2010-08-20
Wiesz, co się liczy...?
Obserwując świętochłowickie życie samorządowe, które częstokroć okraszone jest dużą ilością syfu i „marasu”, warto, choć czasem, pochylić się nad czysto ludzkim wymiarem sfery publicznej i zapytać co jest w niej najważniejsze. Wszak prezydent, radny, dyrektor miejskiej instytucji czy nawet społecznik to taki sam człowiek jak każdy inny „przeciętny” świętochłowiczanin. Choć w odczuciu wielu, jeśli ktoś zajmuje eksponowane stanowisko czy pokazuje się w mediach, „przeciętnym” już być nie może.
Bycie miejskim celebrytą wcale nie jest łatwe. Będąc znanym przez prawie całe miasto można śmiało zapomnieć o czymś takim jak prywatność. Dlatego, gdy celebryta przysłowiowo głośniej p... w okolicach zgodzkiej porcelanki, od razu słychać to na chropaczowskiej ul. Ostatniej. Zaraz za tym posypią się internetowe komentarze życzliwie doradzające mniej grochu i fasoli na obiad, krople żołądkowe lub żołądkową gorzką. Gdy taka FSP (Fest Srogo Persona, czyli śląski odpowiednik VIPa) skorzysta z tej ostatniej rady, to wpada jak Kwaśniewski w Filipiny i musi się tłumaczyć, że AA to rozmiar kupowanych baterii, a nie hobby pozwalające się odstresować po nawale codziennych obowiązków. Ot, taki urok świętochłowicko – świętochłowickiej wojny toczonej pomiędzy „przecinkami”.
Jednym słowem, nie ma lekko, choć są również plusy bycia na piedestale. Bycie zauważonym (nieważne w jakim kontekście) daje szansę na stworzenie wokół siebie grupy poparcia i walkę o rząd dusz, jaką propagowali Słowacki i Mickiewicz. Mało kto jednak wie, iż obaj wybitni poeci, delikatnie mówiąc za sobą nie przepadali, spierając się o to który z nich ma większe stepy akermańskie, czy którego Balladyna jest ładniejsza. Ostatecznie po wielu latach sporów oboje zapomnieli już czy kłócili się o to co Balladyna ma większego, czy którego stopy są ładniejsze. Spór zaś, jak Frankenstein żył już własnym życiem, choć zarówno Mickiewicz, jak i Słowacki chcieli go ukatrupić, gdyż wiedzieli, że psuje wizerunek propagowanego mesjanizmu. W tym celu Adam sięgnął po dość wyrazistą Odę do młodości, a Juliusz zawetował to Mazepą. I tak kółko zwady się zamknęło, a przecież wzrost popularności dawał szansę na zbudowanie lepszego przekazu.
Obserwując takie sytuacje w skali miasta i kraju można zacząć skłaniać się w stronę, jak to określam, paradoksu sędziego sportowego. Uprzedzając „przecinki” powiem, że nie chodzi tu o zachowanie: „Nie wziął, a gwizda uczciwie”, tylko o efekt bycia, a raczej nie bycia widocznym. Ot, tak jak po założeniu czapki niewidki. Bo dobry sędzia to taki, który nie chce zabierać czasu przeznaczonego w telewizyjnej transmisji na pokazywanie kibiców czy dobrej gry w piłkę. Wtedy gdy gra toczy się fair jest zaledwie małym punkcikiem biegającym gdzieś na skraju ekranu. Za to, gdy zawodnicy zaczną kopać się po kostkach, zdecydowanie interweniuje, nie bojąc się podejmować decyzji, po których usłyszy gwizdy i inwektywy. Znosi je dzielnie wiedząc, że gdy opadną emocje i wszyscy na spokojnie obejrzą powtórkę, to przyznają mu rację.
Takim tokiem myślenia i postępowania kroczy nie mała ilość miejskich „nieprzeciętnych”, o których może nawet nie słyszeliśmy, bo starają się być niewidoczni, ale za to stale zdobywają to co w sferze publicznej jest naprawdę ważne – szacunek.
PS. Przepraszam moich nauczycieli języka polskiego za wykorzystanie Mickiewicza i Słowackiego na potrzeby tego felietonu. Przepraszam również samych zainteresowanych za stepy i Balladynę.
Jednym słowem, nie ma lekko, choć są również plusy bycia na piedestale. Bycie zauważonym (nieważne w jakim kontekście) daje szansę na stworzenie wokół siebie grupy poparcia i walkę o rząd dusz, jaką propagowali Słowacki i Mickiewicz. Mało kto jednak wie, iż obaj wybitni poeci, delikatnie mówiąc za sobą nie przepadali, spierając się o to który z nich ma większe stepy akermańskie, czy którego Balladyna jest ładniejsza. Ostatecznie po wielu latach sporów oboje zapomnieli już czy kłócili się o to co Balladyna ma większego, czy którego stopy są ładniejsze. Spór zaś, jak Frankenstein żył już własnym życiem, choć zarówno Mickiewicz, jak i Słowacki chcieli go ukatrupić, gdyż wiedzieli, że psuje wizerunek propagowanego mesjanizmu. W tym celu Adam sięgnął po dość wyrazistą Odę do młodości, a Juliusz zawetował to Mazepą. I tak kółko zwady się zamknęło, a przecież wzrost popularności dawał szansę na zbudowanie lepszego przekazu.
Obserwując takie sytuacje w skali miasta i kraju można zacząć skłaniać się w stronę, jak to określam, paradoksu sędziego sportowego. Uprzedzając „przecinki” powiem, że nie chodzi tu o zachowanie: „Nie wziął, a gwizda uczciwie”, tylko o efekt bycia, a raczej nie bycia widocznym. Ot, tak jak po założeniu czapki niewidki. Bo dobry sędzia to taki, który nie chce zabierać czasu przeznaczonego w telewizyjnej transmisji na pokazywanie kibiców czy dobrej gry w piłkę. Wtedy gdy gra toczy się fair jest zaledwie małym punkcikiem biegającym gdzieś na skraju ekranu. Za to, gdy zawodnicy zaczną kopać się po kostkach, zdecydowanie interweniuje, nie bojąc się podejmować decyzji, po których usłyszy gwizdy i inwektywy. Znosi je dzielnie wiedząc, że gdy opadną emocje i wszyscy na spokojnie obejrzą powtórkę, to przyznają mu rację.
Takim tokiem myślenia i postępowania kroczy nie mała ilość miejskich „nieprzeciętnych”, o których może nawet nie słyszeliśmy, bo starają się być niewidoczni, ale za to stale zdobywają to co w sferze publicznej jest naprawdę ważne – szacunek.
PS. Przepraszam moich nauczycieli języka polskiego za wykorzystanie Mickiewicza i Słowackiego na potrzeby tego felietonu. Przepraszam również samych zainteresowanych za stepy i Balladynę.
Alan Zych
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Mieszkanka, Utworzony: 2010-09-06 19:51:40
zgłoś nadużycie Ciekawy, Utworzony: 2010-08-22 22:04:02
zgłoś nadużycie Nikt, Utworzony: 2010-08-22 21:09:43
zgłoś nadużycie Waldek, Utworzony: 2010-08-22 17:17:25
Mistrzostwo świata, działacz jak sie patrzy. Więcej takich a za 4 lata miasto nasze stanie się stolica świata
zgłoś nadużycie obserwator, Utworzony: 2010-08-21 18:12:41