocześnie działalności gospodarczej, co może być szansą w dobie kryzysu ekonomicznego i ukrócenia napływu środków unijnych w nadchodzącym czasie. Organizacja taka nie posiada również stałego personelu i opiera się głównie na pracy liderów. Bolączką całego sektora jest zaś brak tworzenia wspólnoty i dialogu pomiędzy „mrówkami” i „słoniami” – Małe organizacje boją się wchłonięcia przez duże, a duże z kolei nie widzą atrakcyjnego partnera w mniejszych. Nie bójmy sie siebie nawzajem i otwórzmy sie na dialog i porozumienie – nawoływała. - Przeciętnie wypada również współpraca z pierwszym sektorem, czyli administracją publiczną opierającą się głównie na realizacji zadań publicznych w ramach organizowanych corocznie konkursów.
Z tym tematem związane było wystąpienie Przemysława Smyczka, przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, zapewniającego o działaniach mających na celu uproszczenie procedur pozyskiwania środków finansowych oraz uprzedzającego o złej sytuacji finansowej województwa mogącego na trzeci sektor przeznaczyć o dwa miliony złotych mniej niż przed rokiem.
Kolejnym punktem programu było kilka dyskusji panelowych, w której udział wzięli przedstawiciele administracji publicznej i NGO. Pierwsza z nich poświęcona była problemowi kontrolowaniu skuteczności projektów realizowanych przez NGO. Paneliści opowiedzieli się za przeprowadzaniem ewaluacji ukierunkowanej na mierzenie efektów, a nie monitoringiem badającym samą tylko poprawność proceduralną. Zwrócono również uwagę na konieczność odpowiedniego doboru celów, gdyż jak zauważył Piotr Masłowski z CRIS – Czasem cele strategiczne gminy czy powiatu różnią się od wytycznych ogłaszanego konkursu, a te od rzeczywistych działań finansowanych z publicznych pieniędzy.
Nie obyło się również bez wspomnienia o różnorodnych procedurach konkursowych zmieniających się rok rocznie według uznania miejskich urzędników.
– Gdy pytamy skąd takie różnice, to w jednym i drugim miejscu mówią nam, że postępują zgodnie z wytycznymi Regionalnej Izby Obrachunkowej – mówi Arkadiusz Skowron z Forum Organizacji Pozarządowych Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego.
Kończąc dyskusję Anna Szelest z MOST stwierdziła – Nie rozmawiajmy z urzędnikami tylko o pieniądzach, lecz również o współpracy urzędników i pozarządowców dla rozwiązania konkretnych problemów w ramach ograniczonego budżetu.
Drugi z paneli poświęcony był tworzeniu gminnych i powiatowych Rad Pożytku Publicznego. Powołanie takiego organu daje możliwość trzeciemu sektorowi opiniowanie projektów rozwoju gminy czy powiatu oraz uchwał dotykających problematyki polityki społecznej. Na plusy tego rozwiązania wskazał Andrzej Giler z Urzędu Miejskiego w Gliwicach cytując króla Salomona – Gdzie wielu doradców, tam powodzenie.
Podczas dyskusji zwrócono uwagę na konieczność odpolitycznienia grona reprezentantów NGO , tak aby Rada mogła efektywnie wpływać na jakość podejmowanych uchwał oraz wspierać budowę społeczeństwa obywatelskiego.
Ostatni panel dyskusyjny poświęcony był potrzebą oraz kompetencją pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych, jaki może być powoływany na szczeblu gminy, powiatu czy województwa. Także i tu zwrócono uwagę na konieczność apolityczności tego stanowiska przy jednocześnie wysokiej pozycji pełnomocnika u władz, tak aby był on doradcą w zakresie trzeciego sektora, a nie tylko urzędnikiem wykonującym odgórne polecenia.
Forum zakończyła wspólna debata wszystkich uczestników nad powołaniem Wojewódzkiej Rady Pożytku Publicznego. Mimo później pory dyskusja była dość emocjonująca, ponieważ choć zdecydowana większość zgodziła sie z koniecznością powołania Rady, to już termin jej powstania czy też sposób doboru członków budził pewne kontrowersje. Wszystko za sprawą obaw o to aby przedstawicielami trzeciego sektora przy Marszałku Województwa nie były tylko największe i najzasobniejsze organizacje. W nieco chaotycznej Zwrócono również uwagę, na brak pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych przy Marszałku.
Odbywająca się rok rocznie konferencja była znakomitą okazją do spotkania i wymiany doświadczeń wśród przedstawicieli NGO. Przy jej zakończeniu nietrudno było jednak podzielić zdanie jednej z delegatek wygłoszone na początku obrad – Możemy być jak babcia, która siedzi przy piecu i tylko dużo mówi.
Niemniej jednak wnioski z poszczególnych dyskusji panelowych oraz różnorodne spojrzenia na przyszłą rolę NGO i RPP mogą być wykorzystane w przyszłości, choćby przez społeczników z naszego miasta. Świętochłowice na Forum Organizacji Pozarządowych Województwa Śląskiego 2010 reprezentowali: Damian Hamerla i Wioleta Wilk z Fundacji Rozwoju Świętochłowic, Alan Zych z Fundacji Wspólne Świętochłowice, Barbara Rogalska z Górnośląskiego Stowarzyszenia Społecznego Odnowa oraz radna Jadwiga Garbaciok.
az
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz