2010-03-30
Z gwoździem w sercu
Z niecodziennym przypadkiem lekarskim zmagali się we wtorek chirurdzy ze Szpitala Powiatowego w Świętochłowicach. Około południa do lecznicy przywieziono pacjenta z raną postrzałową w klatce piersiowej. W sercu poszkodowanego tkwił... gwóźdź. Dzięki natychmiastowej operacji udało się uratować mężczyznę, jest już stabilny i przytomny. Ustaleniem okoliczności, w jakich doszło do groźnego postrzału z pistoletu do wbijania gwoździ, zajmą się policja i prokuratura.
Fot. Szpital Powiatowy
Trzydziestolatek trafił na Izbę Przyjęć świetochłowickiego szpitala we wtorek, około godziny 12:00.
– Pacjenta przywieziono z raną postrzałową klatki piersiowej – mówi Marcin Gruk, zastępca ordynatora Oddziału Chirurgii. – W sercu mężczyzny znajdował się pięciocentymetrowy gwóźdź, który przebił osierdzie i utkwił w prawej komorze. Pacjent natychmiast trafił na stół operacyjny, gwóźdź został usunięty, a rana zaopatrzona. W tej chwili mężczyzna jest przytomny, a jego stan można określić jako stabilny.
Nie wiadomo ile czasu poszkodowany pozostanie w szpitalu. – Mogę tylko powiedzieć, że będzie to trwało tak długo, ile będzie trzeba. Przy tego typu urazach zawsze istnieje możliwość ewentualnych powikłań – tłumaczy Marcin Gruk. Lekarze są jednak dobrej myśli. – To młody organizm, powinien szybko dojść do siebie – przepowiada ordynator Grzegorz Kowalski.
Niejasne są okoliczności, w jakich doszło do wypadku. Pewne jest jedynie to, że jego przyczyną był postrzał z pistoletu do wbijania gwoździ. To, czy mężczyzna zranił się sam, czy zrobił to ktoś inny, ustali śledztwo prokuratorskie. Nieoficjalnie usłyszeliśmy jednak, że najprawdopodobniej wykluczyć można udział osób trzecich.
– Pacjenta przywieziono z raną postrzałową klatki piersiowej – mówi Marcin Gruk, zastępca ordynatora Oddziału Chirurgii. – W sercu mężczyzny znajdował się pięciocentymetrowy gwóźdź, który przebił osierdzie i utkwił w prawej komorze. Pacjent natychmiast trafił na stół operacyjny, gwóźdź został usunięty, a rana zaopatrzona. W tej chwili mężczyzna jest przytomny, a jego stan można określić jako stabilny.
Nie wiadomo ile czasu poszkodowany pozostanie w szpitalu. – Mogę tylko powiedzieć, że będzie to trwało tak długo, ile będzie trzeba. Przy tego typu urazach zawsze istnieje możliwość ewentualnych powikłań – tłumaczy Marcin Gruk. Lekarze są jednak dobrej myśli. – To młody organizm, powinien szybko dojść do siebie – przepowiada ordynator Grzegorz Kowalski.
Niejasne są okoliczności, w jakich doszło do wypadku. Pewne jest jedynie to, że jego przyczyną był postrzał z pistoletu do wbijania gwoździ. To, czy mężczyzna zranił się sam, czy zrobił to ktoś inny, ustali śledztwo prokuratorskie. Nieoficjalnie usłyszeliśmy jednak, że najprawdopodobniej wykluczyć można udział osób trzecich.
M W-R
- OGŁOSZENIA
- garaż
- Sok MEGA LIFE – bomba witaminowa, na której możesz zarobić!!!
- Dołącz do nowej firmy kosmetycznej MARIZA
- praca-szybko zarobisz -Oriflame
- Sprzątanie grobów
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Niemiecki dla Opiekunek w domu
- Medugorje
- ZERO TOLERANCJI DLA DŁUŻNIKÓW!!
- Sól drogowa
- NA ZIMĘ I LATO TYLKO DOLOMITY

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-04-15 18:47:55
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-04-15 14:11:24
zgłoś nadużycie M-i, Utworzony: 2010-04-05 10:30:12
zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-04-02 00:32:38
zgłoś nadużycie do antyklakiera, Utworzony: 2010-04-01 22:33:50
Pozdrawiam
M-i