2010-02-04
W ZOZ idzie nowe
Dyrektor ZOZ Grzegorz Nowak przedstawił w środę członkom Rady Społecznej osobę, która będzie pełnić obowiązki zastępcy dyrektora do spraw ekonomiczno-administracyjnych. Włodzimierz Charchuła od 2001 r. związany jest ze służbą zdrowia i miał już okazję pracować wspólnie z Nowakiem. Formalnie wicedyrektorem pozostaje cały czas Czesław Chrószcz, który na czas sprawowania funkcji zastępcy prezydenta wziął w szpitalu urlop bezpłatny.
Fot. Silesia Media
Pierwszy roczny urlop bezpłatny Czesław Chrószcz zakończył w połowie stycznia. – Pan zastępca przysłał pismo, w którym wnioskował o udzielenie mu kolejnego, także rocznego urlopu – mówi dyrektor świętochłowickiego ZOZ, Grzegorz Nowak. – Przychyliłem się do jego prośby i aktualnie pan Chrószcz ma w szpitalu urlop bezpłatny do stycznia 2011 r. Przez ponad rok obywałem się bez zastępcy, podjąłem jednak decyzję, że w obliczu zmian, jakie muszą zostać przeprowadzone w ZOZ, przyda mi się pomoc.
Dyrektor powołał więc p.o. zastępcy. Został nim Włodzimierz Charchuła, ekonomista mający już doświadczenie w restrukturyzacji służby zdrowia. – Pracowaliśmy razem przy wyprowadzaniu na prostą szpitala w Bytomiu, dlatego mam nadzieję, że współpraca w Świętochłowicach będzie równie owocna.
- Przyjęliśmy kilka priorytetów, których realizacją trzeba zająć się w najbliższym czasie – tłumaczył członkom Rady Społecznej ZOZ nowy zastępca dyrektora. – Przede wszystkim trzeba uregulować wszystkie sprawy związane z systemem przeciwpożarowym, bo zaniedbanie tego grozi bezpośrednio funkcjonowaniu szpitala.
Włodzimierz Charchuła podkreślił też, że wraz z dyrektorem racjonalizować będą koszty utrzymania placówki. – Konieczne jest dostosowanie instalacji elektrycznej do standardów wymaganych przez dostawcę energii. Pozwoli to przejść na inną, niższą taryfę i zaoszczędzić po kilka tysięcy na każdym rachunku. W planach znalazły się też zakupy sprzętu, dzięki któremu szpital będzie spełniał warunki kontraktów z NFZ. Dyrektorzy oszczędności chcą szukać również poprzez utworzenie na terenie szpitala zbiornika ciekłego tlenu. – Do tej pory kupowaliśmy go w butlach, które według przepisów mogły być wykorzystywane jedynie 80%. Przy własnym zbiorniku gaz medyczny będzie tańszy i bardziej ekonomicznie wykorzystany - tłumaczył zastępca.
Największej szansy dla Szpitala Powiatowego dyrektorski duet upatruje jednak w szukaniu rozwiązań, gdzie środki własne byłyby tylko dodatkiem do środków pozyskanych z zewnątrz. – Kto nie aplikuje, ten nie ma szans – stwierdził krótko Włodzimierz Charchuła.
W najbliższym czasie najprawdopodobniej w budynku chirurgii pojawi się nowa winda, sfinansowana w 50% ze środków PFRON rozdysponowywanych przez marszałka województwa. – Koszt zakupu dźwigu to ok. 250 – 300 tysięcy zł – przypomniał Grzegorz Nowak. – Fakt, że dostaniemy połowę tej kwoty z Urzędu Marszałkowskiego, pozwoli nam wreszcie zakończyć temat windy, bo o ile pamiętam, w budżecie miasta na te cel zapisano ok. 140 tysięcy zł.
Dyrektorzy zapowiedzieli, że aplikacje składane będą na wszystkie możliwe konkursy, w których można uzyskać dofinansowanie na remonty czy zakup sprzętu. Odpowiednie wyposażenie placówki w sprzęt medyczny pozwoli z kolei przygotować się do wprowadzenia specjalizacji. – Nie ma sensu specjalizować się we wszystkim – wyjaśnił Waldemar Charchuła. – Nowoczesny sprzęt i świetnie wyszkolona kadra pozwoli na znalezienie dla siebie takiego obszaru, w którym wykonywane będą wysoko płatne przez NFZ zabiegi.
- Można tez pomyśleć o kursach, które tutejsi lekarze mogą przeprowadzać płatnie dla kolegów – podpowiedział chirurg Marcin Gruk. – Pierwsza operacja laparoskopowa przez pępek odbyła się właśnie w naszym szpitalu. Mamy też duże osiągnięcia w bariatrii. Tą droga warto iść. No i zastanowić się, czy nie warto pomyśleć o nawiązaniu współpracy z prywatnymi sieciami ubezpieczycieli, aby nie być skazanym tylko na NFZ.
Pomysłów na wyprowadzenie Szpitala Powiatowego z finansowego dołka jest wiele. Na razie największym problemem, który głównej księgowej spędza sen z powiek, są odsetki od kredytów i zobowiązań ZOZ. – W grudniu było to 1 907 000 zł – powiedziała Genowefa Knop. Grzegorz Nowak przyznaje, że gdyby nie te obciążenia, szpitalowi znacznie łatwiej by się funkcjonowało. – Mam nadzieję, że jednak mimo tych problemów się uda. Na pewno chcę uniknąć restrukturyzacji wśród personelu, bo wiem, że to ci ludzie są prawdziwym bogactwem szpitala – deklaruje dyrektor. – Poza tym, przez prawie rok zaoszczędziłem na pensji swojego zastępcy. Teraz pomoc jest mi niezbędna, by przeprowadzić wszystkie deklarowane zmiany. Mogę jednak zapewnić, że nowy zastępca pensję ma dużo niższą niż jego poprzednik. I gwarantuję, że pan Charchuła na tę swoją wypłatę naprawdę zarobi.
Dyrektor powołał więc p.o. zastępcy. Został nim Włodzimierz Charchuła, ekonomista mający już doświadczenie w restrukturyzacji służby zdrowia. – Pracowaliśmy razem przy wyprowadzaniu na prostą szpitala w Bytomiu, dlatego mam nadzieję, że współpraca w Świętochłowicach będzie równie owocna.
- Przyjęliśmy kilka priorytetów, których realizacją trzeba zająć się w najbliższym czasie – tłumaczył członkom Rady Społecznej ZOZ nowy zastępca dyrektora. – Przede wszystkim trzeba uregulować wszystkie sprawy związane z systemem przeciwpożarowym, bo zaniedbanie tego grozi bezpośrednio funkcjonowaniu szpitala.
Włodzimierz Charchuła podkreślił też, że wraz z dyrektorem racjonalizować będą koszty utrzymania placówki. – Konieczne jest dostosowanie instalacji elektrycznej do standardów wymaganych przez dostawcę energii. Pozwoli to przejść na inną, niższą taryfę i zaoszczędzić po kilka tysięcy na każdym rachunku. W planach znalazły się też zakupy sprzętu, dzięki któremu szpital będzie spełniał warunki kontraktów z NFZ. Dyrektorzy oszczędności chcą szukać również poprzez utworzenie na terenie szpitala zbiornika ciekłego tlenu. – Do tej pory kupowaliśmy go w butlach, które według przepisów mogły być wykorzystywane jedynie 80%. Przy własnym zbiorniku gaz medyczny będzie tańszy i bardziej ekonomicznie wykorzystany - tłumaczył zastępca.
Największej szansy dla Szpitala Powiatowego dyrektorski duet upatruje jednak w szukaniu rozwiązań, gdzie środki własne byłyby tylko dodatkiem do środków pozyskanych z zewnątrz. – Kto nie aplikuje, ten nie ma szans – stwierdził krótko Włodzimierz Charchuła.
W najbliższym czasie najprawdopodobniej w budynku chirurgii pojawi się nowa winda, sfinansowana w 50% ze środków PFRON rozdysponowywanych przez marszałka województwa. – Koszt zakupu dźwigu to ok. 250 – 300 tysięcy zł – przypomniał Grzegorz Nowak. – Fakt, że dostaniemy połowę tej kwoty z Urzędu Marszałkowskiego, pozwoli nam wreszcie zakończyć temat windy, bo o ile pamiętam, w budżecie miasta na te cel zapisano ok. 140 tysięcy zł.
Dyrektorzy zapowiedzieli, że aplikacje składane będą na wszystkie możliwe konkursy, w których można uzyskać dofinansowanie na remonty czy zakup sprzętu. Odpowiednie wyposażenie placówki w sprzęt medyczny pozwoli z kolei przygotować się do wprowadzenia specjalizacji. – Nie ma sensu specjalizować się we wszystkim – wyjaśnił Waldemar Charchuła. – Nowoczesny sprzęt i świetnie wyszkolona kadra pozwoli na znalezienie dla siebie takiego obszaru, w którym wykonywane będą wysoko płatne przez NFZ zabiegi.
- Można tez pomyśleć o kursach, które tutejsi lekarze mogą przeprowadzać płatnie dla kolegów – podpowiedział chirurg Marcin Gruk. – Pierwsza operacja laparoskopowa przez pępek odbyła się właśnie w naszym szpitalu. Mamy też duże osiągnięcia w bariatrii. Tą droga warto iść. No i zastanowić się, czy nie warto pomyśleć o nawiązaniu współpracy z prywatnymi sieciami ubezpieczycieli, aby nie być skazanym tylko na NFZ.
Pomysłów na wyprowadzenie Szpitala Powiatowego z finansowego dołka jest wiele. Na razie największym problemem, który głównej księgowej spędza sen z powiek, są odsetki od kredytów i zobowiązań ZOZ. – W grudniu było to 1 907 000 zł – powiedziała Genowefa Knop. Grzegorz Nowak przyznaje, że gdyby nie te obciążenia, szpitalowi znacznie łatwiej by się funkcjonowało. – Mam nadzieję, że jednak mimo tych problemów się uda. Na pewno chcę uniknąć restrukturyzacji wśród personelu, bo wiem, że to ci ludzie są prawdziwym bogactwem szpitala – deklaruje dyrektor. – Poza tym, przez prawie rok zaoszczędziłem na pensji swojego zastępcy. Teraz pomoc jest mi niezbędna, by przeprowadzić wszystkie deklarowane zmiany. Mogę jednak zapewnić, że nowy zastępca pensję ma dużo niższą niż jego poprzednik. I gwarantuję, że pan Charchuła na tę swoją wypłatę naprawdę zarobi.
M W-R
Koniecznie zobacz także:
» Co dzieje się w Chorzowie?
» O czym dyskutują w Radzionkowie
» Czym żyje Sosnowiec?
» Zajrzyj do Katowic!
Kliknij aby poznać szczegóły »
Ostatnio najczęściej komentowane
- Spór o władzę zakończony! (82)
- Oświadczenie prezydenta Świętochłowic (50)
- Ściśle tajne, czyli XLIX sesja Rady Miejskiej... (29)
- By głos mieszkańców dotarł do władz (28)
- Samorządowcy Roku 2009 odebrali nagrody (14)
- Cena bezpieczeństwa (10)
- Nasi w Oksfordzie (9)
- XLIX sesja Rady Miejskiej (6)
- Gardłowa sprawa (5)
- Ferie w mieście (3)
Najczęściej czytane
Najnowsze informacje
- Gardłowa sprawa
- Ściśle tajne, czyli XLIX sesja Rady Miejskiej...
- III Gala Przedsiębiorczości odwołana
- Dym nad miastem
- Wiosna z krwiodawstwem
- Modne Świętochłowice
- Błogi angielski sen
- XLIX sesja Rady Miejskiej
- Zatrzymano sprawców pobicia
- Najlepsi narciarze
- Zamiast goździka – muzyka
- Ukradł torebkę, trafił do aresztu
- Samorządowcy Roku 2009 odebrali nagrody
- Oświadczenie prezydenta Świętochłowic
- Sobota pod znakiem mody
- Marcowe akcje krwiodawców
- Cena bezpieczeństwa
- Dostojny jubilat Śląsk
- Na podbój Wisły
- Kubiny zamknięta dla ruchu!
- Nasi w Oksfordzie
- Oszustwo na kilka tysięcy zł
- Świętochłowiccy licealiści podarują...
- Ubiegły tydzień na drogach
- Pożar mieszkania przy ul. Śląskiej
- Świętochłowiccy turyści zainaugurowali...
- Ta historia ma już 90 lat!
- Teatr w Świętochłowicach
- Problemy z wodą w Chropaczowie
- By głos mieszkańców dotarł do władz

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie do poprzednika, Utworzony: 2010-02-19 09:08:58
zgłoś nadużycie Do M-i Za ile nowi, będana tyle starzy, Utworzony: 2010-02-13 15:06:17
NiIE DAJCIE RADY, KATASTROFY SĄ TAK PIĘKNE
zgłoś nadużycie M-i, Utworzony: 2010-02-12 17:15:40
Dyr Wojcieszyna znam z opowiesci, ale dyr Mikę juz dobrze pamiętam, byłych i obecnych lekarzy też znam i myslę, ze i ci byli i ci obecni są dobrzy, kazdy dobry był i jest w dziedzine w której się specjalizuje, niestety problem "starych" polegał na tym, ze za długo byli na swoim i czuli się zbyt pewnie, a co się tyczy "nowych" to robia wszystko by szpital działał jak najlepej, zreszta nie tylko lekarze dbają o szpital, cała zaloga walczy!
Niestety zawsze, w kazdej "społeczności", a szpital taka małą społecznością jest, znajda się jednostki niereformowalne- którym nie chce się robic i które myslą że wszystko im sie należy- nie za darmo drodzy państwo!
Ogólnie wszystko idzie ku lepszemu- więc walczcie dalej i DAJCIE RADĘ!
zgłoś nadużycie doxxx, Utworzony: 2010-02-10 21:57:11
zgłoś nadużycie Do xxxxxxx,, Utworzony: 2010-02-10 21:43:19