Niedziela, 05 Lutego 2012, imieniny: Agaty, Adelajdy




2009-07-28

ZOZ-em bliżej

Nie działa aparat rentgenowski, zepsuł się też tomograf komputerowy, więc pacjenci wymagający diagnostyki przewożeni są na badania do szpitala w Chorzowie. Tak wygląda aktualnie rzeczywistość w świętochłowickim Szpitalu Powiatowym. I choć rentgen ma ponownie ruszyć około 7 sierpnia, co będzie z tomografem, nikt na razie nie wie. A jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Fot. Silesia Media
„Uwaga! Z powodu awarii aparatu pracownia RTG nieczynna!” – taki napis wita wszystkich, którzy ze skierowaniem w ręce udają się do rejestracji. Ponieważ słowa będące najczęstszą reakcją pacjentów na taki stan rzeczy nie nadają się raczej do przytoczenia, spuśćmy na nie zasłonę milczenia.
- Rentgen przestał działać 20 lipca. Rano wykonano jeszcze kilka zdjęć, później okazało się, że zepsuła się lampa – tłumaczy Katarzyna Bąk, kierownik zespołu technicznego pracowni. – Pacjenci szpitalni przewożeni są w tej chwili do chorzowskiego szpitala na ul. Strzelców Bytomskich, natomiast ci z rejonu muszą korzystać z pracowni w miastach ościennych. Niestety, odpłatnie.
- Prześwietlenie kolana 60 zł, nadgarstka 40 – żali się jedna z pacjentek Poradni Rejonowej na ul. Katowickiej. – Lekarz powiedział mi, żebym trochę poczekała, może wkrótce aparat w szpitalu naprawią.
Na razie dochodzi do scen, które w innej sytuacji mogłyby być potraktowane jako komediowe. – Kiedy szłam do przychodni ortopedycznej trzymając zdjęcia rentgenowskie, wprost nie mogłam nadążyć z odpowiedziami na pytania: „Działa już”? „Już można zrobić zdjęcie?”, „Kiedy otwarli” – relacjonuje inna pacjentka. – Z przykrością informowałam wszystkich, że moje RTG zrobiono w Katowicach.
- Lampa zostanie wymieniona najprawdopodobniej w czwartek lub piątek – informuje Katarzyna Bąk. – Aparat musi jeszcze jednak przejść testy akceptacyjne, które przeprowadzi Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, to wymóg w takich przypadkach. Inspektor sanepidu zapowiedział się na 7 sierpnia.

O to, jaki będzie koszt naprawy, zapytaliśmy dyrektora świętochłowickiego ZOZ-u, Grzegorza Nowaka. – Lampa w aparacie RTG kosztuje ok. 50 tysięcy złotych – mówi. – Sen z powiek spędza mi także inna rzecz, bo w tym samym czasie, jak na złość, zepsuła się też lampa w tomografie komputerowym. A to już koszt rzędu ok. 220 tysięcy. ZOZ takich pieniędzy nie ma.
Zadłużony Zakład Opieki Zdrowotnej nie jest w stanie wyłożyć prawie 300 tysięcy złotych, pieniędzy brakuje cały czas nawet na regulowanie bieżących faktur. Tymczasem ciągle dochodzą nowe, również za przewóz pacjentów do szpitala Miejskiego w Chorzowie na RTG i TK.
- Godzina pracy karetki to od 240 do 290 zł – mówi Grzegorz Nowak. – Nie jest to tania sprawa.
- Codziennie na tomografii mamy od dwóch do czterech pacjentów ze Świętochłowic – zdradza Ilona Warkocz, lekarz radiolog z chorzowskiego szpitala. – Do tej pory wykonaliśmy 18 badań, a kolejne rozpisane są już do końca tygodnia.
Kiedy kosztowny transport przestanie być potrzebny, na razie nie wiadomo, bo jak mówi dyrektor Nowak, bez pomocy miasta się nie obejdzie. – Złożyłem u prezydenta wniosek o przekazanie funduszy z rezerwy celowej, którą w budżecie miasta radni zabezpieczyli dla ZOZ – mówi. – Teraz będę musiał przekonać Radę Miejską, że ten sprzęt jest niezbędny dla działania szpitala.
Prezydent złożył już w Kancelarii Rady Miejskiej wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, podczas której jednym z punktów porządku obrad będzie projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały budżetowej. Tylko w ten sposób może być przekazana pomoc finansowa dla Szpitala Powiatowego.
- Wniosek trafił do kancelarii w poniedziałek o godzinie 14.55 – potwierdza przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Szaton. - Sesja musi się więc odbyć do 3 sierpnia, ale mam poważne obawy co do tego, czy uda się zebrać kworum. Oficjalnie od 15 lipca do 15 sierpnia trwa przerwa urlopowa i wielu radnych wyjechało na wakacje. Poza tym życzyłbym sobie, aby uchwały budżetowe składane były w 14 dni przed planowaną sesją tak, jak nakazuje statut miasta. Szanujmy się nawzajem.

Trudno więc określić czy i kiedy znajdą się pieniądze na naprawę szpitalnego sprzętu i co będzie w przypadku, gdy radni odmówią pomocy. W zakupionym przez ZOZ trzy lata temu tomografie gwarancja na lampy obejmuje 2 lata. – Czekam na spotkanie z serwisantem, bo oprócz obwarowań czasowych, w gwarancji zapisano też liczbę skanów, które aparat może w tym czasie wykonać – tłumaczy Grzegorz Nowak. - Zakłada się, że jest to 100 tysięcy skanów, a nasz tomograf zrobił najwyżej, i to z dużym naddatkiem, 10 tysięcy. Budzi to więc duże wątpliwości.
Inną sprawą jest ogólny stan tego urządzenia. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie od osoby związanej ze świętochłowickim ZOZ, tomograf już w trakcie zakupu był przestarzały. – Taki złom w tym czasie wycofywano ze szpitali – twierdzi nasz informator. – Tymczasem u nas go kupiono. No i takie są skutki.

Skutki, które najbardziej odczuwają pacjenci. Bo bez szczegółowych wyników badań, szybkiej i konkretnej diagnozy nie postawi żaden lekarz.


Marzena Wojewoda-Rączka

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-10-08 23:05:00

dajcie spokój...i zajmijcie się robotą wy "pseudolekarzespecjaliści"...mieliście szanse i co z tego zostało

zgłoś nadużycie Jo, Utworzony: 2009-08-19 23:25:55

Do poprzednika: jeżeli myślisz o tym samym nazwisku co ja to muszę Cię zmartwić    Myślę, ze tej osoby nie znajdziesz w tych dokumentach.

zgłoś nadużycie jak bylo naprawdę??, Utworzony: 2009-08-13 21:23:37

Nie wiem jak bylo naprawdę, ale wiem jak byc powinno, jeśli sprzet byl zakupiony drogą przetargową powinna powstac komisja przetrgowa, która oceni oferty, ich zgodność z SIWZ, oraz na tej podstawie wybierze najkorzystniejsza, a jesli chodzi o przygotowanie specyfikacji to napewno w szpitalu były osoby odpowiedzialne za przygotowanie zestawień parametrów technicznych dla tych urzadzeń oraz opisu przedmiotu zamówienia, te osoby równiez powinny odpowiadac na pytania, jesli takowe zostały zadane przez firmy, nurtuje jednak pytanie- dokumenty przetrgowe nie sa przeciez tajne, dlaczego zatem nikt nie wpadl na pomysł by zajrzec do nich i powiedziec otwarcie, kto był autorem takiego a nie innego opisu przedmiotu zamówienia i kto był członkiem komisji??
Osobna sprawą jest fakt, ze z tego co słyszałem, to opis był tak skonstuowany, ze stanąć mogło niewiele firm i z tego co wiem staneła tylko jedna i to ze Świętochłowic- domyslic sie mozna która... a w tym przypadku komisja nie miała z czego wybierać...

zgłoś nadużycie ze zdjęć, Utworzony: 2009-08-04 22:15:07

w zamieszczonym linku bije ciepło, inteligencja, przyjaźń, zaufanie, o elegancji tego pana w czarnym garniturku bez krawata nie wspominając.
Takiego oto mamy przedstawiciela i reprezentanta - ale jedynie grupki mieszkańców bo napewno nie mojego.
Historia go na pewno nie oceni, zapomni się o tym indywidum, co najwyżej może on oceniać z historii, ale jedynie chyba na górce.

zgłoś nadużycie , Utworzony: 2009-08-04 17:09:56

Polemizowałabym z poniższymi wypowiedziami. P. Mosia bardzo trudno przekonać. P. Mosia może przekonać tylko jedna osoba bo on i tak innym nie ufa. Tylko jak zostanie prezydentem to weźmie go na zastępcę?
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Luty 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
            1 2 3 4 5
        6 7 8 9 10 11 12
        13 14 15 16 17 18 19
        20 21 22 23 24 25 26
        27 28 29