Czwartek, 09 Lutego 2012, imieniny: Cyryla, Apolonii




2010-08-27

Z niczego nie ma nic

O kierunkach, w jakich powinny rozwijać się Świętochłowice, ich niewykorzystanych możliwościach, pomysłach na inwestycje oraz o tym, czego nie może bać się głowa miasta, z zastępcą prezydenta Chorzowa, Janem Michalikiem, rozmawia Marzena Wojewoda-Rączka

Czytelnicy portalu świętochłowickiego mogą być zaskoczeni, że rozmawiam z Zastępcą Prezydenta Miasta Chorzowa. Nie wszyscy wiedzą, że pana nazwisko coraz częściej pojawia się na politycznej scenie również naszego miasta.
Jestem związany ze Świętochłowicami, tu się urodziłem, uczyłem, pracowałem. Aktualnie wraz z życzliwymi mi osobami zawiązałem Społeczny Komitet do spraw Rozwoju Świętochłowic, który przekształci się w Komitet Wyborczy „Razem dla Świętochłowic”. Naszym celem jest zebranie wiedzy i pomysłów, jakimi narzędziami doprowadzić do rozwoju miasta, który satysfakcjonował będzie jego mieszkańców.

Powiedzmy wprost, będzie pan kandydował na urząd prezydenta Świętochłowic?
Tak, będę kandydował. Zależy mi też na zaangażowaniu młodych ludzi w sprawy ich miasta. Koalicja, która się buduje, będzie czerpać z potencjału osób zaangażowanych w działalność Związku Harcerstwa Polskiego, reaktywowanego Towarzystwa Miłośników Świętochłowic, Oazy Rodzin, Stowarzyszenia Miłośników Lipin, Towarzystwa Przyjaciół Heiloo, Klubów Sportowych. Liczę na współpracę z Ruchem Autonomii Śląska i Związkiem Górnośląskim. Stawiam na rozmowy z ludźmi, bo tylko w ten sposób można się przekonać, czy dobrze odczytałem, czego oczekują od władz miasta. Przed kampanią samorządową mam zamiar spytać mieszkańców Świętochłowic poprzez wysyłane do nich ankiety, co trzeba tu zrobić natychmiast, czym zająć się w drugiej kolejności, a co odpuścić.

A pana zdaniem jakie są priorytety?
Edukacja, zdrowie, bezpieczeństwo. Koalicja „Razem dla Świętochłowic” ma szczegółowy program, oparty na opracowywanej równolegle „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Świętochłowic do roku 2030”. Program stwarzany jest z myślą o każdym świętochłowiczaninie. Opowiadamy się za racjonalnym gospodarowaniem budżetem miasta i solidarna polityką społeczną. Świętochłowice powinny być miastem zapewniającym swoim mieszkańcom godziwe warunki życia, czyli zamieszkania, kształcenia i rozwoju duchowego, pracy, wypoczynku i bezpieczeństwa.

Prezydent mając najlepsze intencje bez poparcia pozostałych organów ma ograniczone pole działania. Czy „Razem dla Świętochłowic” ma już gotową listę kandydatów do Rady Miejskiej?
Lista nie jest jeszcze zamknięta. Cały czas trwają rozmowy, również z działającymi już w mieście ugrupowaniami. Naturalnie także personalne.

Skąd decyzja, by kandydować? Nie chce pan już pełnić funkcji zastępcy prezydenta w Chorzowie?
W Chorzowie czuję się spełnionym. Ostatnie 20 lat poświęciłem służbie dla tego miasta. Najpierw w Chorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (12lat), a potem w Urzędzie Miasta (8lat), zajmując się cały czas sprawami mieszkań, infrastruktury technicznej i stanem środowiska naturalnego.
Prezydentowi Koplowi należą się młodsi zastępcy (śmiech). Założyłem, że ostatnie 4 lata mojej aktywności zawodowej chcę poświęcić służbie dla mieszkańców Świętochłowic i miasta któremu dużo zawdzięczam.

Zdaje pan sobie jednak sprawę, że nazwisko Jan Michalik kojarzy się świętochłowiczanom głównie z podwyżką cen wody? Jako członek Zarządu Związku CHŚPWiK głosował pan za podniesieniem cen dostarczania wody i odprowadzania ścieków.
Nie wszystko, co tanie, jest dobre. Byłbym zdziwiony, gdyby mieszkańcy patrzyli na rozwój swojego miasta przez pryzmat ceny wody. Zresztą, jak wyliczyłem, ubiegłoroczny wzrost cen dla czteroosobowej rodziny zużywającej ok.10m3 wody miesięcznie to około 10 zł. W zamian świętochłowiczanie mają zmodernizowaną sieć wodociągową, przykrytą Rawę, trzeba też pamiętać o zmodernizowanej oczyszczalni ścieków i stworzeniu poprzez rozbudowę sieci wodno-kanalizacyjnej możliwości dla przyszłych inwestorów na terenie miasta.

Ale wodę mamy najdroższą w Polsce, podczas gdy w innych miastach również prowadzone są tego typu inwestycje.
Jest droga ale nie najdroższa. Są miasta, które dysponują woda z ujęć własnych i wtedy nie ponoszą takich opłat jak my. Kosztowna jest modernizacja przedwojennych sieci kanalizacyjnych, w miastach młodych, jak na przykład Tychy, nie ma tego typu problemów. Cały czas spłacany jest kredyt na modernizację sieci i oczyszczalni. Początkowo wkład własny miast w tę inwestycję miał wynosić 30%. W tej chwili jest to 60%, W porównaniu z założeniami wzrósł o 100%. Kto za to płaci? Użytkownicy w cenie wody. Ważne jest jednak to, co w zamian dostają. A dostają zmodernizowane sieci, nowoczesną oczyszczalnię i bardzo dobrej jakości wodę. Czy jest droga? To kwestia kontroli wydatków CHŚPWiK, czy ma procedury dobre, czy nie. W ocenie Rady Nadzorczej ma dobre.

Świętochłowice i Chorzów są ze sobą związane nie tylko przez wspólne przedsiębiorstwo wodociągowe. Jakie rozwiązania zastosowane w Chorzowie można przenieść do naszego miasta?
Właściwie nie ma rozwiązania, którego nie można by przenieść. W Chorzowie co roku w placówkach oświatowych odbywa się ich przegląd. To pozwala zorientować się, jakie prace powinny zostać w nich wykonane, ocenić, jak pracował dyrektor. Świętochłowickie szkoły nie są poddane tak wysokim oczekiwaniom mieszkańców, jak chorzowskie, będące chlubą województwa. Również w służbie zdrowia każdy menadżer rozliczony powinien być z ujemnego wyniku bilansu. Wspólnym przedsięwzięciem Świętochłowic i Chorzowa, a także Piekar i być może Czeladzi, powinno być zawiązanie związku, który by rozwiązał problem śmieci w naszych miastach, to jest budowę kompostowni i współfinansowania budowy spalarni. Kolejna sprawa to miejska kultura, wystarczy porównać ośrodki kulturalne, zobaczyć, co dzieje się chociażby w Chorzowskim Centrum Kultury.

Chorzów ma jednak większy budżet niż Świętochłowice…
Bo prezydent Kopel nie boi się podnosić maksymalnych stawek podatkowych. Bez tego nie ma pieniędzy na inwestycje. To samo dotyczy czynszów. W Chorzowie maksymalna stawka czynszowa wynosi 7 zł za m2, minimalna 5zł za m2, a socjalna 2,50zł za m2. Dzięki temu możliwe są remonty. Nie dziwę, się, że przy takich czynszach, jakie są w Świętochłowicach, tych pieniędzy nie ma. Nie można ich ustalać pod najsłabszych, tylko pod potrzeby techniczne budynku. Obecne czynsze powinny w ciągu czterech do sześciu lat dorównać chorzowskim. Maksymalny czynsz w mieszkaniu 50m2 pełnokomfortowym wynosiłby wtedy 3% wartości odtworzeniowej, czyli 400zł. Nikt kto pracuje nie wmówi mi ze go na to nie stać, a dla najbiedniejszych są dodatki mieszkaniowe.

Które wypłaca Ośrodek Pomocy Społecznej również z miejskiej kasy...
Tak, ale obecnie część mieszkańców lepiej sytuowanych płaci czynsze niewystarczające na niezbędne remonty i modernizacje budynków. Trzeba zmienić politykę mieszkaniową: maksymalne wykorzystanie pustostanów, właściwe organizowanie lokali socjalnych i zmianę w zasadach sprzedaży mieszkań. Gdzie jest logika sprzedawania mieszkań miejskich za 20% wartości, a zaraz potem budowanie nowych za 100% wartości, bo mieszkań oczywiście brakuje? Można ze strachu przed reakcją mieszkańców nie brać za nic pieniędzy, ale wtedy nie będzie nic. Owszem, dodatki są płacone z budżetu, ale jeśli podatki nie rosną maksymalnie, tak, jak pozwala na to prawo, on ciągle będzie niewystarczający. Zresztą, podatków nie płacą biedni. Obejrzałem sobie dokładnie Świętochłowice. Moim zdaniem w Świętochłowicach jest dwa razy więcej domów jednorodzinnych niż w Chorzowie. Jeśli nawet ci lepiej sytuowani płacą niskie podatki, to niestety, z niczego nie ma nic.

Ma pan dość odważne poglądy, szczególnie jak na kampanię wyborczą. Kandydaci nie rozpoczynają jej zazwyczaj od krytyki za niskich czynszów czy podatków.
Gdyby to było wszystko, co proponuję, to bym się z panią zgodził. Ale ja chce również pozyskać środki z budżetu województwa i państwa, a także środki europejskie. Nad innymi kandydatami mam tę przewagę że ja nie muszę być prezydentem. Przy moich uprawnieniach praca w zawodzie budowlańca, jak kiedyś, da mi też dużą satysfakcję. Bycie prezydentem to dla mnie po prostu służba. Świętochłowiczanie, oczywiście nadal mogą wybrać prezydenta który nie będzie miał odwagi sprawić, by budżet miasta był taki, jakiego Świętochłowice wymagają. Zresztą z góry założyłem, że jeśli zostanę wybrany interesuje mnie tylko jedna kadencja, a potem zajmę się wnukami. 4 lata to czas, w którym miasto stanie na nogi, powstanie dokładne prognoza na przyszłość i precyzyjne analizy, jak osiągnięty rozwój miasta kontynuować.

Żeby przeprowadzić takie zmiany, o jakich pan mówi, prezydent musi mieć za sobą większość Rady Miejskiej.
To mieszkańcy zdecydują, czy zasiądą w niej starzy radni, nowi, czy będą to jedni i drudzy. Radni muszą mieć jedną świadomość, że ich rolą nie jest rządzenie miastem, a służba mieszkańcom. Jeśli rada będzie przeszkadzać, zwrócę się bezpośrednio do mieszkańców. To oni mają zdecydować, co należy w mieście zmienić. Jeśli moje propozycje znajdą poparcie, to rada nie będzie mogła ich blokować.

Kampania dopiero przed nami. Po poprzedniej zostały bilbordy z planowanymi inwestycjami. Czy którąś z nich zdecydowałby się pan wskrzesić?
Chciałbym, by wybudowana została porządna sala gimnastyczna przy szkole, która najbardziej tego wymaga. Nie hala sportowa, tylko sala. Ważna jest też modernizacja stadionu Skałki i całego Ośrodka Sportu i Rekreacji, niekoniecznie ze środków budżetowych miasta, trzeba szukać prywatnych inwestorów gotowych związać się z miastem na dłużej.
Lipiny mogą być i będą drugim Nikiszem. Fundusze na konserwację zabytków trzeba pozyskać ze środków, którymi dysponują Wojewoda Śląski, Marszałek Województwa i Ministerstwo Kultury. Trzeba tylko konsekwentnie pokazywać, w która stronę się zmierza. W Lipinach i Chropaczowie są świetne tereny pod inwestycje i budownictwo mieszkaniowe. Warto przyciągnąć do miasta nowych mieszkańców, z otwartym spojrzeniem , dobrymi pomysłami i pełna kiesą. Należy zmienić dotychczasowe zasady sprzedaży gruntu pod budownictwo. Zamiast sprzedawać własność, należy najpierw zbyć użytkowanie wieczyste a własność sprzedać po zakończeniu budowy. Uniknie to zakupu terenu bez rozpoczęcia budowy a tylko dla przyszłego jego zbycia po wyższej już cenie.

Mówi pan o pozytywach chorzowskich rozwiązań. A czego nie przeniósłby pan stamtąd na świętochłowicki grunt?
Trudno powiedzieć, bo za bardzo kocham Chorzów, żeby widzieć w nim wady, ale są rzeczy nierealne do zrobienia w mniejszym mieście.

Nazwa koalicji to „Razem dla Świętochłowic”. Razem, czyli?
O miasto dbać mają wszyscy jego mieszkańcy, nie może tego robić tylko prezydent i radni. Dlatego liczę na współpracę organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, każdego świętochłowiczanina, któremu leży na sercu dobro jego miasta.

Aktywizacja mieszkańców to dobra rzecz, ale czy wierzy pan w jej powodzenie? Wystarczy spojrzeć chociażby na dotychczasową frekwencję w wyborach.
Chcę do nich dotrzeć. Po to są spotkania, rozmowy oficjalne i prywatne. Trzeba obudzić nadzieję, że w Świętochłowicach może zmienić się na lepsze. Nie jestem oczywiście jedyną osobą, która może to zrobić, każdy mój konkurent z dobrym programem ma taką szansę. Tylko muszą to być osoby, które będą chciały poświęcić 4 lata życia na służbę miastu i mieszkańcom, na szukanie szans dla miasta.

Kogo ze swoich konkurentów postrzega pan jako najgroźniejszego rywala?
Najtrudniejszym przeciwnikiem będzie pani Krystyna Rawska. Ma doświadczenie i wiele sukcesów na koncie. Nasi ojcowie byli znani i cenieni w Świętochłowicach, gdyż służyli jego mieszkańcom. Teraz ja chciałbym przez następne 4 lata wpisać się w historie Świętochłowic jako ich menadżer kładący podwaliny pod przyszłe „tłuste lata”. Myślę, że dobrze byłoby przekonać niektórych kandydatów, że duże ugrupowanie ma większy potencjał. Liczyłem na poparcie Ruchu Ślązaków pana Rafała Świerka. Cały czas jestem zdania, że najlepiej, gdyby do wyborów poszły cztery duże ugrupowania. Dwa partyjne - Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwości, oraz dwa samorządowe, pani Rawskiej i mój. Jeśli kandydatów będzie ośmiu, wyniki mogą być przypadkowe i nie do przewidzenia.

Dziękuję bardzo za rozmowę





Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie dawna świętochłowiczanka, Utworzony: 2010-09-22 23:38:20

Uważam ,że głupota w świętochłowicach olbrzymia .Ludzie myślą ,że im pieniądze znieba spadną.Bez uregulowania podatków kasa miasta będie dalej pusta.Życzę nowej radzie więcej pracy a mniej kłótni.ludzie nie głosujcie na starych radnych bo znów puszczą was w maliny.

zgłoś nadużycie ,,,, Utworzony: 2010-09-01 16:28:18

Myślę że taki komentarz jak ten poniżej nie powinien zostać na tym portalu opublikowany. Nie dość że chamski i wulgarny to jeszcze napisany prawdopodobnie przez jakiegoś analfabetę i to chyba ze sztabu kandydata o którym jest ten artykuł...

zgłoś nadużycie I LOVE ŚWIONY, Utworzony: 2010-08-31 23:02:28

who the f..k is gustlik? hhaha koles do czolgu i sp.....laj bo dupisz ze cycki swedza, co wy tu jaracie i skad bierzecie towar , swiony bogatym miastem hahaah jak wypowiedza wojne osciennemu miastu i sie szybko poddadza haha narka , kto was w tym miescie wymyslil? bezdenna glupota, szkoda gadac

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2010-08-31 20:37:10

pokaz mi jedną rodzinę która w wyniku rozbiórki budynku poszła na bru? chyba troche przesadzasz

zgłoś nadużycie el presidente, Utworzony: 2010-08-31 12:52:22

Uwielbiam czytać programy i wizje rozwoju, których moge nie dożyć, choc akurat - statystycznie rzecz ujmując - tu mam większe szansę, niż sam pomysłodawca. Jestem może klinicznym przypadkiem egozimu, ale mnie naprawdę interesują wyłącznie te zmiany, które nastąpią jutro, za miesiąc, za rok może dwa. Taką perspektywę jestem w stanie rzetelnie zweryfikować. Inaczej, będa to bajdy, klechdy lub propaganda o budowaniu drugiej Polski, Japonii albo Irlandii. Co do czynszów, to człowiek ma rację, bo budynek nie pyta czy jego mieszkańcy mają aksę na jego utrzymanie lub nie. Nie pyta o powody, problemy, przyczyny wskutek których, brak jest peiniedzy na utrzymanie go dobrym stanie technicznym. On po prostu nieszczeje, jest eksploatowany jak za cięzkiej komuny bez niezbędnych napraw i konserwacji. Skutek jest taki, że ostatecznie nadzór budowlany nie pyta, tylko wyłacza budynek z eksploatacji i rodziny idą "na bruk".Ostatnio częsty widok w Świętochłowicach dzięki staraniom i niezłomnym wysiłkom jedynego słusznego administratora i zarządcy.
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Luty 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
            1 2 3 4 5
        6 7 8 9 10 11 12
        13 14 15 16 17 18 19
        20 21 22 23 24 25 26
        27 28 29