2012-01-18
Zeznania byłej sekretarz
W reklamówce, paczce, kartonie z alkoholem – w taki sposób według zeznań byłej sekretarz miasta przekazywano Eugeniuszowi M. pieniądze. Podczas środowej rozprawy przed Sądem Rejonowym w Mikołowie Jolanta S-K. odmówiła składania wyjaśnień, potwierdziła jednak zeznania, jakie złożyła w trakcie śledztwa. Druga oskarżona kobieta, matka byłego prezydenta Lidia M., również stwierdziła zgodność zaprotokołowanych zeznań z prawdą i odpowiadała jedynie na pytania obrońców.
Jolanta S-K. powtórzyła, że nie przyznaje się do zrzucanych jej czynów. Nie zgodziła się złożyć przed Sądem wyjaśnień, więc sędzia odczytywał zeznania złożone przez nią w trakcie śledztwa. Była sekretarz tłumaczyła śledczym, że nie pośredniczyła w przekazaniu korzyści majątkowych ani też nie żądała ich od świadków Piotra B. i Gerarda G. Przyznała natomiast, że na prośbę Eugeniusza M. pojechała do MPGK by odebrać „coś” od prezesa tej firmy. Jak mówiła, prezydent nie określał, co ma to konkretnie być. Prezes B. spytał, czy wie, o co chodzi i przekazał jej reklamówkę, w której była jeszcze jedna reklamówka. Jolanta S-K., będąc wówczas przekonana, że przesyłka zawiera dokumenty dotyczące rad nadzorczych, zostawiła ją na biurku zwierzchnika. – Kiedy prezydent przyjechał do Urzędu Miejskiego powiedział, że widzi, iż sprawa załatwiona – relacjonowała była sekretarz. Jak się okazało, w dwie reklamówki zawinięta była gotówka – 25 tysięcy z.
Kobieta zeznała również w trakcie śledztwa, że uczestniczyła w odebraniu z Punktu Informacyjnego w UM paczki, którą zostawił tam świadek Gerard G. Na paczce widniało nazwisko byłego radnego oraz słowa „Urząd Miejski w Rudzie Śląskiej”. Jolanta S-K. zeznała, że domyśliła się póżniej, że w środku były pieniądze. – Przypuszczałam, że dał je za to, że nie został zwolniony z pracy. Fakt, że paczka rzeczywiście zawierała gotówkę, według słów oskarżonej potwierdził sam Eugeniusz M. – W rozmowie, kiedy zdenerwował się na Gerarda G., że nie udzielał się na sesjach Rady Miejskiej i nie zrobił czegoś, o co prosił go prezydent – stwierdziła.
Wiedzę o kolejnych pieniądzach, które trafić miały do Eugeniusza M., była sekretarz, jak zeznawała śledczym, powzięła bezpośrednio od ich nadawcy. Stało się tak kilka miesięcy po tym, jak uczestniczyła w ich przekazaniu. 50 tysięcy złotych pochodzić miało od przedsiębiorcy starającego się o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. – Wtedy poukładało mi się w całość – mówiła Jolanta S-K. – Prezydent powiedział, ze mam zaczekać w urzędzie na Piotra N. (byłego dyrektora szpitala) który przywiezie dla niego wódkę. Odebrałam karton z alkoholem. Następnego dnia prezydent spytał o ten alkohol i poprosił o spotkanie, bo chciałby go odebrać. Wydało mi się dziwne, że tak się o wódkę dopytuje, uświadomiłam sobie, co mogło być w tym kartonie. Była sekretarz powiedziała, że ostatecznie Eugeniusz M. potwierdził jej podejrzenia, zaczął też unikać przedsiębiorcy i oddelegował ją do rozmów z nim. – Powiedziałam, że w świetle tego, co już wiem, nie chcę sama z nim rozmawiać – tłumaczyła Jolanta S-K. Wyjaśniła, ze w końcu doszło do spotkania, przy którym również była obecna. – W oczy powiedział prezydentowi, że dał mu łapówkę, więc niech albo załatwi sprawę, albo niech zwraca. A jak nie potrafi załatwić, to ma nie brać – przytoczyła słowa przedsiębiorcy.
Oskarżona opowiedziała w śledztwie także o wręczeniu Jerzemu L. kwoty 2,5 tysiąca zł. Jak mówiła, miał to być zwrot kosztów za obsługę imprezy miejskiej, które radny miał uregulować. Według słów byłej sekretarz, upomina się o nie wielokrotnie. – Jerzy L. był najlepszym przyjacielem prezydenta i niezręcznie było mu powiedzieć, że jest uciążliwy, dlatego scedował tę sprawę na mnie – wyjaśniała Jolanta S-K w toku śledztwa. Jak zeznała, radny otrzymał pieniądze za jej pośrednictwem, po wpłaceniu przez Piotra B. pięciu tysięcy zł na organizację wspomnianego przedsięwzięcia. – To nie tajemnica, że takie imprezy były sponsorowane przez urzędników samorządowych – zeznawała była sekretarz nadmieniając, że finansowali je z przyznawanych nagród, by, jak się wyraziła, radni Porozumienia Świętochłowickiego i prezydent mogli pokazać się wyborcom. – Takie imprezy były tez finansowane z budżetów jednostek podległych: OPS, Skałki, CKŚ, MPGKi MZBM – przyznała Jolanta S-K i dodała, że Eugeniusz M. nie raz mówił do podwładnych kierowników i naczelników, że nie ze względu na kompetencje pełnią te funkcje i gdyby ktoś inny był prezydentem, trudno by im było dostać taką pracę – Powinniśmy być wdzięczni, że pracujemy na kierowniczych stanowiskach – cytowała.
W przeciwieństwie do byłej podwładnej, matka Eugeniusza M. nie obciążyła syna zeznaniami. Śledczym zeznała, że pomysł zaniżenia ceny nieruchomości w Woźnikach pochodził o sprzedającego ją małżeństwa. Mieli na to nalegać między innymi dlatego, by ukryć przed córką uzyskaną faktycznie ze sprzedaży kwotę. – Pani K. stwierdziła, że nie pierwszy raz tak sprzedaje i nigdy nic nie było – mówiła Lidia M. – Przez to powiedzenie ja nie byłam świadoma, że popełniam przestępstwo – dodała. Matka byłego prezydenta zdecydowanie zaprzeczyła, że Eugeniusz M. uczestniczył w transakcji. Podkreśliła, że jego rola przy kupnie nieruchomości ograniczała się do kierowania samochodu, a fundusze na zakup miała z oszczędności swoich i nieżyjącego już męża.
Rozprawa została odroczona do 23 stycznia. Wtedy przed Sądem Rejonowym w Mikołowie stanie pierwszy ze świadków, Piotr B.
Kobieta zeznała również w trakcie śledztwa, że uczestniczyła w odebraniu z Punktu Informacyjnego w UM paczki, którą zostawił tam świadek Gerard G. Na paczce widniało nazwisko byłego radnego oraz słowa „Urząd Miejski w Rudzie Śląskiej”. Jolanta S-K. zeznała, że domyśliła się póżniej, że w środku były pieniądze. – Przypuszczałam, że dał je za to, że nie został zwolniony z pracy. Fakt, że paczka rzeczywiście zawierała gotówkę, według słów oskarżonej potwierdził sam Eugeniusz M. – W rozmowie, kiedy zdenerwował się na Gerarda G., że nie udzielał się na sesjach Rady Miejskiej i nie zrobił czegoś, o co prosił go prezydent – stwierdziła.
Wiedzę o kolejnych pieniądzach, które trafić miały do Eugeniusza M., była sekretarz, jak zeznawała śledczym, powzięła bezpośrednio od ich nadawcy. Stało się tak kilka miesięcy po tym, jak uczestniczyła w ich przekazaniu. 50 tysięcy złotych pochodzić miało od przedsiębiorcy starającego się o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. – Wtedy poukładało mi się w całość – mówiła Jolanta S-K. – Prezydent powiedział, ze mam zaczekać w urzędzie na Piotra N. (byłego dyrektora szpitala) który przywiezie dla niego wódkę. Odebrałam karton z alkoholem. Następnego dnia prezydent spytał o ten alkohol i poprosił o spotkanie, bo chciałby go odebrać. Wydało mi się dziwne, że tak się o wódkę dopytuje, uświadomiłam sobie, co mogło być w tym kartonie. Była sekretarz powiedziała, że ostatecznie Eugeniusz M. potwierdził jej podejrzenia, zaczął też unikać przedsiębiorcy i oddelegował ją do rozmów z nim. – Powiedziałam, że w świetle tego, co już wiem, nie chcę sama z nim rozmawiać – tłumaczyła Jolanta S-K. Wyjaśniła, ze w końcu doszło do spotkania, przy którym również była obecna. – W oczy powiedział prezydentowi, że dał mu łapówkę, więc niech albo załatwi sprawę, albo niech zwraca. A jak nie potrafi załatwić, to ma nie brać – przytoczyła słowa przedsiębiorcy.
Oskarżona opowiedziała w śledztwie także o wręczeniu Jerzemu L. kwoty 2,5 tysiąca zł. Jak mówiła, miał to być zwrot kosztów za obsługę imprezy miejskiej, które radny miał uregulować. Według słów byłej sekretarz, upomina się o nie wielokrotnie. – Jerzy L. był najlepszym przyjacielem prezydenta i niezręcznie było mu powiedzieć, że jest uciążliwy, dlatego scedował tę sprawę na mnie – wyjaśniała Jolanta S-K w toku śledztwa. Jak zeznała, radny otrzymał pieniądze za jej pośrednictwem, po wpłaceniu przez Piotra B. pięciu tysięcy zł na organizację wspomnianego przedsięwzięcia. – To nie tajemnica, że takie imprezy były sponsorowane przez urzędników samorządowych – zeznawała była sekretarz nadmieniając, że finansowali je z przyznawanych nagród, by, jak się wyraziła, radni Porozumienia Świętochłowickiego i prezydent mogli pokazać się wyborcom. – Takie imprezy były tez finansowane z budżetów jednostek podległych: OPS, Skałki, CKŚ, MPGKi MZBM – przyznała Jolanta S-K i dodała, że Eugeniusz M. nie raz mówił do podwładnych kierowników i naczelników, że nie ze względu na kompetencje pełnią te funkcje i gdyby ktoś inny był prezydentem, trudno by im było dostać taką pracę – Powinniśmy być wdzięczni, że pracujemy na kierowniczych stanowiskach – cytowała.
W przeciwieństwie do byłej podwładnej, matka Eugeniusza M. nie obciążyła syna zeznaniami. Śledczym zeznała, że pomysł zaniżenia ceny nieruchomości w Woźnikach pochodził o sprzedającego ją małżeństwa. Mieli na to nalegać między innymi dlatego, by ukryć przed córką uzyskaną faktycznie ze sprzedaży kwotę. – Pani K. stwierdziła, że nie pierwszy raz tak sprzedaje i nigdy nic nie było – mówiła Lidia M. – Przez to powiedzenie ja nie byłam świadoma, że popełniam przestępstwo – dodała. Matka byłego prezydenta zdecydowanie zaprzeczyła, że Eugeniusz M. uczestniczył w transakcji. Podkreśliła, że jego rola przy kupnie nieruchomości ograniczała się do kierowania samochodu, a fundusze na zakup miała z oszczędności swoich i nieżyjącego już męża.
Rozprawa została odroczona do 23 stycznia. Wtedy przed Sądem Rejonowym w Mikołowie stanie pierwszy ze świadków, Piotr B.
Marzena Wojewoda-Rączka
- OGŁOSZENIA
- Praca DODATKOWA
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Agencja Turystyczna Dolomity
- Kolonie i obozy letnie - oferta LATO 2012
- Konsultant Oriflame - prezent za 100 lub 50zł + konkurs
- Konsultant Oriflame - prezent za 100 lub 50zł + konkurs
- Usługi edukacyjno redaktorskie
- Sprzedam mieszkanie 29m2
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- Hydraulik
- P R A C A w domu- telemarketing
- Nowy portal aukcyjno ogłoszeniowy www.aletarg.pl

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie do ZOZ, Utworzony: 2012-01-25 07:17:39
zgłoś nadużycie ZOZ, Utworzony: 2012-01-24 14:06:08
J
zgłoś nadużycie tylko narzekacie, Utworzony: 2012-01-24 13:17:01
zgłoś nadużycie to nie lepsze!, Utworzony: 2012-01-24 12:08:36
zgłoś nadużycie Do poprzedników, Utworzony: 2012-01-24 11:51:01